18.01.2018/13:46

Zagraniczne sieci handlowe wspólnie odpowiadają na apel Mateusza Morawieckiego

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, zrzeszająca największe zagraniczne sieci handlowe w Polsce, reaguje na piątkowe słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który nawoływał podmioty o międzynarodowym kapitale do sprzedawania i wspierania polskich produktów. POHiD w wydanym w tej sprawie oświadczeniu podkreśla, że jego członkowie - m.in. Biedronka, Lidl, Carrefour, Auchan, Tesco czy Żabka - mają duży wkład w rozwój gospodarczy Polski oraz chcą współpracować z rządem w celu "wypracowania rozwiązań najkorzystniejszych dla polskich konsumentów".

- Firmy członkowskie POHiD od lat przyczyniają się do rozwoju gospodarczego naszego kraju - czytamy w oświadczeniu organizacji przesłanym redakcji portalu wiadomoscihandlowe.pl. - O skali ich zaangażowania mogą świadczyć dotychczasowe inwestycje, które wyniosły w Polsce ponad 50 mld euro, a także ponad 200 tys. stworzonych miejsc pracy. Sieci handlowe nie tylko wprowadzają innowacyjne rozwiązania i unikalne know-how, wdrażają także wysokie standardy współpracy z kontrahentami, producentami, firmami logistycznymi i transportowymi - dodaje POHiD.

Organizacja zaznacza, że międzynarodowe sieci handlowe są przy tym "istotnymi partnerami dla krajowych producentów". Jak podkreśla POHiD, produkty spożywcze oferowane w sieciach "to w przeważającej mierze produkty rodzime, pochodzące od polskich dostawców i wytwórców płodów rolnych".

- Dla wielu polskich firm ta współpraca to ważny impuls do rozwoju, zachęcający je do stałego podnoszenia jakości, certyfikacji, rozszerzania asortymentu - dodaje organizacja.

W oświadczeniu POHiD czytamy także, iż jego członkowie "od lat podejmują działania, które otwierają polskim producentom i dostawcom drogę na międzynarodowe rynku, a także promują polską żywność i polskie rolnictwo". Efektem tych działań ma być fakt, iż wartość eksportu polskich produktów za pośrednictwem sieci skupionych w POHiD przekroczyła 10 mld zł rocznie.

- Międzynarodowe sieci handlowe za priorytet uznają współpracę na lokalnych rynkach z lokalnymi dostawcami, bo tylko taki model biznesowy pozwala zaoferować klientom świeże produkty wysokiej jakości, a jednocześnie uszanować tradycję danego kraju oraz przyzwyczajenia i nawyki żywieniowe konsumentów. Dzięki takiemu modelowi współpracy z zagranicznymi sieciami wielu polskich producentów zbudowało swoją pozycję rynkową, rozszerzając zasięg i skalę działania - podkreśla POHiD.

Organizacja podkreśla, iż jest aktywnym uczestnikiem dialogu społecznego, "poszukującym rozwiązań korzystnych i dla rynku, i dla samych konsumentów". - Jako organizacja chcemy, aby zrzeszone przez nas sieci handlowe wpisywały się w idee patriotyzmu poprzez współpracę z polskimi dostawcami, sprzedaż polskich produktów w kraju oraz w swoich sklepach na rynkach europejskich - tłumaczy POHiD.

Władze organizacji zapewniają w imieniu firm zrzeszonych w POHiD o otwarciu na wszelkie sugestie i gotowości do rozmów z przedstawicielami Rady Ministrów "na temat możliwego wsparcia wysiłków podejmowanych przez rząd na rzecz rozwoju naszego kraju z poszanowaniem wolności obrotu gospodarczego i zdrowej konkurencji".

Dodaj komentarz

9 komentarzy

  • nikuś dyzma 23.01.2018

    Boję się jednego że tak właśnie państwo zacznie pogrywać ,że nie tylko nie osłoni i nie pomoże swoim ale w efekcie przejmie to co prywatne i zrobi państwowe a to już znamy z przeszłości państwowe znaczy moje , czyli nasze , pana , pani , społeczeństwa.Teraz poczekamy kolejne 25 na kolejną zmianę i tylko zyskują Ci co akurat stali w odpowiednim miejscu lub mieli kolegów na odpowiednich stołeczkach czy taboretach. Jak najdalej od państwa , stać się dla niego niewidocznym i mieć święty spokój ot.

  • Nicek 22.01.2018

    Niech PIS najpierw sam nauczy się szanować i doceniać polskich przedsiębiorców. Jak zachowuje się Lotos zarządzany przez pisowców ? Otóż ogłasza, że bojkotuje polskie firmy takie jak Agora czy Maspex. Dlatego ja też nic nie kupuję w Lotosie. Pisowcy jak zwykle kłamią bo w praktyce nie popierają polskich firm o czym świadczy chociażby przypadek Lotosu.

