28.10.2016/10:59

Polskie MSZ przygotowuje skargę do TSUE ws. podatku handlowego

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych przygotowuje skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie podatku handlowego. Znajdą się w niej argumenty mówiące o tym, że w niektórych krajach takie rozwiązania są stosowane - powiedziała premier Beata Szydło podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Prezes Rady Ministrów nie zdradziła więcej szczegółów tej sprawy, dodając zarazem, że będzie można je poznać dopiero gdy powstający właśnie dokument nabierze ostatecznego kształtu. Szefowa rządu oceniła też, że Polska ma ważne argumenty w sprawie podatku. Chodzi m.in. o "powołanie się na to, że w naszej opinii podobne rozwiązania są stosowane w tej chwili w niektórych państwach członkowskich".

Można spodziewać się, że przed Trybunałem Sprawiedliwości UE polskie władze używać będą tych samych bądź podobnych argumentów, jakie podnosiły w dotychczasowej korespondencji z Brukselą na temat podatku handlowego. O jakie dokładnie argumenty chodzi? Ujawniliśmy to na portalu wiadomoscihandlowe.pl we wrześniu, publikując szczegółowy opis oraz skany wszystkich listów wysłanych i otrzymanych przez Polskę w tej sprawie.

Przypomnijmy, o planach zaskarżenia decyzji Komisji Europejskiej ws. podatku handlowego mówił jeszcze poprzedni minister finansów, Paweł Szałamacha. W ostatnich dniach z prośbą o złożenie skargi na działania KE wyszło natomiast polskie Ministerstwo Finansów, kierując list w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Wiceminister finansów Wiesław Janczyk we wspomnianym liście do ministra Witolda Waszczykowskiego zaznacza, że nałożony na Polskę przez KE nakaz skutkować będzie ubytkami w budżecie państwa na poziomie ok. 0,5 mld zł w tym roku i 1,6 mld zł rocznie w latach kolejnych.

- Niezbędna zatem jest korekta budżetu co do planowanych dochodów oraz podjęcie działań mających na celu wyrównanie powstałego deficytu za pomocą innych środków. Blokada podatku z jednej strony powoduje zmniejszenie wpływów budżetowych, a także ograniczenie możliwości opracowania alternatywnych koncepcji opodatkowania, z drugiej strony [powoduje] destabilizację sytuacji prawnej przedsiębiorców branży handlu detalicznego, a pośrednio również wpływa na sytuację dostawców i producentów sklepów detalicznych - podkreśla Janczyk w liście skierowanym do szefa polskiej dyplomacji.

19 października weszło w życie rozporządzenie ministra rozwoju i finansów w sprawie zaniechania poboru podatku od sprzedaży detalicznej. Polskie władze zdecydowały się na taki krok, chcąc wypełnić w ten sposób wydany przez Komisję Europejską "nakaz zawieszenia" podatku, który wiązał się ze wszczęciem przez KE szczegółowego postępowania wyjaśniającego w sprawie tej daniny. Komisja zdecydowała się na użycie takiego środka, gdyż obawia się, że wprowadzony w Polsce podatek może faworyzować niektóre przedsiębiorstwa kosztem innych. Najwięcej wątpliwości KE wzbudzają progresywne stawki oparte na wielkości przychodów oraz wysoka kwota wolna od podatku, które w praktyce oznaczać mogą, iż przedsiębiorstwa o niskich przychodach uzyskają selektywną przewagę nad swoimi konkurentami, z naruszeniem unijnych zasad pomocy państwa.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.