20.11.2020/15:42

Branża browarnicza zmienia się w napojową. Konsumenci i piwa bezalkoholowe zmieniają obraz rynku

Piwa bezalkoholowe pije już prawie 60 proc. dorosłych Polaków, którzy tylko w tym roku wydali na nie ponad 800 mln zł. Jego udział w rynku rośnie w tempie dwucyfrowym, nawet w warunkach pandemii. Jest sprzymierzeńcem zdrowego, aktywnego stylu życia i odpowiedzialnych decyzji. Piwo bezalkoholowe – bo o nim mowa – to aktualnie najważniejszy i najciekawszy trend w piwnym świecie. Kompania Piwowarska przygotowała raport o piwach bezalkoholowych w Polsce w 2020 r.

Jeszcze kilka lat temu piwa typu NAB (non-alcoholic beverages, czyli napoje bezalkoholowe) cieszyły się w Polsce umiarkowaną popularnością, co było efektem zarówno niewielkiej wiedzy na ich temat, stosunkowo skromnej oferty producentów oraz ograniczonej dostępności. Jednak ostatnie lata przyniosły ogromną zmianę w zakresie samego produktu i jego postrzegania: rozwój technologii przyczynił się do udoskonalenia i rozwoju oferty wariantów smakowych, a konsumenci coraz chętniej wybierają piwo bez procentów jako element zrównoważonego, bardziej świadomego trybu życia. W rezultacie awansowało z pozycji „piwa dla kierowców” do rangi cieszącego się uznaniem napoju, który oferuje bogactwo smaków i którym można delektować się w wielu różnych sytuacjach.

Szerokie ujęcie tego tematu prezentuje publikacja pt. „0% alkoholu. 100% smaku. Raport Kompanii Piwowarskiej o piwach bezalkoholowych w Polsce w 2020 roku”. Analiza została opublikowana w listopadzie 2020 r. i bazuje na raportach i badaniach krajowych i zagranicznych, przygotowanych przez firmy Mintel, Nielsen, IQS, Ipsos i Kantar.

Jak wynika z raportu, piwo bezalkoholowe stanowi obecnie 5,9 proc. rynku piwnego w Polsce pod względem wartości i 4,9 proc. pod względem wolumenu. Może się wydawać, że to niewiele, jednak segment ten już od dłuższego czasu notuje dynamiczny, dwucyfrowy wzrost. Jak pokazują dane firmy Nielsen w 2019 r. wzrosty sięgnęły ponad 60 proc., w 2020 r. 20,5 proc. – spadek spowodowany pandemią. W czasie pierwszych trzech kwartałów bieżącego roku wydatki na piwo bezalkoholowe w naszym kraju wyniosły 823 mln zł (wg Nielsen). Wraz ze spożyciem zwiększa się grupa konsumentów „zerówek”: w 2019 r. sięgało po nie już 57 proc. dorosłych Polaków (w 2018 – 47 proc.), 46 proc. piwoszy piło je przynajmniej raz w miesiącu (w 2018 – 38 proc.), a tylko 24 proc. nigdy (w 2018 – 33 proc.). Wśród osób pijących piwo bez procentów przeważają mężczyźni (60 proc.), choć nie w sposób tak zdecydowany jak w przypadku piw zawierających alkohol (65 proc.). NAB-y mają też więcej amatorów w młodszych grupach wiekowych – wybiera je 51 proc. osób do 35. roku życia (dla porównania – piwo alkoholowe pije 41 proc.). Półka piw niezawierających alkoholu również staje się coraz bardziej obszerna i różnorodna. Dzisiaj konsumenci mogą wybierać spośród bezalkoholowych odpowiedników lagerów, piw smakowych i specjalności, które stanowią odpowiednio 64 proc., 34 proc. i 2 proc. segmentu (2020 r.).

Oprócz danych dotyczących samego produktu raport przynosi interesujące informacje na temat użytkowników piw 0,0 proc., ich nastawienia i motywacji oraz okazji do konsumpcji. Okazuje się, że „zerówki” potrafią zadowalająco zrealizować potrzebę przynależności czy chwili dla siebie – które są atrybutami tradycyjnego piwa. Doskonale odnajdują się w sytuacjach, których przynajmniej część można nazwać „typowo piwnymi”: grill, piknik (zdaniem 66 proc. respondentów), spokojny relaks (63 proc.), na świeżym powietrzu, np. na plaży (62 proc.), czy impreza (60 proc.).

Warto zwrócić uwagę, że odsetek mężczyzn pijących piwo 0,0 proc. jest znaczący, podczas gdy kilka lat temu było ono kojarzone z kobietami i postrzegane jako „mało męskie”. Wśród osób sięgających po piwa bez procentów można wyróżnić grupę ludzi dorosłych i dojrzałych – takich, którzy wiedzą, czego chcą od życia, podejmują odpowiedzialne decyzje, nie ulegając presji otoczenia; aktywnych, żyjących szybko, którym piwo bezalkoholowe pomaga godzić wiele ról i potrzeb, „nadążyć” za swoim życiem; poważnych i zaangażowanych w pracę, szczególnie taką, która wymaga skupienia, precyzji, wiąże się z dużą odpowiedzialnością; wreszcie aktywnych fizycznie, które rezygnują z alkoholu z powodu treningów lub diety. Badani deklarowali, że piwa bezalkoholowe wybierają dla przyjemności (73 proc.), z konieczności – ponieważ nie mogą spożywać alkoholu (55 proc.) i dlatego, że stanowią one zdrowszy wybór (56 proc.). Te statystyki dobrze obrazują zmiany, jakie zaszły w postawach konsumentów w ciągu ostatnich lat. Motywacja piwoszy dotycząca piw bezalkoholowych przesuwa się bowiem z „muszę” w kierunku „chcę”; z niechętnego poddania się konieczności w stronę podjęcia satysfakcjonującej decyzji.

– Fakt, iż segment piw bezalkoholowych wciąż rośnie mimo niesprzyjającej sytuacji rynkowej, świadczy o jego wielkiej sile i atrakcyjności dla konsumentów. Odkryli oni, że piwa bezalkoholowe świetnie odpowiadają na rozmaite potrzeby i warto po nie sięgać w różnych okolicznościach, nie tylko wtedy, gdy muszą zrezygnować z alkoholu. Taka postawa niezwykle nas cieszy, ponieważ jest zgodna z odpowiedzialnym podejściem do konsumpcji piwa, które promujemy – nie „więcej”, ale „lepiej”. Jest to zgodne z naszą strategią, w ramach której przyjęliśmy odpowiedzialne podejście do promowania i spożywania naszych produktów i planujemy osiągnąć 20-proc. udział produktów bezalkoholowych w ofercie – mówi Iwona Jacaszek-Pruś, dyrektor ds. korporacyjnych w Kompanii Piwowarskiej.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także