03.07.2018/13:04

Marek Niechciał, prezes UOKiK: Biedronka musi być bardzo czujna [WYWIAD]

Obecny lider polskiego rynku także musi być bardzo czujny, bo „pycha kroczy przed upadkiem”. Sama wielkość nie daje gwarancji tego, że pozostanie się liderem na zawsze. Warto o tym pamiętać. Warto cały czas myśleć perspektywicznie, szukając nowych obszarów do rozwoju biznesu przy jednoczesnym kontrolowaniu tego co robią „mniejsi” konkurenci, którzy czyhają na słabszy moment lidera, na jego potknięcia – mówi w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • NIKA 10.07.2018

    UOKIK - to się powinien bliżej przyjrzeć promocjom w Biedronce - to oszukiwanie klientów - bardzo często produktów w tych ich super cenach w ogóle nie ma w sklepie - coraz częściej obserwuję że promocje są typowymi akcjami na wabia - bo jak można robić katalog i nie mieć dosłownie jednej sztuki produktu w sklepie z promowanej gamy .
    Takie braki występują notorycznie na produktach non food , może wreszcie ktoś na to zwróci uwagę

  • ... 05.07.2018

    Niemiecki rzad w momencie w którym walmart próbował wjeść na ich rynek i zaczął stosować predatory pricing (dumping) do przejmowania ich rodzimego rynku... wszaczął postępowanie oskarżając walmart o dewastacje rynku tzn drobnego handlu... rozumiem ze tam też pis maczal ręce??? Kazdy broni zdrowej konkurencji a lata 90 dla naszuch przedsiebiorcow to nie byla zdrowa konkurencja. NYT: Germany Says Wal-Mart Must Raise Prices.

  • Jórek 04.07.2018

    Gdyby Balcerowicz nie dokonał szybkiej transformacji gospodarki to utknęlibyśmy w takim bagnie jak Ukraina, Rosja czy Białoruś. Czyli generalnie autorytarna władza by koegzystowała z oligarchami przejmującymi majątek państwowy i bronili by razem polskości jak w Rosji czy na Białorusi broni się rosyjskości czy białorusizmu (???). U nas przynajmniej wcześniejsza władza nie wchodziła w głębokie relacje z oligarchami. Proces oligarchizacji gospodarki zaczyna PIS który nacjonalizuje firmy państwowe i przekazuje majątek państwowy do zarządzania w nieudolne ręce pisowskich aparatczyków - Stadnina w Janowie, Polska Grupa Zbrojeniowa, Ursus i wiele innych przykładów. A swoją drogą zarzuty typu, ze trzeba czytać ze zrozumieniem to typowy tekst pisowski.

  • kknd 04.07.2018

    Jórek... nadinterpretacja lub brak umiejętności czytania ze zrozumieniem "tak szerokie otwarcie granic na kapitał zagraniczny było wielkim błędem" nie oznacza przecież, że "powinniśmy zamykać, a nie otwierać"

  • bakbar 04.07.2018

    "tak szerokie otwarcie" nie oznacza "konieczność zamknięcie"
    czytanie ze zrozumieniem to umiejętność, którą zdobywa się w podstawówce

    sukcesywne i stopniowe otwieranie rynku na kapitał zagraniczny, a nie nalot dywanowy na raczkujących przedsiębiorców
    i nie róbmy z naszej gospodarki w tamtym okresie nieudacznika, przedsiębiorczość ruszyła i potrzebowała stabilizacji + kapitału w postaci tanich kredytów, a nie nalotu zagranicznej konkurencji

  • Jórek 04.07.2018

    Gdybyśmy zostawili nasz rynek zamknięty to byśmy żyli w biednej enklawie z marnymi produktami i wysokimi cenami podobnie jak na Białorusi. Tam właśnie poszli drogą zamknięcia rynku dla zagranicy i wspierania "swojego". Do tego dołożyła się jeszcze autokratyczna władza. Nam autokratyczny PIS dążący do dyktatury także przywraca z powrotem coraz więcej elementów niekonkurencyjnej socjalistycznej gospodarki. Grozi nam , że oprócz despotyzmu w polityce wrócimy do gospodarki sterowanej centralnie przez biurokratów partyjnych myślących o swoich premiach i posadach dla swoich pociotków i klienteli wyborczej.

  • Bakbar 03.07.2018

    właściwie ocenił to profesor Witold Jerzy Kieżun:
    "przy tak wielkiej dysproporcji pomiędzy rynkiem wewnętrznym (RP) a zachodem tak szerokie otwarcie granic na kapitał zagraniczny było wielkim błędem" tzn. raczkującym ale prężnym przedsiębiorcom zafundowano nalot dywanowy zachodniego kapitału, sieci i producenci wchodzili na nasz rynek z zapleczem w postaci know how, kapitału i tanich kredytów. Efekt był do przewidzenia: bardzo szybkie przejęcie naszego rynku. Do dzisiaj wszyscy pamiętają, jak Lidl otwierał pierwsze sklepy i już inwestował miliony w reklamy telewizyjne okopując się na rynku.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.