  • nicktnik 20.01.2018

    Prawda jest taka ,że produkty dla dyskontów mają inne parametry na liniach produkcyjnych.Jak się produkuje dla biedry zatrzymuje się linię , przestawia parametry na te gorsze i zaczyna produkcję właśnie dla nich. O takich informacjach raczej pracownicy mają zakazane mówić ale kto wolnemu zabroni.Jedna wielka mistyfikacja , pęd za tym aby kupić jak najtaniej , gorszej jakości i z gorszych produktów.Teraz lidl pręży muskuły reklamując swój ryneczek,że od polskich producentów mają wszystko , ciekawe ile w tym prawdy .Jeśli jeden lub drugi pan uprawia ziemniaki czy też jabłka dla tej sieci to tylko Oni mają dobrze a gdzie reszta.Jedna wilka lipa ,żadnych działań osłonowych dla drobnych handlowców.Ile poznikało sklepów w małych wioskach , gdzie zawsze życie jakieś "kulturalne" się kręciło . To nie jest nostalgiczna wypowiedź jakiegoś malkontenta ale realna troska o nasz rodzimy handel detaliczny.A tutaj pamięta się o nas tylko przed wyborami tako jedni jako i drudzy.Powodzenia

  • gija8888 19.01.2018

    większość produktów z marki własnej każdego dyskontu to najniższe jakościowo produkty, jeśli tłuszcze to te trzeciej kategorii, białko modyfikowane z chin lub indii, dodatki typu bakalie ostatniego sortu i często zarobaczone, zawartość kakao poniżej norm, wszędzie wypełniaczami jest woda, cukier i sole, jedzenie z dyskontów to jeden wielki syf, zrozumcie że nie da się kupować i sprzedawać za najniższe ceny i trzymać jakość, oszukujemy się sami, napędzamy ten pęd do niskiej ceny i niskiej jakości, te produkty są badane przez różne laboratoria i przechodzą testy w najniższym progu jakości, sprawdźcie że w dyskontach nie ma wszystkich renomowanych producentów polskich, piekarnie mają swoje - jedna wielka chemia, brak smaku, większość z dostawców plajtuje lub zamyka interesy bo dyskonty doprowadzają do upadłości polskie firmy rodzinne, to się naprawdę dzieje!!!!!

  • nicknikt 19.01.2018

    Jaki wkład w co chyba w degradacje społeczeństwa , które biega za tanią papką w tych paskudnych blaszakach.Wiata z pofalowanej blachy to jest wkład.Stawia się to to w pół roku , może rok a zniszczyć można w jednej chwili. Żadnych działań osłonowych dla handlu tradycyjnego.Rolnictwo ma dopłaty a handel tradycyjny pozostał zniszczony.Wszyscy dookoła za to kasę biorą od góry po same doły.Jak można pozwalać na to aby w 35tyś mieście funkcjonowało kilka dyskontów i przynajmniej dwa supermarkety. Tak jedni jak i drudzy nie mają i nie mieli pojęcia o tym problemie. Mówi się o polskich producentach ale to często gęsto są nieliczni . Nikt nie wspomina o tradycyjnych firmach handlowych często z rodzinnym charakterem bez żadnych pomocy ze strony państwa i jakichkolwiek innych instytucji .

  • GOSC 19.01.2018

    Popieram Morawieckiego dość sprowadzanie śmieciowego żarcia.popierać Polska zdrową żywność..koncerny miliardy zarabiają na śmieciowym żarciu.

  • detalista 19.01.2018

    to coś ala wmawianie UE przez Szyszko, że bez jego pomocy/ingerencji puszcza zginie, cudem jest że parę ładnych latek jednak tak się nie stało tak te nie do końca uczciwe sieci będą nam wmawiać, że bez nich handel to tragedia, przez swoich mocarnych włodarzy dofinansowywane są z preferencyjnych kredytów na wyrównywanie szans konsumentów w UE

  • Mssdd 19.01.2018

    Oni tak.na serio??

  • abrakadabra 18.01.2018

    Wszystkie te sklepy sprzedaja absolutne g o w... o... zawartosc miesa w kielbasie i innych produktach to moze 10-20%, wszystko na hormonach... dlatego tak "tanio" moi drodzy. Duzy wklad w rozwoj gospodarczy Polski... buhahahahahah !!!! bo zatrudniaja kasjerki i tragarzy za place minimalna? Zrobcie w koncu porzadek z nimi tak jak na Wegrzech, akurat w tym sektorze ani kapital ani eskpertyza w truciu ludzi polproduktami nie jest nam potrzebna. Dziekuje.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.