16.03.2020/15:45

Właściciele sklepów potrzebują szybkiego wsparcia! Inaczej nie mają szans przetrwać korona-kryzysu [LIST]

Pan Piotr, przedsiębiorca prowadzący sklep na zasadzie franczyzy, wysłał dziś do naszej redakcji list. Wskazuje w nim, z jakimi kłopotami musi się na co dzień mierzyć z powodu pandemii koronawirusa i wstrzymania działalności sklepu oraz na jakie rozwiązania ze strony organów państwa liczą przedsiębiorcy, którzy podobnie jak on musieli zamknąć swoje biznesy.

Mam na imię Piotr. Mam 35 lat i jestem małym  przedsiębiorcą. Od nieco ponad 2 lat prowadzę sklep franczyzowy z odzieżą (problem dotyczy jednak większości sklepów różnych branż), który teraz jest zamknięty.  Za marzec mam do zapłacenia ok. 27 tys. zł kosztów. W najlepszym razie uzyskam tylko 10 tys. zł wpływów. A dalej? Jeśli sklep nadal będzie zamknięty? Zero wpływów, a wydatki praktycznie takie same!

Mam wynajęty lokal w małym centrum handlowym. Wyposażyłem go zgodnie z projektem mojego franczyzodawcy. Zatrudniłem pracowników. I zacząłem sprzedaż. Cały utarg przekazuję franczyzodawcy, bo sprzedaję jego towar. Ja dostaję z tego ok. 1/3. I z tego muszą pokryć wszystkie koszty prowadzenia sklepu, a są one wysokie.

Za sam najem lokalu muszę zapłacić prawie 12 tys. zł co miesiąc. W sklepie zatrudniam 4 osoby. Płacę dziewczynom prawie 9 tys. zł podstawowego wynagrodzenia. Od tego przelewam zaliczkę na podatek do urzędu skarbowego 500 zł i składki ZUS 3,6 tys. zł, w tym także moja składka. Do tego jeszcze energia ok. 1,2 tys. zł, śmieci, środki czystość i inne – razem zbierze się ok. 2,0 tys. zł. Dodatkowo muszę jeszcze spłacić ratę leasingową za wyposażenie w kwocie około 2 tys. zł. W sumie miesięczne koszty prowadzenia mojego biznesu to ok. 29 tys. zł nie licząc VAT. Średnio w 2019 r. uzyskiwałem ok. 32 tys. zł prowizji od mojego franczyzobiorcy. Też bez VAT. Zostawało mi średnio 3,0 tys. zł. Akurat na skromne życie.

Teraz zastanawiam się, co dalej? Sklep zamknięty. Pewnie realnie do końca marca już więcej nic nie sprzedam, więc prowizja za ten miesiąc wyniesie ok. 10 tys. zł. O ile mój franczyzodawca będzie w stanie to zapłacić. Ja muszę zapłacić 29 tys. zł. Z czego? A jeśli  taka sytuacja potrwa dłużej? Podejmę próbę rozmów z wynajmującym, ale raczej jest oczywiste, jak to się skończy. Umowy nie mogę wypowiedzieć, bo jest zawarta na 5 lat. Jak nie będę płacił czynszu, wynajmujący może ją wypowiedzieć, ale muszę zapłacić karę umowną w wysokości 12-miesięcznego czynszu i opłat z VAT – razem ok. 177 tys. zł. W zasadzie mam tylko jedno wyjście. Muszę od razu wypowiedzieć umowy moim sprzedawczyniom i rozważyć upadłość. Nie będę  miał  z czego żyć,  podobnie- moi pracownicy.

Proponowane rozwiązania

Gdyby czynsz zależał od poziomu sprzedaży, to może dałbym radę. W 2019 r. średnio czynsz i inne opłaty na rzecz wynajmującego stanowiły ok. 12 proc. sprzedaży w moim sklepie. W marcu utarg wyniesie ok. 37 tys. zł, 12 proc. od tego to 4,6 tys. zł – istotnie lepiej niż standardowe 12 tys. zł.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • Tadek 23.03.2020

    Dla pisu ważniejsze są wybory na prezydenta bo chcą wykorzystać obecną sytuację i zapewnić sobie monopol władzy. Jak korona pprezydent Duda zostanie na stanowisku to Pis zniszczy wolne sądy, następnie media a następnie będzie mógł skazać każdego na kogo wskaże jakiś aparatczyk pisowski.

  • ? 17.03.2020

    ja w pierwszej pracy dostałem jakoś 600 zł na rękę i wtedy nikt jakoś (oprócz rodziny) mi nie pomógł, a przedsiębiorcy zadowoleni, że tania siła robocza, jest coś takiego jak ryzyko biznesowe...

  • Szef 17.03.2020

    Continuum, jakie postępowanie restrukturyzacyjne w jednoosobowej DG z kilkoma pracownikami i umową z galerią na wiele lat? Co ty piszesz? Zobowiązania wobec pracowników są nie do ruszenia. Zwolnienia- na jakiej podstawie? Zresztą z czego pracownicy będą żyć a pracodawcy z czego płacić? Właściciel firmy ryzykuje własnymi finansami, ma 777 i kredyt w banku regularnie spłacany do tej pory.

  • Continuum 17.03.2020

    W takiej sytuacji warto rozważyć postępowanie restrukturyzacyjne.

  • Franczyzobiorca 16.03.2020

    Bardzo trafny list. Dodam od siebie, że jeżeli ktoś prowadzi sklep w Tesco, to tam nie ma z kim rozmawiać, bo cała kadra menadżerska siedzi na L4 w obawie przed wręczeniem wypowiedzenia umowy o pracę.
    Zajmijcie się Tesco, proszę...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.