REKLAMAHELIO - Baner Główny - MASY (14-20.10.2019)

(Alma Market)

Strona 2 z 3
REKLAMA

Wiedza jest równie kluczowym czynnikiem sukcesu, jak kapitał finansowy. Firmy private equity, często operują na wielu rynkach, współpracują z bardzo doświadczonymi menadżerami i doradcami, a zatem robią coś czego sieciom handlowym w Polsce, szczególnie na początku często brakowało. Przykłady pokazują, że to działa.

Przykład Biedronki to zupełnie inny scenariusz – właściciel doprowadza biznes do pewnego momentu, sprzedaje firmę, a następnie nie ma wpływu na działania i decyzje nowego właściciela.

Na zdjęciu: Marek Zdziech, partner OC&C Strategy Consultants.

Jest jeszcze trzeci scenariusz, w ramach którego operatorzy budują konkurencyjność tworząc np. grupy zakupowe, które pozwalają im kupować więcej za mniejsze pieniądze. Niestety tych projektów jest niewiele i zwykle kończą się w naszym kraju porażką.

Widzę ten problem. Trudno zidentyfikować czynniki trwale spajające taki projekt zakupowy. Na ogół to zrzeszenia przedsiębiorców, którym brakuje kapitału na rozwój i kompetencji związanej z przekroczeniem pewnej bariery wzrostu, wejścia na nowy etap. Na stole pojawia się wiele indywidualnych i ciężkich do pogodzenia ambicji oraz dyskusja, kto miałby dowodzić projektem. Wydaje mi się, że z tego powodu te projekty najczęściej się nie udają.

Współpraca nie tworzy wówczas istotnej wartości po stronie kapitałowej i kompetencyjnej. Wydaje mi się, że zaproszenie do współpracy zewnętrznego inwestora strategicznego, w roli katalizatora zmian, czyli bardziej po stronie kompetencji, albo doradcy zewnętrznego, dostarczającego pomysłów na nowy model rozwoju byłoby lepszym rozwiązaniem.

Czy to, co dzieje się obecnie na rynku detalicznym oznacza koniec handlu z polskim kapitałem? I sanie się to na życzenie samych zainteresowanych?

Jest to bardzo prawdopodobne. Krajowi gracze w spożywczym handlu detalicznym budują swoje firmy głównie po to, aby je sprzedać po najlepszej możliwej cenie. Jest to dosyć smutna rzeczywistość. Polscy przedsiębiorcy spożywczy mają trudność w stworzeniu firmy detalicznej o wartości 8-10 mld zł. Właśnie takiej skali potrzeba do osiągnięcia zyskowności w tej operującej na niskich marżach branży. Rozpad grupy zakupowej GH PL Plus, którą tworzyły sieci Piotr i Paweł, Bać-Pol, Topaz i Polomarket dobitnie pokazuje skalę problemu oraz słabość polskich firm.

Z kolei dwa największe sukcesy krajowego handlu tzn. Żabka i Dino, swoją silną pozycję zawdzięczają wsparciu inwestorów strategicznych. Jak już wspominałem do rozwoju potrzeba nie tylko kapitału, ale również wiedzy - znajomości rynku, sprawnego zarządzania, wykwalifikowanych menedżerów, spójnej koncepcji rozwoju przedsiębiorstwa oraz innych elementów, których mały, lokalny podmiot, bez wsparcia inwestora lub doradcy zewnętrznego zazwyczaj nie posiada.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 2
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (7)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~komfort 7 6 miesięcy temuocena: 100% 

    hmmm a po co im w jednej publikacji te wszystkie limity? jest tego tyle, że ciężko ogarnąć max 12 sztuk piwa Carlsberg (butelka bezzwrotna po 1,53 netto)? Maksymalnie 3 sztuki oleju na paragon (cena w butelce poniżej ceny tony w cysternie)? czekolada limit 4 sztuki? festiwal margaryn wszystko limit 6 opakowań? Fakt dzisiaj przy takich uregulowaniach to standard i "skuteczny marketing" ale dla tego typu operatorów przez lata komfortowe warunki do budowania swojego zaplecza w pyrlandi. Niemcy wolna gospodarka: After months of investigation, Germany's federal cartel office accused Wal-Mart of inciting a price war in which it and two German supermarket chains illegally sold products below their wholesale costs. The regulators said they acted to prevent Wal-Mart and other big chains from using ''unfair'' tactics to devastate smaller stores. Dzisiaj to możemy tylko powspominać

