16.09.2016/12:07

Produkcja polskiego przemysłu mięsnego wyraźnie rośnie

Według danych GUS pierwsze półrocze bieżącego roku przyniosło dalszy, dość wyraźny wzrost produkcji polskiego przemysłu mięsnego - mówi serwisowi wiadomoscihandlowe.pl Krzysztof Mrówczyński, ekspert Biura Analiz Makroekonomicznych Pekao.

Na wzrost wskazują dane dotyczące wyników produkcji największych przedsiębiorstw z branży mięsnej, czyli zatrudniających więcej niż 49 pracowników. - Ubój trzody chlewnej w takich podmiotach wzrósł w tym czasie o blisko 7 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem, natomiast produkcja mięsa drobiowego zwiększyła się w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego aż o ok. 15 proc. – mówi Krzysztof Mrówczyński. - Niewielki spadek, o niecałe 3 proc., odnotowała jedynie produkcja mięsa wołowego. Dane wskazują ponadto na rosnącą produkcję przetwórstwa mięsnego. Wolumen produkcji wędlin, w tym kiełbas, wzrósł w omawianym okresie o blisko 10 proc., konserw wieprzowych zaś o ok. 6 proc. – wskazuje.

Głównym czynnikiem wzrostu produkcji mięsnej w minionym półroczu był, podobnie jak w poprzednich latach, dynamicznie rosnący eksport. Po pierwszych 4 miesiącach 2016 roku (najświeższe dostępne dane) najmocniej w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego (aż o 16 proc.) wzrosła sprzedaż zagraniczna mięsa drobiowego, wolumen eksportu mięsa wieprzowego zwiększył się w tym czasie o ok. 8 proc. rok do roku, wołowego zaś o blisko 6 proc. - Polska pozostaje przy tym zdecydowanym eksporterem netto mięsa drobiowego i wołowego. Dużo bardziej zbilansowana sytuacja, w bieżącym roku z lekką przewagą eksportu, występuje natomiast w obszarze wieprzowiny – zaznacza ekspert Pekao.

- Wsparciem dla polskich producentów mięsa nie jest natomiast dość słaby popyt na mięso zarówno w Polsce, jak i na jeszcze silniej nasyconym rynku unijnym. Rosną oni w siłę przede wszystkim dlatego, że na pogrążonym w stagnacji unijnym rynku konsekwentnie umacniają oni swoją pozycję kosztem zagranicznych konkurentów. W segmencie mięsa drobiowego i wołowego na ich korzyść przemawiają utrzymujące się wyraźne przewagi kosztowe. Rynkowa cena drobiu w Polsce stanowi wciąż niewiele ponad 70 proc., wołowiny zaś 80-85 proc. średniej unijnej. W trudniejszym położeniu znajdują się producenci wieprzowiny, głównie z racji relatywnie niskiej konkurencyjności chowu trzody chlewnej w naszym kraju, choć w pierwszych miesiącach roku dużym wsparciem dla nich okazała się deprecjacja złotego – dodaje.

O tym, że polscy producenci coraz śmielej rozpychają się nawet na największych i najbardziej wymagających rynkach Europy Zachodniej świadczy fakt, iż w okresie styczeń-kwiecień wolumen eksportu mięsa (bez względu na gatunek) do państw UE-15 wzrósł aż o ok. 10 proc. - Wrażenie robią zwłaszcza wzrosty eksportu do niektórych krajów. Przykładowo sprzedaż mięsa do Niemiec, które są najważniejszym kierunkiem, odpowiadającym za ok. 15 proc. łącznej sprzedaży zagranicznej, zwiększono o 13 proc., do Wielkiej Brytanii zaś aż o 17 proc. – podkreśla Mrówczyński. - Korzystna z punktu widzenia ryzyka działalności jest także silna dywersyfikacja kierunków sprzedaży zagranicznej. Państw, w których działają polscy producenci, stale zresztą przybywa, gdyż przy wsparciu różnych programów rządowych zwiększają oni swoje wydatki na promocję i wkraczają na kolejne rynki krajów rozwijających się – akcentuje.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.