03.05.2020/10:52

Problemy nie skończą się wraz z otwarciem centrów handlowych

Otwarcie gospodarki nie oznacza dla firm końca problemów, a pojawienie się nowych. Choćby tych związanych z ustalaniem czynszu – pisze parkiet.com.

Inwestorzy z entuzjazmem zareagowali na zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, że od 4 maja otwierane będą kolejne sklepy w centrach handlowych. To znacznie wcześniej niż oczekiwano, wiele firm spodziewało się, iż sklepy będą zamknięte nawet do końca maja. Choć kursy spółek szły w górę nawet o kilkanaście procent w przypadku CCC i LPP, to kolejna faza odmrażania gospodarki wcale nie oznacza końca kryzysu - pisze parkiet.com.

Według Marka Piechockiego, prezesa LPP, cała branża skorzystała ze wsparcia chociażby systemu postojowego czy dopłaty do pensji w modelu 20-40-40, w którym państwo bierze na siebie 40 proc. kosztów wynagrodzeń. Prezes LPP obawia się jednak, że ruch klientów w sklepach po epidemii będzie początkowo niewielki, a przyszłe obroty zdecydowanie niższe w porównaniu z poprzednimi latami. Dlatego apelujemy on o dalsze wsparcie na czas dochodzenia do normalności po epidemii, kiedy bolączką branży będzie kilkudziesięciomiliardowa dziura gotówkowa. Do tego - zdaniem prezesa LPP - dochodzi kwestia konkurencji z zagranicy.

Z kolei według Grzegorza Pilcha, prezesa VRG, właściciela marek Vistula, Wólczanka czy W.Kruk, otwarcie galerii przesuwa problemy na inny poziom. Prezes podkreśla, że trzeba wypracować zasady naliczania czynszów  – sprzedaż jeszcze długo będzie dochodziła do dawnych poziomów. 

Z innymi wyzwaniami zderza się gastronomia, większość lokali jest zamkniętych, a te pracujące działają tylko w formule na wynos lub z dostawą. Zdaniem Sylwestra Cacka, prezesa Sfinks Polska, głównym problemem są czynsze przez najbliższy rok. Prezes zauważa, że istnieją na takie czasy przepisy w kodeksie cywilnym, ale niestety procedury związane z ich zastosowaniem mogłyby zakończyć się już po upadłości przedsiębiorstw. Sylwester Cacek podkreśla, że jest zwolennikiem ustawowego wsparcia branży w okresie przejściowym kilku miesięcy odmrażania rynku, mimo iż większość wynajmujących jest przeciwna takiemu rozwiązaniu. 

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • knig 07.05.2020

    Wie co mówi, dlatego ceny najmu w galeriach powinny być dostosowane do nowych okoliczności.

  • karol 05.05.2020

    Piechocki ma rację, początki nawet po otwarciu salonów mogą być ciężkie. Dlatego wszyscy zaangażowani powinni usiąść i wypracować jakiś kompromis.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.