REKLAMAPRIM - KABANOS - BANER GŁÓWNY - (05.07 - 03.10.2019)

(Alma Market)

W polskim handlu linia podziału, biegnie między tymi, którzy rozumieją dynamikę zmian i potrafią zamiany wprowadzać, a tymi którzy nie są w stanie pojąć zmieniającego się świata, nie mają pomysłu na rozwój, a model biznesowy opierają na zakupie i odsprzedaży – tłumaczy w wywiadzie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Marek Zdziech, partner OC&C Strategy Consultants.

REKLAMAKAiN - belka w artykułach (sierpień-wrzesień 2019)

Rynek handlowy w Polsce jest w trakcie bardzo dynamicznych zmian strukturalnych, przyszedł czas na oczyszczenie rynku, słabi znikną, zostaną najlepsi. Niestety to firmy polskie mają największe problemy. Czy tak dobrze radzą sobie firmy z kapitałem zagranicznym, czy też tak słabe są krajowe przedsiębiorstwa? Co jest nie tak z polskim handlem?

Wydaje mi się, że linia podziału nie biegnie wzdłuż narodowości, kapitału czy między tymi, którzy radzą sobie lepiej i tymi, którzy radzą sobie gorzej. Ta linia podziału, jak na ogół w biznesie, biegnie między tymi, którzy rozumieją dynamikę zmian i potrafią zamiany wprowadzać, a tymi którzy nie są w stanie pojąć zmieniającego się świata, nie mają pomysłu na rozwój, a model biznesowy opierają na zakupie i odsprzedaży. Ten prosty schemat już nie działa.

Dzisiaj zmiany oznaczają szukanie dostępu do kapitału, po to żeby można było się rozwijać. W handlu rozwój oznacza budowanie skali - otwieranie nowych sklepów, czy nowych formatów. Do tego potrzeba kapitału i kompetencji. Firmy mogą łączyć się w większe organizmy, albo zaprosić do współpracy inwestora finansowego, który wniesie do organizacji zastrzyk finansowy, ale też doświadczenie.

Po drugiej stronie są takie organizacje, które nie potrafią przekroczyć pewnej bariery mentalnej, psychologicznej, a czasami bariery braku potrzebnych kompetencji i wybierają siermiężną samodzielność, w której brakuje pomysłu na rozwój, kapitału finansowego, zasobów i doświadczenia. Takie firmy nie potrafią dostosować się do dynamicznej sytuacji rynkowej – wprowadzać potrzebnych zmian, unowocześniać się, a w konsekwencji przegrywają.

Cztery, pierwsze z brzegu przykłady, które pokazują, że opłaca się współpracować z inwestorem finansowym lub branżowym: 1. Żabka Polska - Penta/MEP/CVC, 2. Emperia Holding / EIdorado - Enterprise Inwestors, Dino Polska - Enterprise Inwestors, a na koniec Biedronka/Jeronimo Martins.

To dwa różne scenariusze. Scenariusz pierwszy wydaje się być dla polskich przedsiębiorców atrakcyjny i pożądany. Mowa o współpracy z inwestorem finansowym takim, jak fundusze private equity, które się w Polsce bardzo dynamicznie rozwijają.

Przykłady Enterprise Investors, Mid Europa, czy Penty i ich zaangażowana w handel detaliczny, tak spożywczy, jak i niespożywczy, bardzo wyraźnie pokazują, że firmom potrzeba nie tylko kapitału, ale też wiedzy i doświadczenia w zarządzaniu organizacją - profesjonalizacji zarządzania, podniesienia efektywności i obniżenia kosztów, a ty samym zwiększenia konkurencyjności.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 2
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (7)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~komfort 7 5 miesięcy temuocena: 100% 

    hmmm a po co im w jednej publikacji te wszystkie limity? jest tego tyle, że ciężko ogarnąć max 12 sztuk piwa Carlsberg (butelka bezzwrotna po 1,53 netto)? Maksymalnie 3 sztuki oleju na paragon (cena w butelce poniżej ceny tony w cysternie)? czekolada limit 4 sztuki? festiwal margaryn wszystko limit 6 opakowań? Fakt dzisiaj przy takich uregulowaniach to standard i "skuteczny marketing" ale dla tego typu operatorów przez lata komfortowe warunki do budowania swojego zaplecza w pyrlandi. Niemcy wolna gospodarka: After months of investigation, Germany's federal cartel office accused Wal-Mart of inciting a price war in which it and two German supermarket chains illegally sold products below their wholesale costs. The regulators said they acted to prevent Wal-Mart and other big chains from using ''unfair'' tactics to devastate smaller stores. Dzisiaj to możemy tylko powspominać

