08.05.2017/14:00

Dwugłos w sprawie pracowników z Ukrainy – my o nich

Obywatele Ukrainy coraz częściej decydują się na podjęcie pracy w Polsce. Liczba zarejestrowanych pracowników zza wschodniej granicy przekroczyła w ubiegłym roku 1,2 miliona. Wraz z imigrantami zarobkowymi pojawiają się stereotypowe opinie na ich temat. Czy są prawdziwe? Zapytaliśmy o to eksperta.

Mit 1. Ukraińcy są w Polsce wyzyskiwani, bo pracują więcej od Polaków

Wielu Ukraińców rzeczywiście pracuje dłużej od Polaków. Dotyczy to przede wszystkim osób, które wykonują proste prace: w branży produkcyjnej czy budowlanej. Czy można jednak mówić o wyzysku? – Ukraińcy, którzy decydują się na pracę tymczasową w Polsce, chcą pracować więcej. Przyjeżdżają tu zwykle bez rodziny, do obcego miasta i tylko na określony czas, np. pół roku – mówi Natalia Myskova, manager rekrutacji zagranicznych we wrocławskiej agencji pracy tymczasowej Sanpro, należącej do Grupy Impel. – Nic więc dziwnego, że wolą oddać się pracy, po to tu przyjechali. Spośród ofert pracodawców użytkowników, najchętniej wybierają te, w których można pracować 12 godzin dziennie – dodaje ekspert Sanpro. Podkreślić należy również, że zatrudnionych w polskich firmach Ukraińców dotyczą te same stawki godzinowe, co Polaków.

Mit 2. Tania siła robocza, która zabiera pracę Polakom

Jednym z najbardziej szkodliwych mitów o pracy Ukraińców w Polsce, jest przekonanie, że imigranci odbierają miejsca pracy Polakom. Wiele osób myśli, że pracodawcy wybierają pracowników z Ukrainy, bo są tańsi od obywateli naszego kraju. W konsekwencji mogą nawet wyciągnąć wniosek, że jest to przyczyną bezrobocia w Polsce.

– Trudno się z tym zgodzić. Przede wszystkim dlatego, że bezrobocie w Polsce jest obecnie najniższe od 26 lat. Jako przedstawiciel agencji zatrudnienia, często kontaktuję się z polskimi pracodawcami, którzy zdecydowali się na zaangażowanie pracowników tymczasowych zza wschodniej granicy – mówi Natalia Myskova i zdradza: – Każdą rozmowę z nami zaczynają od słów: „Przebadaliśmy polski rynek i okazuje się, że nie ma rąk do pracy”. Sięgają więc po pracowników z Ukrainy wtedy, gdy nie mogą znaleźć pracowników wśród Polaków. To zdarza się często w zachodnim rejonie Polski, gdzie wciąż powstają i rozwijają się nowe przedsiębiorstwa.

Ekspertka wyjaśnia też, dlaczego Polacy niechętnie decydują się na pracę na określonych stanowiskach. – Prace proste, na produkcji czy w magazynach, nie są atrakcyjne dla Polaków. Nie chcemy spędzać w pracy więcej niż 8 godzin dziennie – podaje Myskova. – Polacy, jeśli decydują się podjąć prostą pracę niewymagającą wysokich kwalifikacji szybko z niej rezygnują. Ukraińcy zostają na dłużej, bo trudniej im zmienić pracę w obcym kraju – jeśli zadeklarowali, że chcą pracować 1,5 roku na danym stanowisku, nie odchodzą wcześniej. Mniejsza rotacja to korzyść dla pracodawcy.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • sławek marczyński 28.09.2019

    Pani NATALI MYSKOWEY to władze polskie powinny postawic deport i dozywotni zakaz wjazdu do polski ,
    po pierwsze po 12 godz hmm... ale ile dni w tygodniu ,to o tym pani nie wspomniała od kiedy zgodne z kodeksem pracy mozna pracowac po 60 godz albo 72 godz w tygodniu
    czy to nie jest ekplatacja ze w tym systemie nie znaja pojecia nadgodzin ,albo stawek nocnych bo kazda godzina nadliczbowa albo nocna jest płacona jednakowo ???? czy z tego tytułu ze w wiekszosci polaków sie nie godza na taki system to znaczy ze sa to gorsi pracownicy bo tak z tego artykułu wynika???
    po drugie - pomijajac kodeks pracy po miesiacu taki pracownik jest pracownikiem zmeczonym i nieefektywnym ,i niestety w przypadku gdy plan jest niewykonany to my polacy niestety musimy za nich nadganiac , dlatego przy nadchodzacych wyborach bede głosował za pis i skokowym wzrostem płacy minimanej , przy tym systemie moze pracodawcy lepiej beda sortowac pracownikow

  • paca 28.10.2018

    Parcuję w łodzkim z pracownikami z ukrainy podstawa taka sama ale ukrainie robi się dopłaty do mieszkania a Polakowi a skąd jak mu się nie podoba to niech się zwolni i jak polak popełni błąd to jest afera a jak ukraina to cisza nierówne traktowanie

  • dede 09.05.2017

    i mamy" obiektywną "opinie "eksperta z ukrainy"na "obiektywnym portalu".Idioci

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.