REKLAMAJACOBS - NA ŚWIĘTA - Baner Główny (17-23.12.2018)
Biedronka logo, źródło: Archiwum Wiadomości Handlowych

Biedronka logo, źródło: Archiwum Wiadomości Handlowych (fot. Konrad Kaszuba)

W tym roku Biedronka planuje "zmiany wynagrodzeń" dla pracowników - zapewnia Jarosław Sobczyk, dyrektor personalny Jeronimo Martins Polska w piśmie rozesłanym pocztą wewnętrzną do pracowników Jeronimo Martins Polska, do którego treści dotarła redakcja portalu wiadomoscihandlowe.pl. Menedżer chce w ten sposób rozwiać wątpliwości, jakie mogły wywołać niektóre doniesienia medialne. 

REKLAMAPszczółka - Belka w artykułach - Chochliki (17-20.12.2018)

W piśmie do związkowców dyrektor personalny Jeronimo Martins Polska Jarosław Sobczyk stwierdza, że "w doniesieniach medialnych na temat wyników naszej firmy w 2016 r. mogli się państwo zetknąć z informacją dotyczącą polityki płacowej naszej firmy." Zdaniem przedstawicela JMP informacja ta mogła być źródłem wątpliwości, dlatego firma chce wyjaśnić tę kwestię.

"Jesteśmy dumni z tego, że mieliśmy i mamy możliwość oferowania wynagrodzenia istotnie przewyższającego płacę minimalną w Polsce i chcemy pozostać firmą, która stale przyczynia się do wzrostu średniej płacy w Polsce" - argumentuje Jarosław Sobczyk. I dodaje, że "naszym celem jest bycie wzorcowym pracodawcą w naszej branży, co także oznacza oferowanie atrakcyjnych wynagrodzeń i innych świadczeń. Potwierdza to fakt, że w 2016 r. podnieśliśmy płace dwukrotnie."

I podkreśla, że "również w tym roku Biedronka planuje wprowadzenie zmian wynagrodzeń zgodnie z naszą polityką płacową." Zaznacza jednocześnie, że "obecnie dokonujemy przeglądu sytuacji na rynku pracy pod kątem poziomu wynagrodzeń dla wszystkich grup pracowników. Na tej podstawie podejmiemy decyzje o potrzebnych dostosowaniach. Informacja dotycząca zmian będzie komunikowana jak zwykle w kwietniu."

"Prosimy, by w sprawach tak strategicznych jak kwestie pracownicze zawsze oczekiwać, że to nasza firma będzie podstawowym źródłem informacji " - kończy przedstawiciel JMP.

Jeśli wczytać się uważnie w treść pisma, to słowo "podwyżka" nie pojawia się w nim ani razu. Mowa jest tylko o tym, że "w 2016 r. podnieśliśmy płace dwukrotnie". Zaraz potem pada jednak stwierdzenie, że "również w tym roku Biedronka planuje wprowadzenie zmian wynagrodzeń". Uprawniony jest zatem wniosek, że te zmiany będą oznaczały podwyżki.

Warto jednak zastanowić się co mogło być źródłem wątpliwości wśród pracowników sieci Biedronka, o których wspomina dyrektor Sobczyk?

Powodem zamieszania może być wypowiedź samego prezesa grupy Jeronimo Martins, Pedro Soaresa dos Santosa. Który podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w portugalskiej siedzibie koncernu 23 lutego br. z okazji opublikowania rocznego sprawozdania finansowego za 2016 r. przyznał, że Biedronka ma problemy z naborem nowych pracowników, ale nie zamierza ich rozwiązywać w drodze podwyżek płac. "W tym roku nie planujemy podnoszenia wydatków na pensje dla pracowników. Dwie podwyżki dla naszej załogi wprowadziliśmy już w minionym roku: w kwietniu i październiku - stwierdził jednoznacznie szef grupy Jeronimo Martins.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 48

  • 26
    BARDZO PRZYDATNY
  • 4
    PRZYDATNY
  • 11
    OBOJĘTNY
  • 7
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (8)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Biedra 8 ponad rok temu

    Mogli by dac w końcu jakąś normalną premie ktora jest w naszym zasięgu a nie wymyslac premie od sprzedaży której nie da się wyrobić tak naprawdę. Na takie obroty mogli by spokojnie podnieść pracownikom pensje do tych 2000 zl na ręke a nie jak dotad 1530zl pelen etat, 1880 z frekfencyjną. Traktują pracowników jak śmieci tylko patrzec jak ludzie masowo zaczną odchodzic. Chory sysytem..

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kituś bajtuś 7 ponad rok temu

    poróewnując pity za 201565 i 2015 ,wychodzi że z dupnej podwyżki 400 ł brutto zostało 35 zł netto.Tu dali tam zabrali, głównie premie

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~niezgodna 6 ponad rok temuocena: 100% 

    Zapomnieli napisać, że aby otrzymać premię warunkiem jest wyrobienie budżetu narzuconego na każdy sklep, w większości jest to nierealne do zrealizowania, gdyż jest tak wysoki.tylko niewielka ilość sklepów a co za tym idzie pracowników otrzyma premię, więc większość pracowników "pójdzie" o gołych wypłatach, smutne ale prawdziwe :-(

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Timi 5 ponad rok temuocena: 100% 

    Bo sie wystraszyli .pracownicy szykowali sie na strajk przed wielkanoca...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~15 4 ponad rok temuocena: 100% 

    to się prezes zdziwi

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~15 3 ponad rok temu

    to się prezes zdziwi

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~15 2 ponad rok temu

    to się prezes zdziwi

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~15 1 ponad rok temu

    to się prezes zdziwi

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony