03.07.2019/09:36

Instytut Jagielloński: nowa matryca VAT usuwa część problemów i tworzy nowe

W listopadzie 2018 r. Ministerstwo Finansów zaproponowało nową matrycę stawek VAT, jako uzasadnienie podając chęć walki z absurdami w obecnym systemie. Cel jest jak najbardziej właściwy, jednak samo wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Nowa matryca, choć usuwa część problemów, to równocześnie tworzy nowe nieścisłości – stanowisko Instytutu Jagiellońskiego.

Eksperci Instytutu przekonują, że uproszczenie systemu podatkowego odbywa się w sposób technokratyczny, bez uwzględnienia rzeczywistości gospodarczej. W założeniach ministerstwa nowa matryca ma być neutralna zarówno dla budżetu państwa, jak i dla ceny koszyków dóbr większości konsumentów. W praktyce oznacza to, że obniżkom niektórych stawek towarzyszą wyrównujące podwyżki na inne dobra. Dla przykładu, niższym 5 proc. VAT objęte będą chipsy i słone przekąski, produkowane przez zagraniczne koncerny, a podwyżką do 23 proc. napoje owocowe o wysokiej zawartości soku, które w większości produkowane są z polskich surowców przez polskie firmy.

Zdaniem IJ, konsekwencją tej podwyżki będzie wzrost cen napojów owocowych oraz zmniejszenie zawartości soku w ich składzie. To z kolei spowoduje ograniczenie rynku wewnętrznego dla sadowników i problemy na polskiej wsi. Badania konsumenckie przeprowadzone na innych rynkach wskazują na wzrost sprzedaży napojów gazowanych i sztucznych napojów słodzonych, jako skutek podwyżki cen napojów owocowych. To kolejny przykład na to, jak nowa matryca VAT może służyć zagranicznym koncernom, a nie polskim firmom.

„Obecny system VAT jest wręcz anegdotycznie uznawany za pełen absurdów i zbyt skomplikowany. Niezrozumiałe zróżnicowanie stawek pomiędzy podobnymi artykułami stanowi duży problem dla przedsiębiorców, a ich działalność dodatkowo komplikują sprzeczne orzeczenia organów skarbowych. Przykładowo, 23 proc. VAT na musztardę, a 8 proc. VAT na sos musztardowy czy ketchup był argumentowany tym, że musztarda jest zdrowsza (!). Podobne różnice dotyczą też np. chipsów – te ziemniaczane objęte są stawką 8 proc., a kukurydziane 23 proc.” – czytamy w stanowisku Instytutu.

Autorzy stanowiska IJ przypominają, że pod koniec zeszłego roku MF zaproponowało nową matrycę podatku VAT, która miała uporać się z większością dotychczasowych stawek VAT. W założeniach autorów projektu, zmiany w VAT miały teoretycznie pozostać neutralne budżetowo – co oznacza, że w ramach ujednolicenia część stawek miała zostać podniesiona, a część obniżona. Tak usuwając absurdy, ministerstwo miało zbilansować matrycę, niestety ta część nowelizacji została potraktowana zadaniowo i próbując zrównoważyć utratę wpływów w związku z obniżką stawek na niektóre produkty, ministerstwo stworzyło nowe absurdy. Dla przykładu, wymienione powyżej stawki dla chipsów ziemniaczanych i kukurydzianych zostały obniżone do tej samej stawki 5 proc., poprzez uznanie ich za wyroby piekarnicze. Tym samym smażony ziemniak czy pulpa kukurydziana uzyskały identyczny status jak chleb, będący produktem pierwszej potrzeby.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Konrad 04.07.2019

    Instytut w sposób nieprawdziwy podaje 5% na chipsy choć zamiarem jest wprowadzenie takiej stawki na ciastka, które produkują przede wszystkim polskie firmy. Jest to nieuczciwe przedstawianie problemu i uderza w małe i średnie firmy krajowe!!!!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.