05.09.2020/12:44

Patriotyzm na topie. Lidl i Biedronka deklarują wsparcie polskiej gospodarki lub dostawców

Wraz z końcem wakacji dwie największe sieci dyskontów działające w naszym kraju postanowiły uruchomić „patriotyczne” kampanie wizerunkowe. Biedronka poinformowała o tym, jaką kwotą jej klienci wsparli polską gospodarkę kupując rodzime produkty, natomiast Lidl odświeżył kampanię przedstawiającą swoich producentów z Polski.

Nowa akcja Biedronki pt. „Kupuj co polskie” dołączona została do corocznej kampanii, w której klienci sieci kolekcjonują naklejki, aby otrzymać maskotkę. W tym roku polski oddział Jeronimo Martins wypuścił „Gang Fajniaków”, serię maskotek zwracających uwagę na konieczność działań proekologicznych. I właśnie do tej kampanii „doklejono” patriotyzm konsumencki.

Dla Biedronki to jej klienci, dokonując codziennych wyborów, budują polską gospodarkę. Sieć pochwaliła się, że w ciągu jednego tygodnia kupujący w Biedronce wydali na produkty z akcji „Kupuj co polskie” prawie 830 mln zł. Nowa akcja Biedronki promuje te produkty, które są produkowane, przetwarzane, konfekcjonowane w naszym kraju, a ich produkcja tworzy w Polsce miejsca pracy. Dodatkowo na paragonach, pod listą zakupionych towarów znajduje się napis „Dziękujemy za Twoje wsparcie dla polskiej gospodarki”, kwota i wyjaśnienie, co ta kwota oznacza. Jest to wartość zakupu produktów w ramach nowej akcji Biedronki o nazwie „Kupuj co polskie”, która pomaga we wspieraniu polskiej gospodarki.

Lidl poszedł w inną stronę. To nie klienci Lidla, a niemiecki dyskonter wspiera naszą gospodarkę reklamując się hasłem „Lidl z dumą wspiera polskich dostawców”. Ruszyła kolejna już edycja, znanej od wielu lat kampanii, w której sieć przedstawia swoich producentów z Polski. Dotychczas mogliśmy poznać dostawców warzyw i owoców „Ryneczku Lidla”, producenta nabiału „Pilos” czy kosmetyków „Cien”. Teraz Lidl Polska przedstawi firmę Roślinna Magda, Zakłady Mięsne Skiba, producenta jaj Ovovita oraz Spółdzielnię Mleczarską Ryki.

Z pewnością dwaj najwięksi detaliści zostaną zapamiętani również jako ci, którzy oferują polskie produkty. W dobie pandemii koronawirusa wzrasta odsetek osób zwracających uwagę na kraj pochodzenia produktów spożywczych. Przed pandemią Covid-19 na oznaczenie kraju wytworzenia żywności patrzyło 64 proc. osób, teraz aż 88 proc. deklaruje sprawdzenie na etykiecie, czy produkt został wyprodukowany w Polsce – wskazują badania przeprowadzone w maju br. przez Hiper-Com Poland.

Takiemu postrzeganiu gigantów polskiego handlu sprzyjać będą silne kampanie reklamowe. Lidl Polska i Jeronimo Matins Polska są również największymi reklamodawcami. Z danych firmy Kantar Media wynika, że od stycznia do kwietnia 2020 r. Lidl przeznaczył na reklamę w mediach tradycyjnych 389 mln zł, a Biedronka 185 mln zł (dane cennikowe, bez promocji i rabatów).

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także