10.03.2020/10:43

Maciej Herman: Koronawirus może sparaliżować działalność Wedla, wdrażamy procedury

Maciej Herman, dyrektor zarządzający Lotte Wedel opowiadała na Kongresie Słodycze i Przekąski 2020 o tym, jak firma reaguje na rozszerzającą się obecność koronawirusa w Polsce i na świecie.

Herman podkreślił, że obecność koronawirusa w Polsce trwa jeszcze za krótko, aby na tej podstawie wyciągać wnioski dotyczące polskiego rynku, sprzedaży i zachowań konsumentów. - W Polsce nie wydarzyło się jeszcze nic tak drastycznego, żeby na tej podstawie wyciągać wnioski. Bardziej szukamy takich wniosków u naszych kolegów z Japonii, bo należymy do grupy japońskiej, no i oczywiście w Chinach. Te kraje są na zupełnie innym etapie – tłumaczył.

Dodał, że sprzedaż słodyczy jest dość specyficzna, więc trudno przewidzieć zachowania konsumentów w obliczu np. ograniczeń w poruszaniu się. - To jest kategoria przyjemnościowa, słodycze nie są artykułami pierwszej potrzeby, no i impulsowa, czyli ich zakup zależy od częstotliwości wizyt w sklepach. Więc jeśli częstotliwość odwiedzin w sklepach spada, to sprzedaż także spada – powiedział. Opowiadał też o sytuacji w Japonii, gdzie w ubiegłym tygodniu zamknięto szkoły. Skutkiem tego był wzrost sprzedaży dużych opakowań słodyczy, które można jeść w domu przez dłuższy czas.

W trakcie dyskusji zdradził także, jak Lotte Wedel przygotowuje się na obecność koronawirusa w Polsce i jak chroni pracowników. Firma powołała kilka tygodni temu sztab kryzysowy. – Procedury, które dla nas jako pracodawcy zostały wprowadzone, są dość drastyczne i powiem szczerze, że na razie nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji. Lotte, czyli nasz właściciel, wprowadził taką procedurę, że jeśli jakiś pracownik będzie miał koronawirusa, to zamyka się fabrykę. Tylko że oni mają w Japonii kilkanaście fabryk, a my w Polsce – jedną. Także w naszym przypadku oznaczałoby to wstrzymanie produkcji i sprzedaży oraz zastopowanie całego przedsiębiorstwa – przyznał.

- Mamy już wdrożone procedury. Wszystkie tematy związane z higieną są tutaj oczywiście najważniejsze, ale także nie wpuszczamy już gości ani do firmy, ani do fabryki. Staramy się też nie organizować spotkań firmowych, z ludźmi z terenu kontaktujemy się zdalnie. Mamy przygotowaną listę kluczowych pracowników, którzy są absolutnie niezbędni i o nich chcemy szczególnie dbać, dlatego są wysyłani do pracy z domu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.