Klasyczny skuter Vespacar przy wejściu do sklepu Rewe sygnalizuje wieloletnie, lokalne zakorzenienie. Przedstawia sprzedawcę jako zaufanego sąsiada, a nie anonimowego operatora sieci. (Fot. Sebastian Rennack)
Niemieckie supermarkety coraz częściej kładą nacisk na lokalność, regionalnych dostawców oraz tożsamość małych społeczności jako element strategii. Zyskuje to na znaczeniu, kiedy sieć chce się wyróżnić, zwłaszcza w okresie rosnącej presju ze strony dyskontów. Autentyczne lokalne pochodzenie, kody kulturowe i wydarzenia społecznościowe pomagają sieciom Edeka, Globus i Rewe budować rynkową pozycję.
- Jak Edeka, Globus i Rewe podchodzą do lokalności w swoich sklepach?
- Sześć punktów lokalności wykorzystywanych w sprzedaży w marketach
- Lokalność pomaga w walce z presją cenową ze strony dyskontów
- Jak niemieccy detaliści wdrażają lokalność w sklepach [GALERIA]
Jak Edeka, Globus i Rewe podchodzą do lokalności w swoich sklepach?
Niemieckie supermarkety wykorzystują różne modele własnościowe i operacyjne, aby zakorzenić swoje sklepy na lokalnych rynkach. Edeka i Rewe opierają się w dużej mierze na niezależnych kupcach prowadzących sklepy, którzy precyzyjnie dostosowują asortyment, dbają o relacje z dostawcami oraz zarządzają komunikacją sklepową, aby wzmacniać lokalny popyt.
Natomiast sieć Globus podchodzi do tematu inaczej – stawia na obiekty wielkoformatowe z widoczną, własną produkcją oraz silnymi kompetencjami w segmencie gastronomicznym (foodservice).
Niniejszy raport fotograficzny analizuje wybrane flagowe sklepy sieci Edeka i Rewe, a także hipermarkety Globus w Niemczech, aby pokazać, jak strategia lokalności przekłada się na konkretne rozwiązania na powierzchni sklepowej.
