01.03.2017/14:41

Minister Rafalska: Rząd nie będzie rekomendować całkowitego zakazu handlu w niedziele

Minister Elżbieta Rafalska powiedziała w rozmowie na antenie Radia Zet, że rząd nie rekomenduje całkowitego zakazu handlu w niedzielę. Zadeklarowała też, że bardzo rzadko robi zakupy w niedzielę, stara się tego unikać.

- Sól i mąka są w domu, więc poradziłabym sobie, gdyby sklepy były zamknięte - stwierdziła minister Rafalska na antenie Radia Zet.

Wczoraj wicepremier Mateusz Morawiecki przyznał, że jego zdaniem handel w niedziele powinien zostać ograniczony, ale należy znaleźć kompromis odnośnie tego, w jakim zakresie. Dodał też, że według niego całkowity zakaz handlu w niedzielę nie wchodzi w grę.

Całkowitego zakazu chce NSZZ Solidarność, która po przedstawieniu zbyt rygorystycznej propozycji 7 lutego zgłosiła "autopoprawki" do projektu, łagodzące niektóre wstępne założenia.

Projekt z kolei ostro krytykują m.in. przedsiębiorcy z Konfederacji Lewiatan, którzy obawiają się, że konieczne będą masowe zwolnienia pracowników handlu, a praca sklepów i dystrybutorów zostanie zdezorganizowana.

Minister Rafalska, choć sama nie musi robić zakupów w niedziele, bo – jak stwierdziła w Radiu Zet, ma w domu sól i mąkę – nie chciałaby całkowitego zakazu. Opowiadałaby się za rozwiązaniem, w którym dwie niedziele w miesiącu są wolne, a w pozostałe dwie sklepy mogłyby być otwarte. Zastrzegła jednocześnie, że jest to jej opinia, a nie stanowisko rządu, choć Rada Ministrów nie rekomenduje całkowitego zakazu handlu w niedziele.

– Pracujemy dalej nad tą ustawą. Trudność nie polega na tym, żeby określić ilość tych niedziel, tylko żeby doprecyzować kwestie dotyczące definicji – handel internetowy, wysokość kar, zakres wyłączeń - tłumaczyła Elżbieta Rafalska. – Potrzebna jest chwila refleksji, bo w całej Europie ten handel był inaczej zorganizowany – dodała.

Wczoraj wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed poinformował, że resort zaproponuje ogólne ramy uregulowania tej kwestii, a szczegóły dotyczące już konkretnych rozwiązań zostaną ustalone podczas prac w Sejmie. Wygląda na to, że inicjatywa związkowców jest dla rządzących jak gorący kartofel.

Zobacz także: projekt oficjalnego stanowiska rządu (tylko na wiadomoscihandlowe.pl)

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Krakus 09.03.2017

    "- Sól i mąka są w domu, więc poradziłabym sobie, gdyby sklepy były zamknięte" - no może pani minister sobie poradzi, ale przecież wiadomo, komu ta #dobrazmiana się przysłuży - zagranicznym właścicielom hipermarketów, bo ludzie zrobią u nich zakupy na zapas, a nawet jak się zamkną w niedzielę, to im to nie zaszkodzi w dłuższej perspektywie. Niestety małym sklepom już tak.

  • Obywatel 02.03.2017

    Do Polacy opamietajcie się: Ktoś musi wreszcie uporządkować te radosna twórczość poprzedniej ekipy,która dążyła do całkowitego wyeliminowania polskiego handlu w naszym kraju,patrz wypowiedzi Tuska,Kopacz i paru innych preferujących zakupy w Biedrze, oraz ułatwianie przejęć polskich hurtowni przez Eurocash. !3 dni wolne od handlu też miały być katastrofą ,a okazało się ,że nikt nie stracił pracy ,a zatrudnienie w dyskontach rośnie i rośnie! Nie ma innej alternatywy! Wszyskie niedziele powinny być wolne od handlu.!!! Tyle w tym temacie.

  • Polacy opamietajcie się 02.03.2017

    Pis realizuje swoją wizję Polski w ruinie. Zamiast zajmować się czymś co ułatwia życie i powoduje rozwój to pisowcy koncentrują się na zakazach, karach i administracyjnych ograniczeniach. To droga to upadku gospodarczego Polski. Zwłaszcza w połączeniu z dążeniem do dyktatorskiej władzy - każda władza ponad społeczeństwem i prawem to wcześniej czy później upadek danego kraju.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.