03.11.2016/10:37

Krzysztof Tokarz, GK Specjał: Specjał systematycznie podnosi płace

- O dobrych pracowników w handlu jest coraz trudniej. Biedronka i Lidl już podnoszą płace dla swoich pracowników, bo rozumieją, że jakość obsługi ma dla klienta duże znaczenie. Sklepy tradycyjne również muszą iść tym torem, w przeciwnym razie najcenniejsi pracownicy szybko przejdą do konkurencji – wyjaśnia w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Krzysztof Tokarz, prezes zarządu Grupy Kapitałowej Specjał.

Zakaz handlu w niedziele oznacza także zmiany na rynku pracy w handlu. Jakie będą o zmiany?

Rynek pracy w handlu wygląda obecnie bardzo źle. Praca w handlu nigdy nie należała do lekkich, toteż nie cieszy się ona powodzeniem wśród młodych osób. Wymaga ona dużego zaangażowania i dużej dyspozycyjności. W małych sklepach, gdzie pracują 3-4 osoby, muszą one robić wszystko. O takich ludzi jest coraz trudniej. Biedronka i Lidl już komunikują podnoszenie płac dla swoich pracowników, bo rozumieją, że jakość obsługi ma dla klienta duże znaczenie. Sklepy tradycyjne również muszą iść tym torem, w przeciwnym razie najcenniejsi pracownicy szybko przejdą do konkurencji.

Specjał podnosi płace?

Sukcesywnie podnosimy pensje swoim pracownikom. Wymuszają to przepisy oraz sam rynek, jednak przyszłoroczny, estymowany wzrost kosztów pracowniczych o 15-20% z pewnością przełoży się na wzrost cen na sklepowych półkach.

Zakaz poprawi sytuację mniejszych detalistów?

Jeśli spojrzymy na ten zakaz z punktu widzenia konkurencyjności, to jest on dla małych sklepów bardzo dobry. To przede wszystkim sieci handlowe a nie małe sklepy zarabiają więcej handlując w niedzielę. Z projektu wykluczone będą stacje benzynowe czy sklepy przyszpitalne, natomiast zależy nam na tym, aby tych wyjątków było jak najmniej. Również z punktu widzenia zmian pokoleniowych biznes, w którym nie trzeba pracować w niedzielę jest dużo bardziej atrakcyjny.

Jak wzrost płac w sieciach handlowych może przełożyć się na wzrost cen? Jaki może być średni wzrost cen? Na jakich kategoriach podwyżki mogą być największe?

Handel pracuje na bardzo niskiej rentowności i nie jest w stanie wchłonąć praktycznie żadnych dodatkowych kosztów. Tak więc podwyżki płac czy nowe podatki muszą mieć przełożenie na cenę.

Czy wzrost kosztów pracy i problemy z zatrudnieniem mogą przełożyć się na problemy finansowe części operatorów, a tym samym przyśpieszyć konsolidację handlu w Polsce?

Z pewnością. Już teraz wiele małych podmiotów działa na granicy opłacalności. W takim przypadku obniżenie marży w celu zachowania konkurencyjności nie wchodzi w grę, podobnie z resztą jak dalsze zwiększanie kosztów pracowniczych. Takie firmy, nawet dobrze zarządzane, w fajnych lokalizacjach, będą musiały się sprzedać lub przynajmniej poszukać na rynku jakiegoś wsparcia kapitałowego. Specjał jako grupa prowadzi tego typu rozmowy i mamy nadzieję, że w kilku przypadkach zakończą się one udanymi transakcjami, które pozwolą nam zwiększyć zarówno wolumen hurtowy jak i detaliczny.

(…)

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • hio 20.11.2016

    Powinniśmy kupowac właśnie u takich jak ten facet a nie u Szwabów i Portugalczyków,ale jaki kraj taki Rząd i reszta - większość przecież twierdzi że Lidl i Biedronka są POlskie ??? hehhehe tragedia ale tak jest- więc dalej do LIdla Biedry i Kauflanda heeejjjjjjjjjjjj aaaaaaaaaaaa

  • ! 17.11.2016

    b

  • Maria 04.11.2016

    Pan Tokarz jest dobry z ekonomii, sumując obroty sklepów działających pod logo Specjału z obrotami hurtowni, która je zaopatruje. W konsekwencji wydaje się, że grupa Specjał ma wielkie obroty, a to nie jest prawdą, gdyż nie sumuje sie obrotów hurtowni z obrotami sklepów.

  • Briy 03.11.2016

    Jak zwykle pan Tokarz ma rację.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.