22.05.2018/12:30

Druzgocące wyniki kontroli w zakładach dostawcy Lidla. Czy sieć wycofa warzywa?

Państwowa Inspekcja Pracy zakończyła kontrolę w zakładach Jędrzeja C., jednego z dostawców Lidla. Według inspektorów zatrudniał on nielegalnie pracowników z Ukrainy, a w jego firmie popełniono szereg zaniedbań. Tymczasem... warzywa z jego zakładów można nadal znaleźć w sklepach Lidl.

Przypomnijmy, w styczniu br. jedna z pracownic zakładu ze Środy Wielkopolskiej, pochodząca z Ukrainy, Oksana Kharchenko, źle się poczuła. Szef firmy pomimo próśb jej siostry, zamiast do szpitala zawiózł kobietę na przystanek autobusowy i tam ją pozostawił.

O sprawie zrobiło się głośno, gdy temat podchwyciły ogólnopolskie media. Okazało się, że szef firmy, Jędrzej C., był jednym z dostawców sieci Lidl, promowanym w ogólnopolskiej kampanii Ryneczku Lidla. Po ujawnieniu sprawy Lidl wstrzymał emisję reklam. Jak wówczas podano w komunikacie, decyzja o charakterze tymczasowym miała obowiązywać do chwili wyjaśnienia okoliczności zdarzenia; decyzja była następstwem oskarżeń m.in. o nielegalne zatrudnienie Oksany Kharchenko i o nieudzielenie jej pomocy. Jednocześnie Lidl zadeklarował, że w przypadku negatywnych wyników kontroli możliwe będzie zakończenie współpracy z firmą.

Do wyników kontroli Państwowej Inspekcji pracy jako pierwszy dotarł portal polskatimes.pl. Okazało się, że w zakładach nielegalnie pracowało 8 Ukraińców. Ponadto w firmie doszło do szeregu zaniedbań związanych z bezpieczeństwem pracy i warunkami zatrudnienia. Łącznie Państwowa Inspekcja Pracy wydała 27 decyzji.

Jednocześnie nie stwierdzono, by w przypadku Oksany doszło do wypadku przy pracy. Mimo to skala zaniedbań sprawiła, że PIP skierował wniosek o ukaranie Jędrzeja C. do Sądu Rejonowego w Środzie Wielkopolskiej na początku maja.

Jak zapewniają w rozmowie z polskatimes.pl przedstawiciele prokuratury w Środzie Wielkopolskiej, w tym momencie trwa zapoznawanie się z dokumentami PIP i Sanepidu. Docelowo możliwe będzie rozszerzenie aktu oskarżenia względem Jędrzeja C.

Tymczasem na Ryneczku Lidla wciąż można spotkać produkty z gospodarstwa. Redakcja wiadomoscihandlowe.pl podczas wizyty w jednym z warszawskich sklepów 16 maja znalazła pory pochodzące z gospodarstwa.

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z siecią 21 maja. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi na pytania. Jak wynika jednak z komentarza przesłanego 23 maja, jeśli instytucje państwowe stwierdzą niezgodne z przepisami prawa działania kontrahenta, możliwe będzie rozwiązanie umowy.

Na pytania przesłane przez redakcję nie odpowiedzieli również przedstawiciele gospodarstwa.

Lidl w kampanii zapoczątkowanej w styczniu br. nazywał swoich polskich dostawców „bohaterami smaku, którzy swoją ciężką pracą, pasją i zaangażowaniem sprawiają, że do konsumentów trafiają wyjątkowo smaczne, zdrowe oraz świeże owoce i warzywa.”

Według przedstawicieli sieci koncept Ryneczku Lidla jest szczególnie istotny dla firmy. W sklepach sieci można znaleźć ok. 100 różnych rodzajów warzyw i owoców. Lidl konsekwentnie podkreśla, że „owoce, warzywa i żywność przetworzona z Lidla przewyższają standardy europejskie.”

Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • rafff 03.07.2018

    o ten (fragment komentarza usunięty przez moderatora) cichowlas jeszcze nie siedzi w pierdlu???!!!

  • Cezary 23.05.2018

    Do: ~ ben ben
    Sensacja to ostatnie, na czym nam zależy. Nie zależy (ani mi, ani redakcji) na upadku firmy czy umieszczaniu kogokolwiek w więzieniu. Zadaniem dziennikarzy jest przedstawianie faktów i weryfikacja tego, co mówią i robią przedstawiciele firm czy władzy. Jeśli (powtarzam - jeśli, co decyzję podejmie sąd po skierowaniu do niego sprawy przez prokuraturę) w przypadku firmy ze Środy Wielkopolskiej doszło do złamania prawa, należy o tym mówić. Czy chcemy wpłynąć na usunięcie produktów firmy z Lidla? Nie. O takim scenariuszu mówili sami przedstawiciele sieci w styczniu/lutym. Dlatego dziś sprawdzamy, czy coś się w tej sprawie zmieniło.

  • ben ben 23.05.2018

    Autor tego artykuliku w poszukiwaniu sensacji z chęcią napisałby, że dostawca jest za kratami, zakład zamknięty na 4 kłódki a rodzina poszła na bezrobotne i zapomogi.
    Więcej rozumu Panie Cezary, popełnił błąd i poniesie karę. A zamknięcie z powodu braku odbiorcy było by znacznie większą krzywdą dla lokalnej społeczności.

  • xn 23.05.2018

    trzeba będzie wozić z Niemiec i Holandii czy Francji i karmić polski plebs tym zdrowym, drugiego sortu, po co jacyś polscy dostawcy, sklepy mają swoje , firmy też, agenturę we władzach, które wszystko klepną i karawana jedzie dalej, biedna ta Polska i polski naród!

  • Prometeusz 23.05.2018

    Cicho wlas a z hukiem wylas !!!!!

  • Karol 22.05.2018

    Co mój komentarz był zły bo nie zmieszal z błotem Lidla?

  • Karol 22.05.2018

    I co z tego liczy się jakość i cena

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.