25.06.2018/07:23

Szymon Mordasiewicz, Nielsen: Średnie sklepy tradycyjne bardzo zyskały na zakazie handlu w niedziele [WYWIAD]

Największymi beneficjentami zakazu handlu w niedziele są stacje paliw, które odnotowały wzrost sprzedaży przekraczający najśmielsze oczekiwania. Bardzo skorzystały też średniej wielkości sklepy tradycyjne. Także dyskonty umiejętnie wykorzystały ograniczenie handlu w niedziele do wygenerowania wzrostu sprzedaży – wylicza Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzający Nielsen.

Panuje dość powszechne przekonanie, że dyskonty najlepiej wykorzystały zakaz handlu w niedziele.

W pierwszych czterech miesiącach 2018 r., od początku stycznia do końca kwietnia, dyskonty odnotowały wzrost sprzedaży żywności o 5,9 proc., przy średniej dla całego rynku, wynoszącej 3,2 proc.

Jednym ze źródeł tego względnego sukcesu dyskontów, poza naturalnymi ich przewagami na dzisiejszym rynku, był fakt, że znacznie lepiej przygotowały się do nowych okoliczności. Komunikacja sieci dyskontowych przed niedzielami z zakazem handlu była prowadzona wszystkimi kanałami, od mediów docierających do większości klientów aż po sms-y do uczestników programów lojalnościowych. Na drzwiach wywieszano kalendarze z zaznaczonymi niedzielami bez handlu. A przede wszystkim – dyskonty bardzo mocno inwestowały w promocje piątkowe i sobotnie, których celem było przekierowanie strumienia klientów przed niedzielami z zakazem handlu.

Czy te działania przełożyły się na koszyki zakupowe?

Tak, widzimy wzrost wartości koszyków zakupowych w dniach poprzedzających niedziele niehandlowe. Dotyczy to głównie sklepów wielkopowierzchniowych. Są to wzrosty kilkuprocentowe, które nie w pełni zrekompensowały sprzedaż utraconą w związku z ograniczeniem handlu w niedziele.

A co z mniejszymi formatami?

Mniejsze sklepy zwiększyły w tym okresie sprzedaż o 3,4 proc., a zatem nieco powyżej średniej rynkowej i powyżej wyniku największych formatów. Najciekawsze jest jednak to, co się dzieje wewnątrz tej grupy. Nielsen stosuje tu podział na trzy grupy – duże, średnie i małe placówki. Duże placówki odnotowały wzrost sprzedaży o 2 proc., średnie aż o 7,6 proc., natomiast te najmniejsze placówki, do 40 mkw powierzchni sprzedaży, odnotowały dramatyczny spadek o -4,6 proc. Warto zwrócić uwagę, że w grupie tych średnich sklepów mieści się zdecydowana większość placówek franczyzowych różnych operatorów, a także tradycyjne sklepy niezależne, które również odnotowały wzrost. Można powiedzieć, że ta grupa skorzystała na zakazie handlu w niedziele. A jest to blisko 30 tys. placówek handlowych.

Specjaliści przewidywali, że jeszcze bardziej skorzystają stacje paliw.

To prawda, przy czym w tym przypadku wzrost sprzedaży przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Wyniósł w pierwszych czterech miesiącach roku 22 proc.! Przy czym w samym kwietniu ten wzrost wyniósł aż 35 proc.! Oczywiście należy pamiętać, że tak ogromnemu wzrostowi bardzo pomogła świetna pogoda – rosła przede wszystkim sprzedaż napojów alkoholowych i bezalkoholowych oraz piwa. Ale rosła też sprzedaż papierosów, które dla palaczy są produktem pierwszej potrzeby.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.