22.10.2020/09:26

Konserwy, pasztety i smarowidła wracają do łask

W tym roku wzrósł popyt na pasztety i konserwy. Ich popularność w czasie pandemii związana jest z długim okresem przydatności do spożycia. Z kolei kategorię smarowideł napędzają nowości, szczególnie te skierowane do wegan, wegetarian i osób ograniczających spożycie mięsa.

Początek pandemii i niepewność związana z dalszym rozwojem sytuacji sprawiły, że klienci wykupowali produkty spożywcze, których posiadanie uznali za konieczne w niepewnym czasie. Renata Bogdalska-Gałach, product manager w firmie Drosed, wskazuje, że w tej grupie artykułów znalazł się m.in. Pasztet Podlaski. – To pokazuje, że konsumenci w segmencie pasztetów i smarowideł wierni są swoim przyzwyczajeniom. Osoby, które od pokoleń znają Pasztet Podlaski nadal go kupują, ponieważ ufają marce, obecnej na polskim rynku od ponad 40 lat. Ważne dla nich jest to, że wybierają produkt, który znają, lubią, i o którym wiedzą, czego mogą się po nim spodziewać – komentuje przedstawicielka Drosedu.

Rynek pasztetów i smarowideł od wielu lat jest stosunkowo stabilny. Ich amatorzy mają swoje ulubione produkty i smaki, do których wracają. – Zauważalnym trendem jest natomiast rozszerzanie się kategorii smarowideł. Do dotychczasowych konsumentów dołączają osoby nie spożywające lub ograniczające spożycie mięsa. Naturalną konsekwencją tego trendu jest wzrost liczby i różnorodności smarowideł, w których warzywa i składniki bezmięsne odgrywają główną rolę. Uważamy, że popularność produktów wege będzie nadal rosła – zaznacza Renata Bogdalska-Gałach.

Drosed pracuje obecnie nad rozwojem produktów już dostępnych na rynku, jak również nad kreacją nowości. Od niedawna na półkach sklepowych można zauważyć nową szatę graficzną opakowań Pasztetu Podlaskiego 155 g w trzech wersjach smakowych – paprykowej, pomidorowej i pieprzowej. – Pracujemy również nad nowymi produktami. Mamy nadzieję, że wyjątkowa sytuacja związana z pandemią nie pokrzyżuje naszych planów i nowości będą miały swoją premierę jeszcze w tym roku – akcentuje nasza rozmówczyni.

Na równi ze stale utrzymującym się, bardzo wysokim zainteresowaniem pasztetami w opakowaniach aluminiowych, na rynku widać stały wzrost sprzedaży produktów mięsnych z segmentu premium. – Aby sprostać wymaganiom konsumentów poszukujących produktów z wyższej półki kilka lat temu poszerzyliśmy ofertę o pasztety w słoiczkach, o czystym składzie, bez glutenu, z dodatkami takimi jak dziczyzna, grzyby, śliwka czy żurawina – mówi Magdalena Sekulska, dyrektor sprzedaży w firmie Profi.

Aktualna strategia tej firmy polega nie tyle na nieustannym wprowadzaniu nowości, ile na pracy nad jakością i różnorodnością w portfolio flagowych produktów, szczególnie tych w aluminiowych puszkach. – Obok pasztetów w kilkunastu wersjach smakowych, oferujemy między innymi smalec w trzech smakach, a także pięć wersji konserw mięsnych – zarówno drobiowych, jak i wieprzowych, które niedawno poddaliśmy zmianie receptur i opakowań – tłumaczy Magdalena Sekulska.

Podobną strategię ma właściciel marki Argeta. Pasty mięsne pod tą logo cechują się bezglutenowością, brakiem sztucznych konserwantów, wzmacniaczy smaku, oleju palmowego i sztucznych barwników. – Konsumenci sięgają po nasze produkty coraz częściej. Tym, co sobie szczególnie w nich cenią jest wysoka jakość – komentuje Agnieszka Świerczewska, brand buliding manager w firmie Atlantic Grupa.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także