29.10.2020/18:14

Mniej alkoholu, więcej smaku. Tak zmienia się segment piw w Polsce

Piwa 0,0 proc. mają już niemal 5 proc. rynku i umocniły swą pozycję na tyle, że można je zaliczyć do odrębnej, silnej kategorii – wynika z analizy firmy Nielsen.

Od kilku lat obserwujemy trend spadkowy, jeśli chodzi o średnią procentową zawartość alkoholu w piwie. W 2019 roku w porównaniu do roku poprzedniego wolumen czystego alkoholu sprzedawanego w postaci piwa zmniejszył się o 1,6 proc. Składa się na to kilka zjawisk: na znaczeniu tracą piwa mocne (o zawartości alkoholu powyżej 6,1 proc.), które w ubiegłym roku spadły aż o 3,9 proc. i stanowią one tylko 7,6 proc. wolumenu wszystkich marek piwa. Spadł również wolumen piw alkoholowych (-1,9 proc.).

Marka własna? Nie, dziękuję

Istotną zmianą na piwnym rynku jest również to, że Polacy mniej chętnie sięgają po tradycyjne lagery (zaw. alk. 0,5-6,1 proc.), które odnotowały spadek o 2,7 proc. Ponadto, konsumenci praktycznie nie są zainteresowani piwami marek własnych sieci handlowych, które dziś mają mniej niż 3 proc. rynku piwa. Obserwujemy także zwrot w kierunku bezalkoholowych odpowiedników ulubionych marek. – Niezaprzeczalnym faktem jest, że spada konsumpcja piw zawierających alkohol. W 2019 roku wypiliśmy blisko 0,6 mln hektolitrów piwa alkoholowego mniej w porównaniu do 2018 roku. Jeszcze kilka lat temu nie spodziewaliśmy się tak imponującego wzrostu sprzedaży piw 0,0 proc. Browarnicy, obserwując rosnące zainteresowanie konsumentów tą kategorią, stale powiększają ofertę. Dynamiczny rozwój tej gałęzi piwnego rynku sprawia, że i w tym roku nie zbraknie u nas licznych, bezalkoholowych debiutów – mówi Paul Davies, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Pomiędzy Rosją a Niemcami

Rozwój piwnego bezalkoholowego rynku pozwolił na wyodrębnienie segmentów, które zaspokajają gusta coraz większej liczby konsumentów, w tym także tych, poszukujących nowych smaków. Spośród piw 0,0 proc. najchętniej wybierane są warianty smakowe (2,9 proc. kategorii), tuż za nimi lagery (1,6 proc.), a zestawienie zamykają bezalkoholowe specjalności (0,2 proc.), których stale przybywa. – Porównując udział piw bezalkoholowych w całej kategorii piwa w krajach sąsiadujących z Polską, zauważyliśmy, że wypadamy niemal dokładnie pośrodku między Rosją a Niemcami. U naszych zachodnich sąsiadów piwa 0,0 proc. odpowiadają za 7,5 proc. rynku piwa w ogóle, w Rosji stanowią one 2,3 proc. rynku, zaś u nas – 4,7 proc., podobnie z resztą, jak u Czechów i Słowaków (odpowiednio 4,6 i 4,9 proc.). Obserwując wybory konsumenckie u naszych zachodnich sąsiadów, możemy śmiało przewidywać, że piwo bezalkoholowe ma w Polsce potencjał do dalszego, dynamicznego wzrostu – wyjaśnia Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny w firmie Nielsen.

Mocne będą słabnąć

W 2019 roku branża odnotowała niewielki spadek sprzedaży (o 0,5 proc.) przy jednoczesnym wzroście wartości rynku o 3,4 proc. Jest on wynikiem premiumizacji oraz wzrostu średniej ceny piwa na rynku związanego z inflacją. Co nas czeka w bieżącym roku? – Przewidujemy, że utrzyma się tendencja spadkowa zawartości alkoholu w piwie. Odpowiadać za to będzie dalszy spadek sprzedaży piw mocnych oraz rozwój oferty piw bezalkoholowych. Można oczekiwać również stabilizacji wielkości sprzedaży oraz dalszego wzrostu wartości – mówi Paul Davies. Przedstawiciele branży zwracają też uwagę na coraz bardziej skomplikowane otoczenie regulacyjne wymagające dodatkowych nakładów na interpretację przepisów i dostosowywanie się do nich. Część takich dodatkowych wymogów znajdzie się choćby we wprowadzanej właśnie tzw. opłacie cukrowej, która obejmie smakowe piwa bezalkoholowe.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także