23.10.2018/11:58

Google sprawdza, jakie są ścieżki zakupowe polskich konsumentów [RAPORT]

W trakcie podejmowania decyzji zakupowej konsumenci korzystają z wielu różnych źródeł informacji, na różnych urządzeniach. W ramach badań przeprowadzonych przez Ipsos na zlecenie Google, zapytano konsumentów z Polski, Czech, Ukrainy i Grecji o cztery kategorie produktów i usług — notebooki, telewizory, umowy z operatorami komórkowymi oraz odzież i obuwie. Polscy konsumenci mają wiele wspólnych nawyków zakupowych z regionalnymi sąsiadami, jednak badania zidentyfikowały również typowo polskie zachowania.

W erze cyfrowej nie należy lekceważyć znaczenia działań na styku świata wirtualnego i rzeczywistego. Konsumenci płynnie przechodzą między obydwoma tymi światami, więc sprzedawcy muszą dysponować całościową strategią obecności. Polscy kupujący bardziej niż konsumenci z pozostałych trzech badanych krajów, cenią sklepy tradycyjne. Rozważając zakup telewizora (48 proc. vs. 34 proc.) oraz odzieży i obuwia (44 proc. vs. 32 proc.), częściej korzystają ze stacjonarnych sklepów, niż z innych źródeł informacji poza siecią, takich jak telewizja lub prasa.

Zakup elektroniki zaczyna się w internecie

W badanych kategoriach elektroniki konsumenckiej (notebooki, telewizory, umowy z operatorami komórkowymi) ścieżka zakupowa często zaczyna się w internecie. W przypadku wszystkich tych produktów czy usług 22 proc. kupujących poszukuje informacji w wyszukiwarce. Klienci korzystają także z porównywarek cen (22 proc. - laptopy, 18 proc. telewizory, 12 proc. operatorzy komórkowi) i sprawdzają produkty na stronie producenta (18 proc. we wszystkich kategoriach). Wyszukiwarka jest także najistotniejsza dla konsumentów pod względem zaplanowania całej ścieżki zakupowej (45 proc. - laptopy i telewizory, 38 proc. - operatorzy komórkowi). Znaczną rolę odgrywają tutaj też porównywarki cen (48 proc. - laptopy, 49 proc. - telewizory, 31 proc. - operatorzy komórkowi) czy strony producentów (48 proc. - laptopy, 45 proc. - telewizory, 37 proc. - operatorzy komórkowi). Warto zwrócić uwagę, że w przypadku mody wykorzystanie wyszukiwarki (17 proc.) czy porównywarki cen (14 proc.) nie jest bardzo popularne, a klienci porównywalnie często szukają ubrań na stronach producentów (35 proc.), co w sklepach stacjonarnych (32 proc.). Każde ze źródeł informacji spełnia dla konsumentów inną funkcję. Podczas gdy porównywanie cen czy rozmowy z przyjaciółmi na dany temat są dość naturalnym zachowaniem, wyszukiwarka używana jest już w bardziej kompleksowy sposób. Klienci sprawdzają i porównują w niej ceny (47 proc.), oglądają produkty (36 proc.), dowiadują się o parametry i właściwości (58 proc.), a także szukają opinii (43 proc.). Z kolei sklepy stacjonarne pełnią mniej złożoną rolę. Klienci chcą w nich głównie obejrzeć produkt (41 proc.), a w mniejszym stopniu sprawdzić jego parametry (28 proc.), porównać ceny (24 proc.) i zasięgnąć opinii (12 proc.).

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.