05.07.2020/19:43

Lidl i Aldi wstrzymują współpracę z największą rzeźnią w Niemczech

Po tym, jak w niemieckich zakładach mięsnych w  Rheda-Wiedenbrueck odkryto największe w kraju ognisko koronawirusa, znalazły się one pod lupą władz i partnerów biznesowych. Lidl i Aldi poinformowały, że ograniczają współpracę z niemieckim przetwórcą mięsa Tönnies.

Obie sieci będą zaopatrywać się teraz głównie u innych dostawców mięsa. Według portalu Yahoo.de, Lidl podkreśla, że nie rezygnuje ze współpracy całkowicie, ale musi dbać o dobro swoich klientów. Również Aldi podkreśla, że sytuacja jest tymczasowa.

Zakłady mięsne oprócz kłopotów z koronawirusem znalazły się na celowniku ekologów, którzy domagają się ich całkowitego zamknięcia, oraz organizacji pracowniczych, bo okazało się, że zatrudniają pracowników zewnętrznych, bez umów o pracę, co zresztą okazało się jedna z przyczyn zakażeń koronawirusem.

W sobotę grupa ponad 100 osób demonstrowała przed siedzibą Grupy Tönnies w Rehda-Wiedenbrueck przeciwko ubojowi zwierząt i warunkom pracy w przemyśle mięsnym. Kilku osobom udało się nawet zająć siedzibę firmy. 30 aktywistów wspięło się na dach zakładów oraz zablokowało główną drogę dojazdową, jednak rzecznik policji poinformował, że protesty przebiegały spokojnie.

Na razie zakład pozostaje zamknięty do 17 lipca.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.