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~mleko się rozlało 6 5 miesięcy temuocena: 100% 

    grzechem pierwotnym było otwarcie granic dla swobodnego przepływu kapitału bo ogromnej nierównowadze między PL rynkiem wew. i rynkiem światowym musiało to doprowadzić do upadku/wyjścia z rynku wielu przedsiębiorców (nie tylko w sektorze FCMG). "Decyzja o otwarciu pewnych gałęzi rynku w celu zwalczania inflacji była wielkim błędem, którego można było uniknąć" + komfortowe przepisy o predatory pricingu+ zaplecze finansowe gigantów = zafundowano nam rzeź sektora. Każdy normalny kraj chroniłby (czasowo) taką strukturę (rynek MŚP) bo to cały łańcuch powiązań produkcja+hurt+detal. Dzisiaj albo robisz taino markę własną albo nic nie robisz bo jak cię nie wezmą Portugalczycy albo Niemcy to gdzie pójdziesz?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jakób 5 5 miesięcy temuocena: 50% 

    Ja jakoś nie widzę dumpingu w sklepach Biedronki. Ceny są tam normalne i wynikają ze skali działania i dobrej organizacji firmy. Widzę za to wspieranie przez pis państwowych firm zarządzanych przez pseudofachowców pisowskich. Zakaz handlu niedzielę sprzyja takim firmom jak LOTOS czy ORLEN, gdzie jest masa pisowskich aparatczyków. Z kolei te formy finansują media pokorne wobec pisu a to wszystko umacnia reżim jaki mamy w Polsce.

    oceń komentarz
  • ~yzy 4 5 miesięcy temu

    jest tylko jeden mały problem, inwestorzy finansowi już wcale się tak nie palą do inwestowania w detal i dystrybucję w Polsce. A branżowi zagraniczni albo już tu są, albo nie są zainteresowani małymi podmiotami które byłyby pewnie do kupienia ale są za małe, albo dużymi które mają bagaż własnych problemów. I ten brak zainteresowania doskonale widać na przykładzie PiP-u, a niedługo pewnie zobaczymy to w dystrybucji mrożonek...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~swojnick 3 5 miesięcy temuocena: 75% 

    Dino i inweetor strategiczny? Nie ma czlowiek pojecia co wygaduje.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Urząd Ochrony Kolegów i Koleżanek 2 5 miesięcy temuocena: 93% 

    Mleko się rozlało gdy w Polsce zalegalizowano dumping cenowy (predatory pricing) ustanawiajac prog 40% zaczerpnięty 1:1 z rynkow zachodnich przy unikalnym 50% udziale w skali UE rynku tradycyjnego. I niech nikt nie pisze ze to "wolny rynek" bo Niemcy nie tak dawno obronili swój rynek przed predatory pricingiem i zagrywkami walmarta i wojna cenowa i w efekcoe niskimi marzami i po stronie detalu i producentów którzy często muszą to finansować (patrz haslo: walmart must rise price in germany). Efektem końcowym było wyjscie walmart z tamtego rynku. To rzad zafundował kiedy przepisy i raczkujacy polski kapitał + tradycje vs zagraniczny kapitalem z wagonami pieniedzy + know how z rodzimych rynków jak przejac rynek. To JMD płacił kary w Portugalii za dumping a w Polsce? Na legalu. Sukces żabki czy dino to ominięcie tego formatu gdzie konkurencja sprowadza się do tego kto więcej wyda na dumping. Kiedyś prawie 1% na ceny w jmd kwota robi wrazenie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~klient tesco 1 5 miesięcy temuocena: 17% 

    uważam,że to tępienie obcego kapitału jest paskudne i powinno być ukrócone przez sądy i trybunały, jeśli PiS-owi nie podoba się obcy kapitał niech nie wspiera ekspansji i inwestycji polskich spółek skarbu państwa za granicami, a obce sklepy niech znacjonalizuje i wypłaci odszkodowania za wywłaszczenie. Tak otwarte działania wymierzone w celu dyskryminacji będzie zapamiętane.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony