16.02.2018/14:48

Dostawca Lidla zapewnia o przestrzeganiu prawa i przekazuje 100 tys. zł dla Oksany [AKTUALIZACJA]

- Od zawsze moja firma jest zorientowana na działanie zgodnie z prawem, dbając jednocześnie o wszystkich swoich pracowników - tłumaczy w oświadczeniu nadesłanym redakcji portalu wiadomoscihandlowe.pl Jędrzej Cichowlas, dostawca Lidla, który - wedle doniesień medialnych - rzekomo nie pomógł własnej pracownicy po wylewie.

W najnowszym oświadczeniu przedsiębiorca zapewnił, że udzielił wsparcia poszkodowanej pracownicy. - Zgodnie ze złożoną wcześniej deklaracją, w związku z chorobą Pani Oksany Kharchenko, mając na względzie trudną sytuację losową Jej oraz Jej rodziny, przekazałem kwotę 100 tysięcy złotych na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji Pani Oksany - poinformował Jędrzej Cichowlas.  - Pragnę podkreślić, że od zawsze działania mojej firmy uwzględniają dbałość o dobro wszystkich jej pracowników i poszanowanie przepisów prawa - zapewnił.

Przypomnijmy przebieg zdarzeń: Lidl wycofał w ostatnią środę reklamy, w których występował Cichowlas, dostawca biowarzyw do sklepów sieci. Decyzja ma charakter tymczasowy, do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i jest następstwem oskarżeń m.in. o nielegalne zatrudnienie Ukrainki Oksany Kharchenko i o nieudzielenie jej pomocy.

Wedle relacji portalu gazeta.pl, na początku stycznia Oksana źle się poczuła – później zdiagnozowano, że dostała udaru. Jej siostra Natalia poprosiła pracowników firmy o wezwanie karetki, jednak zamiast pogotowia pojawił się Jędrzej Cichowlas, który zabrał siostry z firmy i – jak twierdzą kobiety – zostawił je na przystanku autobusowym, a sam zadzwonił na numer alarmowy i zgłosił, że znalazł tam nietrzeźwą kobietę. Kobieta aktualnie przebywa w ciężkim stanie w szpitalu, jest częściowo sparaliżowana.

- Jest mi niezmiernie przykro z powodu zdarzenia, które dotknęło panią Oksanę - tłumaczy Cichowlas. - Jednocześnie wskazuję, że opis zdarzenia z udziałem pani Oksany pojawiający się w mediach nie uwzględnia jego bardziej skomplikowanego przebiegu. W szczególności stan chorobowy pani Oksany nie miał związku z wykonywaniem przez nią pracy, lecz powstał w trakcie spędzania przez nią czasu wolnego - dodaje.

Cichowlas w oświadczeniu przesłanym naszej redakcji nie odnosi się bezpośrednio do wspomnianego zdarzenia. Nie przedstawia własnej wersji zdarzeń, ale też nie wskazuje, które z doniesień medialnych miałyby być - jego zdaniem - nieprawdziwe.

- Pragnę zapewnić, że moim i mojej firmy priorytetem jest udzielenie poszkodowanej odpowiedniego wsparcia. Oświadczam, że pokryjemy niezbędne koszty leczenia szpitalnego oraz rehabilitacji pani Kharchenko. Zapewniam, że zostanie ona otoczona należytą opieką. Biorąc pod uwagę trudną sytuację losową pani Oksany Kharchenko zapewnimy również niezbędną pomoc jej najbliższym - tłumaczy.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Klient 19.02.2018

    Unika Pan Jedrzej tematu, iż zawiózł na przystanek i zadzwonił .... Powinien zostać ukarany jak osoba, która uciekła z miejsca wypadku i nie udzieliła pomocy.... Gdyby zareagował od początku jak człowiek to nie było by takich konsekwencji zdrowotnych u owej Pani. Teraz pan gospodarz próbuje pieniędzmi nadrobić.... Przykry gość...

  • eryk 19.02.2018

    a czy to prawda co piszą, że ta Pani była zatrudniona na czarno ?

  • gija888 19.02.2018

    Niech Lidl weźmie się za sprawdzenie swoich dostawców tak do końca, czy należycie przestrzegają reguł prawa i dobrych praktyk zarówno w zatrudnieniu jak i produkcji towarów, a nie tylko liczy kasę i wykańcza polski handel tradycyjny,

  • W temacie 18.02.2018

    Nigdy nie miał dobrej opinii wśród ludzi ... sytuacja z ukrainka pokazała prawdziwą twarz a nie ta z tv. Gadał że rolnika potrzebne kalkulatory a nie maszyny... zgadzam się z nim bo większość towaru kupuje a nie produkuje taki to wielki producent z niego ... żywność byłaby duża tańsza gdyby Lidl współpracował z rolnikami a nie drogimi pośrednikami...

  • Yyy 17.02.2018

    Bla, bla, bla, bla kanalia i wszystko w temacie.

  • Obywatel 16.02.2018

    No cóż robi co może żeby nie stracić kontraktu

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.