28.10.2016/14:18

Wino wyparło wódkę i piwo. Przynajmniej wśród Millenialsów

Millenialsi spożywają najwięcej alkoholu spośród wszystkich generacji. Z badania przeprowadzonego przez amerykańską organizację Wine Market Council wynika, że ich ulubionym trunkiem nie jest wódka ani piwo, lecz wino. Podobnie prezentują się tendencje sprzedażowe na polskim rynku.

Kultura spożywania alkoholu według osób urodzonych w latach 80. i 90.? Lampka chilijskiego wina oraz zdjęcie na Instagrama z hasztagiem #winelover. Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez amerykańską organizację Wine Market Council. Z kolei polscy dystrybutorzy wina donoszą, że to wymagający, ale za to bardzo wierni klienci.

Po napój bogów Millenialsi sięgają częściej od np. swoich rodziców z wyżu demograficznego, czyli tzw. pokolenia „bommersów”. Z amerykańskich badań wynika, że tamtejsi 22-37-latkowie – w sumie 79 mln osób – wypili w zeszłym roku ponad 159 mln skrzynek wina po butelek trunku o pojemności 750 ml każda. W sumie daje to 9 l wina na osobę. Według Wine Market Council, średnio podczas jednego „posiedzenia” amerykanie wypijają przeszło 3 lampki wina. Jednocześnie ponad 40 proc. badanych przyznało, że miesza wino z innym alkoholem. Jak na pokolenie „sieci” przystało, ponad 50 proc. Millenialsów pijących wino, dzieli się tymi doświadczeniami w social mediach, publikując treści m.in. na Facebooku i Instagramie.

Podobnych badań nie przeprowadzono dotychczas w Polsce, ale według krajowych dystrybutorów preferencje konsumenckie polskich Millenialsów zmierzają w kierunku Nowego Świata.

– Z naszych obserwacji wynika, że polscy Millenialsi świadomie wybierają produkty. Ich decyzje wynikają z emocji i przywiązania do danej marki. W niej poszukują historii, autentyczności, ale przede wszystkim – jakości. Widzimy to m.in. na przykładzie chilijskiego Panula, którego wartość sprzedażowa wynosi 10 proc. i ciągle wzrasta. Zwłaszcza wśród młodego pokolenia, które buduje w Polsce kulturę picia wina – mówi Tomasz Jurczyk prezes firmy TiM S.A.

W Polsce generacja Y to ok. 9 mln osób. Dla dystrybutorów win fakt, że Millenialsi utożsamiają się z wybraną przez siebie marką to bardzo dobra wiadomość. Ich emocjonalne przywiązanie powoduje, że pozostają wierni wyborom. Jednocześnie ich otwartość na doświadczanie nowych smaków stwarza dystrybutorom szerokie możliwości w doborze trunków.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.