06.03.2017/15:16

Dyrektor ZM Wierzejki: Polskim markom sprzyja wzrost patriotyzmu konsumenckiego

Budowa świadomości naszej marki u odbiorców ewoluowała w sposób naturalny, co wynika głównie z tego, że od początku postawiliśmy na handel tradycyjny. Mimo negatywnych prognoz, według których ten kanał sprzedaży miał być skazany na porażkę, nam wciąż udaje się w nim rozwijać. Cały czas wdrażamy na rynek nowe produkty i koncepty – powiedział na Adam Zdanowski, dyrektor ds. eksportu w Zakładzie Mięsnym Wierzejki w trakcie panelu dyskusyjnego „Przemysł mięsny – czas nowych wyzwań” na Kongresie Mięsnym 2017.

Budowa zaufania do ZM Wierzejki trwała przez wiele lat i miało na nią wpływ wiele czynników, w tym przede wszystkim: utrzymywanie wysokiej jakości produktów, odpowiednie kompetencje pracowników, oraz dbanie o ich zaangażowanie w pracę. – To ostatnie jest obecnie szczególnie dużym wyzwaniem, ze względu na większą niż kiedyś skalę działalności, oraz trudną sytuację na rynku pracy – zaznaczył Adam Zdanowski. – Nie ma w tym nic odkrywczego, ale markę firmy zawsze budują te same czynniki: uczciwość, klarowność i transparentność produkcji. Tego należy się trzymać – akcentował.

Zdaniem eksperta, w firmach z branży mięsnej częstym problemem jest brak długoterminowej strategii rozwoju, a to przekłada się również na utratę wiarygodności w oczach klientów. – Zbyt częste „przeskakiwanie” pomiędzy segmentami; działanie impulsowe, bez planu… To sprawia, że konsument nie do końca wie, czego po danej firmie może się spodziewać – tłumaczył dyrektor ZM Wierzejki. – W ostatnich latach wiele się zmieniło na rynku mięsa, również w aspekcie rozpoznawalności marek wędlin, oraz świadomości konsumentów odnośnie składu i procesu produkcji wyrobów mięsnych – dodał.

Jako trend sprzyjający polskiej branży mięsnej, Adam Zdanowski wskazał wzrost patriotyzmu konsumenckiego. – Klienci obdarzają polskie produkty dużym kredytem zaufania, ale nie zapominajmy, że na to zaufanie trzeba cały czas pracować. Konsumenta nie wolno zawieść, tym bardziej, że dziś nie jest już tak jak wtedy, kiedy mówiło się, że „jeden niezadowolony klient powie dziesięciu”. Teraz niezadowolony konsument jednym wpisem na facebook’u potrafi podważyć reputację ogromnej, cieszącej się renomą firmy. Nawet doświadczeni specjaliści od marketingu często nie są w stanie sobie z tym poradzić, zaś ich działania nierzadko powodują skutek odwrotny od zamierzonego – zauważył ekspert.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Karol 08.03.2017

    Dobre, prywatne marki polskie preferuję. Ale unikam korzystania z usług spółek skarbu państwa kontrolowanych przez PIS takich jak LOTOS, ORLEN, PKO BP, PZU. Te firmy dużo kasy przeznaczają na propagandowe imprezy pisu i są przechowalniami aparatczyków pisu i ich rodzin. Nie mam zamiaru korzystać z usług takich firm, które marnują publiczną kasę.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.