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~mleko się rozlało 6 6 miesięcy temuocena: 100% 

    grzechem pierwotnym było otwarcie granic dla swobodnego przepływu kapitału bo ogromnej nierównowadze między PL rynkiem wew. i rynkiem światowym musiało to doprowadzić do upadku/wyjścia z rynku wielu przedsiębiorców (nie tylko w sektorze FCMG). "Decyzja o otwarciu pewnych gałęzi rynku w celu zwalczania inflacji była wielkim błędem, którego można było uniknąć" + komfortowe przepisy o predatory pricingu+ zaplecze finansowe gigantów = zafundowano nam rzeź sektora. Każdy normalny kraj chroniłby (czasowo) taką strukturę (rynek MŚP) bo to cały łańcuch powiązań produkcja+hurt+detal. Dzisiaj albo robisz taino markę własną albo nic nie robisz bo jak cię nie wezmą Portugalczycy albo Niemcy to gdzie pójdziesz?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jakób 5 6 miesięcy temuocena: 50% 

    Ja jakoś nie widzę dumpingu w sklepach Biedronki. Ceny są tam normalne i wynikają ze skali działania i dobrej organizacji firmy. Widzę za to wspieranie przez pis państwowych firm zarządzanych przez pseudofachowców pisowskich. Zakaz handlu niedzielę sprzyja takim firmom jak LOTOS czy ORLEN, gdzie jest masa pisowskich aparatczyków. Z kolei te formy finansują media pokorne wobec pisu a to wszystko umacnia reżim jaki mamy w Polsce.

    oceń komentarz
  • ~yzy 4 6 miesięcy temu

    jest tylko jeden mały problem, inwestorzy finansowi już wcale się tak nie palą do inwestowania w detal i dystrybucję w Polsce. A branżowi zagraniczni albo już tu są, albo nie są zainteresowani małymi podmiotami które byłyby pewnie do kupienia ale są za małe, albo dużymi które mają bagaż własnych problemów. I ten brak zainteresowania doskonale widać na przykładzie PiP-u, a niedługo pewnie zobaczymy to w dystrybucji mrożonek...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~swojnick 3 6 miesięcy temuocena: 75% 

    Dino i inweetor strategiczny? Nie ma czlowiek pojecia co wygaduje.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Urząd Ochrony Kolegów i Koleżanek 2 6 miesięcy temuocena: 93% 

    Mleko się rozlało gdy w Polsce zalegalizowano dumping cenowy (predatory pricing) ustanawiajac prog 40% zaczerpnięty 1:1 z rynkow zachodnich przy unikalnym 50% udziale w skali UE rynku tradycyjnego. I niech nikt nie pisze ze to "wolny rynek" bo Niemcy nie tak dawno obronili swój rynek przed predatory pricingiem i zagrywkami walmarta i wojna cenowa i w efekcoe niskimi marzami i po stronie detalu i producentów którzy często muszą to finansować (patrz haslo: walmart must rise price in germany). Efektem końcowym było wyjscie walmart z tamtego rynku. To rzad zafundował kiedy przepisy i raczkujacy polski kapitał + tradycje vs zagraniczny kapitalem z wagonami pieniedzy + know how z rodzimych rynków jak przejac rynek. To JMD płacił kary w Portugalii za dumping a w Polsce? Na legalu. Sukces żabki czy dino to ominięcie tego formatu gdzie konkurencja sprowadza się do tego kto więcej wyda na dumping. Kiedyś prawie 1% na ceny w jmd kwota robi wrazenie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~klient tesco 1 6 miesięcy temuocena: 17% 

    uważam,że to tępienie obcego kapitału jest paskudne i powinno być ukrócone przez sądy i trybunały, jeśli PiS-owi nie podoba się obcy kapitał niech nie wspiera ekspansji i inwestycji polskich spółek skarbu państwa za granicami, a obce sklepy niech znacjonalizuje i wypłaci odszkodowania za wywłaszczenie. Tak otwarte działania wymierzone w celu dyskryminacji będzie zapamiętane.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony