07.05.2019/10:24

Sztuczna inteligencja może zrewolucjonizować polski rynek handlowy. Sieci muszą przełamać barierę kosztów

Konsumenci szybko się przyzwyczają do AI w handlu?

 Oni już dostrzegają zmiany i powoli zaczynają się do nich przyzwyczajać. Dobrze zrobione chatboty, zwiększają satysfakcję klientów, np. poprzez szybszą reakcję na zaistniały problem lub zadane pytanie. Z kolei źle przygotowane oprogramowanie bardzo negatywnie wpływa na wizerunek firmy. Trzeba zatem takie zmiany wprowadzać bardzo ostrożnie. W obszarze nowych technologii klienci zauważają inteligentnych asystentów, do których już mają dostęp poprzez smartfony. Wśród nich jest np. Siri, Google Assistant czy Amazon Alexa.

Powoli pojawiają się też aplikacje sieci handlowych, które analizują koszyki zakupowe. Gdy zostaną one sprzężone z inteligentnymi systemami dostaw, sklepy zaczną się wyludniać i staną się centrami dystrybucyjnymi, których celem będzie wysyłanie paczek. Początkowo będzie to dotyczyło zakupów spożywczych, utożsamianych przez niektórych ludzi z nudnym obowiązkiem. Już teraz niektórzy konsumenci korzystają z paczkomatów. Za ok. 10 lat będzie to powszechnym zjawiskiem.

Kupowanie ubrań, uważane przez część klientów za przyjemność, nadal może być wykonywane osobiście i stopniowo kierowane do wyspecjalizowanych aplikacji, które będą uczyły się preferencji użytkowników.  

Czy AI pozwoli na skuteczne „obchodzenie” zakazu handlu w niedziele?

Regulacja dotyczy tylko i wyłącznie ludzkiej pracy, a nie usług wykonywanych przez maszyny. I w praktyce może przyspieszyć adopcję nowych technologii. Za 10 lat, gdy zakupy będą zamawiane do domów przez osobistych asystentów AI i dowożone klientom autonomicznymi pojazdami, zakaz handlu w niedziele przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.

Stały dostęp do produktów spożywczych w domu będzie porównywalny do posiadania ciepłej wody w kranie. Najpierw jednak trzeba będzie uporządkować kwestie prawne związane z ww. transportem. Należy też dodać, że na początku autonomiczne systemy będą kosztowne i implementowane w miejscach, w których działanie człowieka jest najdroższe. Dlatego klienci prawdopodobnie będą musieli czekać na takie udogodnienia aż dekadę.   

Oprócz wszystkich zalet Al niesie też ze sobą jakieś pułapki dla konsumentów?

Niektóre systemy będą tworzone po to, żeby nakłaniać ich do kupowania większej ilości rzeczy niż potrzebują, co do tego nie mam żadnej wątpliwości. Mogą też zachęcać do nabywania produktów wysokomarżowych. Wśród ludzi może pojawić się spory niepokój o ich interesy.

Darmowi osobiści asystenci raczej będą działali na korzyść sklepów. Klienci będą musieli pamiętać o tym, że płacenie za tego typu usługi może być korzystniejsze długofalowo. To będzie zupełnie inny sposób podchodzenia do zakupów niż teraz. W ciągu najbliższych 3-5 lat konsumenci będą musieli się tego po prostu nauczyć.

Źródło: MondayNews

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • zniecierpliwiony konsument 07.05.2019

    Nie moge sie doczekac tych robotow w sklepach. Przynajmniej taki robot nie bedzie mi mowic, ze nie rozumie mojego jezyka. Wreszcie bedzie mozna sie porozumiec z obsluga w coniektorych sklepach.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.