19.03.2020/14:59

Handel spożywczy przetrwa epidemię koronawirusa, ale bardzo dużo się zmieni

– Obecnie jesteśmy głównie świadkami paniki i pojawiania się fałszywych informacji – sklepy funkcjonują normalnie i choć przejściowo może brakować niektórych produktów, to nikt nie musi się obawiać, że wróci z zakupów z pustymi rękami. Jednak obecna sytuacja może się utrzymać do końca kryzysu, ale może się także pogorszyć – np. jeżeli część sklepów zostanie zamknięta, a konsumenci będą mieć problem z zakupem podstawowych produktów, to należy się spodziewać, że takie wspomnienia zostaną z nami dłużej, a wraz z nimi wzrośnie skłonność do utrzymywania zapasów. W innym przypadku spodziewam się, że jednak zdecydowana większość konsumentów wróci do dawnych zwyczajów zakupowych, bo tak jest nam po prostu wygodniej – obecne trendy, takie jak częstsze ale mniejsze zakupy, popularność dań gotowych i innych produktów convenience, to wypadkowa długoterminowych zmian zachodzących w społeczeństwie – demograficznych, ekonomicznych i społecznych. Dlatego jeden kryzys to może być za mało, by długoterminowy trend został odwrócony i placówki wielkopowierzchniowe znowu stały się podstawowym miejscem zakupów – uważa menedżer PMR.

Bartosz Bolecki analizuje także rynek non-food i jest zdania, że w tym obszarze zyskiwać będzie głównie internet. Potoczne obserwacje, których obecnie nie da się jeszcze zweryfikować badaniami konsumenckimi, wskazują bowiem, że w ostatnich tygodnia w koszykach zakupowych klientów sieci stacjonarnych dominowała żywność.

– W przypadku artykułów non-food należy spodziewać się wzrostu popularności zakupów online, i myślę, że to najwięksi zyskają najbardziej. Wielkim zwycięzcą może się okazać Allegro – nie tylko ze względu na zwiększone zainteresowanie zakupami internetowymi, ale także na wzrost popularności programu Allegro Smart. Konsumenci, którzy znacząco zwiększą częstotliwość zakupów na platformie mogą uznać, że bardziej opłaca im się wykupienie abonamentu na dostawy. Znacznie osłabła też, przynajmniej chwilowo, chińska konkurencja polskiego serwisu, czyli AliExpress. Część konsumentów ma wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa przesyłek z Chin – nawet jeżeli są one nieuzasadnione, to i tak wpłynie to na popularność zakupów w chińskich e-sklepach. Zyskają także inni duzi gracze – ci którzy mają rozwiniętą logistykę zapewniającą szybkie dostawy i zwroty, oferują darmowe dostawy itd. – wyjaśnia ekspert.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • D. 23.03.2020

    Ojej, serio? Przetrwa? Błyskotliwe spostrzezenia, gratulacje

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.