29.07.2020/13:31

Jak fiskus walczy z handlowcami w Wólce Kosowskiej?

Skarbówka podejrzewa kupców z Wólki Kosowskiej o oszustwa. Handlowcy wykorzystują w nich punkty przyjmowania przesyłek – pisze „Puls Biznesu”.

Nie ma miesiąca, żeby skarbówka nie robiła nalotu na targowisko w Wólce Kosowskiej. Z różnym skutkiem, bo często jedynym efektem są mandaty, zajęcia podróbek oryginalnych towarów lub gotówki, jednak zazwyczaj cały proceder handlu nielegalnym towarem wychodzi bez szwanku – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

Kilka lat temu skarbówka nabyła specjalne drony do monitorowania ruchu w Wólce Kosowskiej, jednak nie były w stanie wlecieć „w przestrzeń powietrzną” targowiska, gdyż handlowcy zastosowali technologię skutecznie powstrzymującą intruzów.

Służby skarbowe stosują więc tradycyjne naloty, kontrolują stoiska i dostawczaki. Jednorazowo w akcji bierze udział nawet kilkuset funkcjonariuszy. Jednak handlarze i na to znaleźli sposób – towar z hurtowni rozwożą do kontrahentów w całym kraju za pośrednictwem firm kurierskich. Patrol skarbówki nie może zajrzeć do paczek, żeby stwierdzić, czy zawartość jest legalna. Nie jest też w stanie wyegzekwować podatku od sprzedawanego asortymentu, bo nie wie, kto przesyłkę nadał i jaka była jej wartość – pisze „Puls Biznesu”.

Metoda jest prosta: w Wólce działają punkty przyjmowania przesyłek. Zgłasza się do niej właściciel stoiska handlowego i nadaje paczkę za pośrednictwem kuriera do odbiorcy gdzieś w Polsce. Na liście przewozowym jest adres odbiorcy, jego numer telefonu i kwota do zapłaty za pobraniem. Nie ma nazwiska ani nazwy firmy nadawcy. Nadawca dostaje w punkcie przyjmowania paczek paragon fiskalny z tytułu usługi transportowej oraz otrzymuje potwierdzenie nadania. Pośrednik zamawia firmę kurierską i wysyła towar, który ma zostać opłacony za pobraniem. Następnie kurier zawozi przesyłkę i odbiera należność, która przelewem trafia na konto pośrednika. Kilka dni po wysyłce do pośrednika przychodzi z potwierdzeniem nadawca paczki i odbiera należność w gotówce, kwitując odbiór nieczytelnym podpisem. Pieniądze są też przelewane na rachunki prywatne osób fizycznych i wypłacane.

Skarbówka podejrzewa, że punkty przyjmowanie paczek mogą być wygodnym sposobem obchodzenia fiskusa, żeby nie płacić podatku od sprzedaży towaru słanego kurierami. Wskazywać na to może choćby fakt, że niektóre firmy pośredniczące są personalnie lub kapitałowo związanie z handlowcami z Wólki – pisze „Puls Biznesu”.

Wiosną tego roku resort finansów wysłał okólnik do urzędów skarbowych, w którym podsuwa pomysł, jak w prosty sposób ustalić faktycznych nadawców przesyłek z Wólki. Rozwiązanie zdejmuje z barków służb skarbowych żmudne ustalenia, kto wysyła towar kurierami i odbiera pieniądze od pośrednika. Rozwiązanie jest jednak krytykowane przez doradców podatkowych - czytamy w "Pulsie Biznsu".

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • US to gestapo 30.07.2020

    Urząd Skarbowy i wszystko jasne. A jak wielkie korporacje jak GOOGLE, FACEBOOK, YOUTUBE, INSTAGRAM, AMAZON, SNAPCHAT, TIKTOK itd ile płacą w stosunku do swoich przychodów podatków?! VAT, Podatek dochodowy, akcyza? Czy działają jawnie czy ukrywają się jak GOOGLE pod różnymi spółkami w Polsce, pracownicy nie mogą nawet powiedzieć niczego dumni jak pawie, że pracują dla GOOGLE, bogowie zarobki, wszystkie dodatki, wygoda, oczywiście firmy te płacą jakieś ochłapy, nie ujawniają wysokości pensji, pracownik jak pelikan nie powie nic o pensji, bo firma jak Apple BÓG i nie można. Znam kilku co po pracy w GOOGLE stali się bufonami i kochają wszystkie korporacje, od Starbucksa począwszy po GOOGLE skończywszy. Także, to że ktoś coś zaoszczędzi na swoim małym biznesie i też pomoże komuś kupującemu oszczędzić to wielkie halo, to są i tak grosze w stosunku do przychodów.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także