09.07.2018/11:32

Producenci owoców biją na alarm

Producenci owoców narzekają, że rynek jest rozregulowany, a próby jego uporządkowania, poprzez obowiązek kontraktowania surowca, spełzły na niczym i krajowa podaż wydaje się rozmijać z krajowym popytem.

Jak informuje „Puls Biznesu”, po złym roku wysokich cen i wielkich niedoborów nastąpił równie zły rok urodzaju, niskich cen i słabego zainteresowania zakupem surowca mimo braku zapasów.

Producenci owoców narzekają, że rynek jest totalnie rozregulowany, a próby jego uporządkowania, poprzez obowiązek kontraktowania surowca, spełzły na niczym i krajowa podaż wydaje się rozmijać z krajowym popytem. Do rozsierdzonych producentów porzeczek i malin dołączają właśnie producenci wiśni.

Alarm w tym roku podnosili już producenci malin, głównie trafiających do przetwórstwa. Jak twierdzili, ceny były tak niskie, że nie pokrywały kosztów produkcji.

Remedium na wszelakie wahania miał być wprowadzony dwa lata temu obowiązek spisania umowy jako warunek dostarczenia produktów, m.in. owoców, przez rolników. Miało to ustabilizować rynek, umożliwić zaplanowanie wielkości produkcji pod potrzeby odbiorców, czyli przetwórców, i zapewnić konkretne ceny.

W praktyce jednak, ten mechanizm nie działa, bo ani ustawa, ani rozporządzenie nie określają terminu, w którym umowa ma być zawarta. W efekcie jest podpisywana w dniu dostawy, więc obowiązek jest wypełniony. Całkowicie wypacza to ideę stojącą za tym rozwiązaniem.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.