18.06.2020/16:14

Pandemia pokazuje, jak wrażliwy jest handel detaliczny [RAPORT]

Wprowadzony w marcu stan zagrożenia epidemicznego, a w konsekwencji surowe ograniczenia w handlu, spowodowały istotny spadek wielkości zakupów dokonywanych w sieciach sprzedaży detalicznej. Nawet branże początkowo odporne na pandemię, takie jak farmacja, zaczęły odnotowywać spadki. Kwietniowe załamanie o 22,9 proc. w sprzedaży detalicznej pokazało prawdziwą skalę problemu. Zdaniem ekspertów DNB Bank Polska, by ograniczyć skutki kryzysu, konieczne jest stałe monitorowanie zmieniających się preferencji konsumenckich, a także zwiększone inwestycje w e-commerce. W branży pojawiają się głosy o konieczności zniesienia niedzielnego zakazu handlu.

Handel detaliczny był dotychczas bardzo stabilnym i dość przewidywalnym segmentem polskiej gospodarki. Pandemia pokazała jednak, że jest też bardzo wrażliwy i praktycznie każdy segment zareagował na zmiany. Z danych GUS wynika, że sprzedaż detaliczna spadła w kwietniu o 22,9 proc. To największy spadek w historii badań w Polsce. Najsilniejszy dotknął branżę odzieżowo-obuwniczą i wyniósł 63,4 proc. – Sprzedaży online w tym segmencie towarzyszą ciągłe promocje, które mają zachęcić konsumentów do okazyjnych zakupów. Otwarcie galerii handlowych nie spowodowało bowiem masowego napływu klientów. Dzięki e-commerce branża próbuje ratować płynność – mówi Marcin Szumski, Menedżer ds. klientów strategicznych w DNB Bank Polska – Wyzwaniem nadal pozostaje niesprzedana kolekcja wiosenna. Pod dużym znakiem zapytania stoi przygotowanie produkcji na sezon jesienno-zimowy – dodaje Marcin Szumski. Kolejnym z problemów jest często brak porozumienia między najemcami lokalów w galeriach handlowych a właścicielami nieruchomości. Jednym z możliwych sposobów na odrobienie strat może być zniesienie zakazu niedzielnego handlu. Apelują o to przedstawiciele branży, ale też organizacje międzynarodowe. Z takim postulatem zwróciła się do Polski OECD.

Oszczędzamy nawet na żywności

Największy udział w szeroko pojętym koszyku zakupowym Polaków mają produkty FMCG – stanowią one prawie 27 proc. Jednak i ten sektor odnotował w kwietniu spadek o 14,9 proc. Kolejne miesiące pokażą z kolei, jak pandemia wpłynęła na zachowania i przyzwyczajenia konsumentów. Według badań Global Web Index blisko połowa z nich powstrzyma się od zakupów w sklepach stacjonarnych i galeriach handlowych co najmniej przez jakiś czas od zniesienia ograniczeń. Jedynie 9 proc. kupujących deklaruje chęć natychmiastowego powrotu do zakupów stacjonarnych. Wyjściem z sytuacji jest pilna obserwacja rynku. Na początku pandemii ludzie tłumnie odwiedzali duże markety, po czym zwrócili się do lokalnych dostawców. W czasie lockdownu zyskiwały sklepy, które zdecydowały się dowozić swoje produkty pod drzwi mieszkańców, a także platformy pośredniczące w zakupach spożywczych online. Konsumenci, którzy przekonali się o wygodzie i łatwości takich rozwiązań, będą z nich korzystać, gdy sytuacja się unormuje.

Wszystkie segmenty handlu detalicznego powinny dostrzec szansę, którą niesie ze sobą obecność przedsiębiorstwa w Internecie, więc to inwestycje w e-commerce będą w najbliższym czasie budować przewagę konkurencyjną. Konsumenci mają coraz większe wymagania i oczekują od sklepów user experience na najwyższym poziomie. Po pandemii liderami będą te firmy, które umieją sprostać tym oczekiwaniom.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.