15.07.2020/09:14

W pół roku w Biedronce ubyło ponad 15 procent promocji gazetkowych. Lidl zwiększa objętość, powierzchnię o liczbę promocji

Porównując wyniki z pierwszego półrocza ub. i tego roku, w Biedronce liczba gazetek zmniejszyła się o 23 proc., ilość stron – o ponad 16 proc., a suma powierzchni – o niecałe 23 proc. Ubyło też promocji – o 15,5 proc. W Lidlu wszystkie te wskaźniki wzrosły.

Jak komentuje Karol Kamiński z Grupy AdRetail, część publikacji jest przenoszona do kanałów onlinowych i w inne miejsca. I dlatego mogły zostać odnotowane takie spadki. Z kolei Katarzyna Grochowska z Hiper-Com Poland przypomina, że w dobie cyfryzacji i rosnącej świadomości wpływu działań człowieka na środowisko sieci dążą do minimalizacji druku. Stawiają też na inne formy dotarcia do klienta z promocją, np. poprzez aplikacje mobilne.

– W tym roku sytuacja była specyficzna. W pierwszym kwartale Biedronka przygotowała ofertę związaną z epidemią, a w drugim – odtwarzała sprzedaż całego asortymentu. Mogła to realizować w oparciu o mniej intensywne promocje niż w 2019 roku, bo w ostatnich miesiącach jej konkurencja miała się gorzej, głównie w segmencie hipermarketów. Zagrożenie związane z koronawirusem zweryfikowało przydatność formatu dyskontowego w wydaniu Biedronki – ocenia dr Maria Andrzej Faliński ze Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Ilość promocji gazetkowych w Biedronce spadła o 15,5%. Zdaniem Karola Kamińskiego, podczas pandemii wszystko raczej dobrze się sprzedawało, więc sieć mogła ograniczyć promocje. Zyskała przecież nowych klientów, którzy przestali robić zakupy w większych sklepach. Jednak ekspert prognozuje, że wkrótce będziemy świadkami zupełnie odwrotnego trendu. Ruch wszędzie wraca do normy. Przez pandemię klienci będą mieli mniej pieniędzy w portfelach, więc rozpocznie się wojna na większe promocje między sieciami. 

Z kolei w Lidlu ilość gazetek poszła w górę o 8,8 proc., liczba stron – o 15,6 proc., a powierzchnia – o 6,9 proc.

– Sieć postawiła na utrzymanie inicjatywy i dogonienie większego konkurenta technikami wsparcia sprzedaży. Lidl ma też mocne zaplecze w centrali w Niemczech. Mógł więc sięgnąć po wsparcie techniczne, produktowe oraz projektowe, by w ten sposób obniżyć swoje koszty – stwierdza dr Faliński.

Suma promocji gazetkowych w Lidlu wzrosła o 8,1 proc.. Jak podsumowuje ekspert z Grupy AdRetail, niemiecki dyskont ma dużo mniej sklepów niż Biedronka i nie jest aż tak widoczny na każdym kroku. Obserwując działania konkurenta, mógł wybrać przeciwną strategię, by go dogonić. Z pewnością ten ruch został dostrzeżony przez klientów Lidla. Jednak należałoby dodatkowo przenalizować obroty ww. sieci, aby ocenić, czyja taktyka była bardziej opłacalna. Według eksperta, w trzecim kwartale br. walka pomiędzy tymi dwoma sieci się zaostrzy.

Dane pochodzą z zasobów międzynarodowej agencji badawczo-analitycznej Hiper-Com Poland. Analizę wykonali eksperci z Programu AdRetail Inspirio i platformy UCE RESEARCH. Przeanalizowano wyniki Biedronki i Lidla z dwóch pierwszych kwartałów 2019 i 2020 roku. Zweryfikowano przeszło 300 publikacji o łącznej ilości ponad 12 tys. stron, a także 74 tys. akcji promocyjnych publikowanych w gazetkach.

Źródło: Monday News

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Kuba 17.07.2020

    Skoro jest popyt to po co promocje :)

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.