30.07.2020/10:47

Jan Krzysztof Ardanowski: Przez Zielony Ład produkcja rolna w Europie może zmniejszyć się o 20 procent

Minister Rolnictwa wypowiedział się w kwestii zaproponowanego przez Unię Europejską tzw. projektu Zielonego Ładu oraz związaną z nim polityką bioróżnorodności oraz strategią „Od pola do stołu”. Stwierdził, że może to zagrozić produkcji rolnej w Europie.

– Wspólną politykę rolną czeka duży wstrząs. Komisja Europejska zaproponowała Zielony Ład i towarzyszące mu strategie bioróżnorodności oraz „Od pola do stołu” jako elementy składowe. Teraz toczy się dyskusja ideowa, czy jest to dobry kierunek. Jestem przekonany, że rolnictwo zrównoważone i bardziej proekologiczne jest kierunkiem, co do którego nikt nie powinien protestować. Natomiast jest wiele pytań, na które do tej pory nie ma odpowiedzi – powiedział agencji Newseria Biznes Jan Krzysztof Ardanowski.

W ramach realizacji nowych koncepcji Komisja Europejska zamierza wprowadzić m.in. redukcję stosowania pestycydów o 50 proc. i nawozów o 20 proc. do 2030 roku oraz zwiększenie udziału upraw ekologicznych do 25 proc. przed końcem obecnej dekady. O połowę ma też spaść sprzedaż środków drobnoustrojowych (antybiotyków) dla zwierząt hodowlanych.

Do propozycji odniósł się minister rolnictwa, który przyznaje, że kierunek obrany przez Komisję jest słuszny, jednak pozostaje wiele spraw do doprecyzowania.

– Redukcja środków ochrony roślin i nawozów to sensowne hasło, ale kto ma je redukować? Wszyscy czy tylko ci, którzy znacznie przekroczyli normy w stosunku do krajów stosujących minimalne ilości pestycydów czy nawozów sztucznych? Czy jeżeli chcemy wprowadzić 25 proc. rolnictwa ekologicznego, to w każdym gospodarstwie, w skali kraju, czy w całej Unii Europejskiej? Jeżeli mamy odłogować 10 proc. powierzchni na cele proekologiczne, to czy każde gospodarstwo ma wydzielić 10 proc. swojego pola, czy kraj ma dokonać takiej redukcji? To są realne pytania stawiane przez rolników, na które nie ma odpowiedzi – mówi Jan Krzysztof Ardanowski.

Dodał też, że nowe cele mogą poważnie zaburzyć europejską produkcję rolną. Dodał, że może się ona zmniejszyć nawet o 20 proc.

– Jeżeli plony spadną, a spadną, to kto zrekompensuje rolnikom utratę dochodów? Czy konsumenci będą na tyle świadomi i hojni, że zapłacą więcej? – pyta Ardanowski i sugeruje, że może doprowadzić to do konieczności importu żywności z innych kontynentów.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także