03.04.2017/09:55

Purella Food: Superfoods to nie chwilowa moda

Z Arturem Gajewskim, dyrektorem sprzedaży i marketingu w Purella Food rozmawiamy o rynku tzw. zdrowej żywności w Polsce i na świecie, planach firmy i nowych trendach konsumenckich.

Jaka jest wartość polskiego rynku tzw. zdrowej żywności?

Eksperci twierdzą, że w tym roku może ona po raz pierwszy przekroczyć 1 mld zł. Jednak pewnym problem z szacunkami w tym obszarze jest brak jednoznacznej klasyfikacji kategorii zdrowej żywności, a także jasnego podziału składających się na nią segmentów. Możemy zatem mówić o niszach, takich jak np. superfoods, paleo, fit,  ale one same też dzielą się na różne rodzaje, jak chociażby produkty pod różnymi postaciami, m.in. w proszku, w formie tabletek, wyrobów funkcjonalnych czy zwykłych przekąsek wzbogacanych superżywnością.

Innym istotnym działem jest żywność bio, określana też jako „ekologiczna”, „organiczna” lub „certyfikowana”. Przykłady można mnożyć… Moim zdaniem, na ten cały rynek najlepiej jest patrzeć szerzej. Prognoza wielkości obrotu byłaby o wiele wyższa, gdybyśmy brali pod uwagę ogólnie wszystkie produkty, które kwalifikują się do miana „zdrowej żywności”.

Myślę, że można by do nich dodać nawet produkty, które są niejako „na granicy”, czyli wyroby o dobrym, naturalnym składzie, które stanowią zdrowszą alternatywę dla konwencjonalnych produktów; przekąsek, batonów czy napojów, choć nie można ich jeszcze określić jako prozdrowotne.

Który z segmentów tego rynku rośnie najszybciej?

Z naszych obserwacji wynika, że szczególnie dynamicznie rozwijają się kategorie przekąsek z superfoods oraz różnego rodzaju ich pochodne. Istnieje tu dość cienka granica, pomiędzy segmentem prozdrowotnym, do którego można zaliczyć chociażby chlorellę, która jako jeden z nielicznych superfoods ma wręcz zastosowania medyczne, a segmentem, który aż tak mocnych właściwości nie ma, ale nadal wpisuje się doskonale w zasady zrównoważonej diety, jak żywność Raw czy smoothie NFC na bazie naturalnych składników. Bardzo silnie rozrasta się również kategoria zdrowszych substytutów zwykłych słodyczy czy chipsów.

My też interesujemy się tym segmentem. Ostatnio wprowadziliśmy na rynek chipsy z bananów smażonych na oleju z otrębów ryżowych. Nie zawierają one tłuszczów transgenicznych ani sztucznych aromatów, konserwantów czy MSG.

Czy planując rozwój portfolio czerpią Państwo wzorce z krajów, w których udziały rynkowe żywności funkcjonalnej są o wiele większe niż w Polsce, czyli np. z państw Europy Zachodniej, Azji lub ze Stanów Zjednoczonych?

Na pewno inspirujemy się tym, do czego doszli światowi producenci, natomiast bardzo trudno jest w prosty sposób przekładać te wzorce na nasz rynek. Każde państwo ma swoją własną specyfikę, a konsumenci w różnych krajach prezentują odmienne upodobania.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • aleksandrace 14.08.2017

    Wprowadzanie na rynek zdrowych produktów oraz zamienników niezdrowych przekąsek jest bardzo dobrą ideą. Może właśnie w ten sposób więcej ludzi zadba o swoje zdrowie. Ja sama zakochałam się w nasionach chia http://marketbio.pl/category/nasiona-chia-szalwia-hiszpanska-nasionka-szalwii-hiszpanskiej i spożywam je dodane do smoothie i koktajli z mlekiem sojowym.

  • aleksandrace 14.08.2017

    Wprowadzanie na rynek zdrowych produktów oraz zamienników niezdrowych przekąsek jest bardzo dobrą ideą. Może właśnie w ten sposób więcej ludzi zadba o swoje zdrowie. Ja sama zakochałam się w nasionach chia http://marketbio.pl/category/nasiona-chia-szalwia-hiszpanska-nasionka-szalwii-hiszpanskiej i spożywam je dodane do smoothie i koktajli z mlekiem sojowym.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.