21.11.2019/15:56

Litewscy producenci żywności boją się Lidla. Chcą ochrony rządu. Chwalą za to sieć Stokrotka

Trzy litewskie związki producenckie wystąpiły do rządu i parlamentu o obronę ich interesów i wsparcie w walce z niemieckim Lidlem – informuje serwis rp.pl.

Oficjalny list z prośbą wystosowały związki producentów i przetwórców zbóż, mięsa i drobiu. Głównym problem, jaki wskazują, jest fakt, że Lidl woli na swoich półkach umieszczać towary z importu, a nie litewskie. Chodzi o produkty podstawowe, których ceny – jak wskazują związki – na Litwie są identyczne, jak te z importu.

„To przynosi szkodę gospodarce Litwy, gdyż spada produkcja krajowa i przetwórstwo, tracona jest duża część PKB. Ludzie tracą pracę, państwo - podatki" – wskazują związki. Skarga dotyczy bezpośrednio sieci Lidl. Co ciekawe, przedsiębiorcy chwalą przy tym litewską sieć Maxima LT, właściciela m.in. sieci Stokrotka.

 „Na spotkanie w ministerstwie rolnictwa zostali zaproszeni przedstawiciele Lidla i asocjacji handlowców, ale nie przyszedł nikt. Uważamy, że jest to sprawa na poziomie rządowym. Potrzebujemy wsparcia. Np. przy wznowieniu tworzenia znaku towarowego dla produktów wytwarzanych na Litwie - przyznał Egidijus Matskevičius, dyrektor Litewskiego Stowarzyszenia Przetwórstwa Mięsnego, cytowany przez serwis rp.pl.

Producenci domagają się od rządu wprowadzenia obowiązku uwzględniania produktów litewskich w warunkach zamówień publicznych - przy zakupie produktów dla wojska, szkół itp.

Producenci wskazują także, że sieć jest niedostępna dla ich produktów i nikt nie kontroluje tego, ile produktów pochodzi od litewskich przetwórców, a ile od obcokrajowców. Uważają, że w takiej sytuacji rząd powinien interweniować.

Rzecznik Lidla na Litwie tłumaczy, że sieć stosuje wysokie standardy wobec swoich dostawców i coraz częściej współpracuje z litewskimi producentami. „Część litewskich producentów musiała zrobić dodatkowe inwestycje, by sprostać naszym wymaganiom. Jesteśmy zadowoleni, że w ciągu trzech lat naszej działalności na Litwie rośnie liczba litewskich firm z nami współpracujących” – tłumaczy.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • marcinwww 22.11.2019

    więc drogi rolniku jeśli nie umiesz sobie poradzić... to zwijaj biznes i idż do roboty... najlepiej do Lidla do Lidla.....

  • marcinwww 22.11.2019

    wszyscy mądrzy po szkodzie ale w sobote do Lidla... do Lidla... Agro unia budzi sie z letargu bo nikt nie chce krajowego warzywa i owocu.... a jak środowiska kupieckie mówiły o tym lata temu że do takiej sytuacji może dojść, to hasło było jedno. Jeśli ty jako sklepikarz nie możesz mi dac tej ceny to zamykaj biznes i idź do roboty!!

  • Pozhoga 22.11.2019

    W Lidlu byłem 2-3 razy w życiu - przestałem chodzić gdy zobaczyłem, że sok jabłkowy jest z Niemiec.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.