REKLAMAJACOBS - ZIARNA - BANER GŁÓWNY (01-15.10.2019)

(Alma Market)

Strona 3 z 3
REKLAMA

Już wkrótce możemy spodziewać się kolejnych przejęć lub bankructw wśród polskich detalistów?

Myślę, że nawet w okresie 2-3 lat możemy być świadkami wielu istotnych zmian na krajowym rynku handlu spożywczego. Nie wieszczę jakiejś spektakularnej fali bankructw ale czas, w którym polski handel mógł realnie myśleć o zjednoczeniu powoli dobiega końca. Wiele zależy od tego, ile firm zdecyduje się na strategiczne partnerstwo, a ile na sprzedaż. Natomiast krajowym sieciom z pewnością nie pomoże dzielenie się na kolejne mniejsze podmioty - przykład Polomarketu.

Niektórzy eksperci posuwają się do prognoz, według których z czterech największych sieci handlowych opartych na polskim kapitale w przeciągu roku zostanie tylko jedna. To realny scenariusz?

Taki scenariusz jest możliwy. Krajowym przedsiębiorcom potrzeba lekcji wypracowywania kompromisów, myślenia strategicznego i budowy kompetencji potrzebnych do stawienia czoła globalnej konkurencji. Mimo, że koniunktura gospodarcza jest dobra, konsumenci wypełniają sklepy oraz kolejne, nowo otwarte galerie, a wartość koszyka zakupów stale rośnie, to rodzimym detalistom nie udaje się zaistnieć na własnym rynku.

Paradoks całej sytuacji polega na tym, iż upadek polskiego handlu odbywa się pod nosem władzy, która za cel obrała sobie m.in. ochronę krajowego kapitału.

Wolałbym uniknąć wygłaszania komentarzy politycznych, mogę natomiast podzielić się pewną obserwacją z innej branży obrazujący mądre wspieranie rodzimych firm. Nad Wisłą prosperują trzy sieci kin o podobnym zasięgu – Cinema City, Multikino oraz Helios – a także cała rzesza małych, niezależnych podmiotów, które już dawno by upadły, gdyby nie działania ówczesnych władz.

W momencie przestawiania się kin z tradycyjnych taśm na nośniki cyfrowe Polski Instytut Sztuki Filmowej sfinansował połowę kosztów wymiany drogich projektorów w lokalnych kinach, których nie stać było na taką inwestycję. Publiczne pieniądze pomogły zatem zlikwidować przewagę konkurencyjną zagranicznych podmiotów umożliwiając mniejszym graczom na utrzymanie się na rynku.

Natomiast obowiązujące od niedawna ograniczenie handlu w niedzielę może odnieść skutek odwrotny od zamierzonego. Jeśli klienci wrócą do zwyczaju robienia większych zakupów weekendowych, w pierwszej kolejności skorzystają na tym duże sieci handlowe, a nie małe polskie sklepiki, gdzie zaopatrujemy się raczej w niewielkie, codzienne zakupy.

Kolejny fragment wywiadu z Markiem Zdziechem, partnerem OC&C Strategy Consultants już wkrótce na portalu wiadomoscihandlowe.pl

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 2
    PRZYDATNY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (7)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~komfort 7 6 miesięcy temuocena: 100% 

    hmmm a po co im w jednej publikacji te wszystkie limity? jest tego tyle, że ciężko ogarnąć max 12 sztuk piwa Carlsberg (butelka bezzwrotna po 1,53 netto)? Maksymalnie 3 sztuki oleju na paragon (cena w butelce poniżej ceny tony w cysternie)? czekolada limit 4 sztuki? festiwal margaryn wszystko limit 6 opakowań? Fakt dzisiaj przy takich uregulowaniach to standard i "skuteczny marketing" ale dla tego typu operatorów przez lata komfortowe warunki do budowania swojego zaplecza w pyrlandi. Niemcy wolna gospodarka: After months of investigation, Germany's federal cartel office accused Wal-Mart of inciting a price war in which it and two German supermarket chains illegally sold products below their wholesale costs. The regulators said they acted to prevent Wal-Mart and other big chains from using ''unfair'' tactics to devastate smaller stores. Dzisiaj to możemy tylko powspominać

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~mleko się rozlało 6 6 miesięcy temuocena: 100% 

    grzechem pierwotnym było otwarcie granic dla swobodnego przepływu kapitału bo ogromnej nierównowadze między PL rynkiem wew. i rynkiem światowym musiało to doprowadzić do upadku/wyjścia z rynku wielu przedsiębiorców (nie tylko w sektorze FCMG). "Decyzja o otwarciu pewnych gałęzi rynku w celu zwalczania inflacji była wielkim błędem, którego można było uniknąć" + komfortowe przepisy o predatory pricingu+ zaplecze finansowe gigantów = zafundowano nam rzeź sektora. Każdy normalny kraj chroniłby (czasowo) taką strukturę (rynek MŚP) bo to cały łańcuch powiązań produkcja+hurt+detal. Dzisiaj albo robisz taino markę własną albo nic nie robisz bo jak cię nie wezmą Portugalczycy albo Niemcy to gdzie pójdziesz?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jakób 5 6 miesięcy temuocena: 50% 

    Ja jakoś nie widzę dumpingu w sklepach Biedronki. Ceny są tam normalne i wynikają ze skali działania i dobrej organizacji firmy. Widzę za to wspieranie przez pis państwowych firm zarządzanych przez pseudofachowców pisowskich. Zakaz handlu niedzielę sprzyja takim firmom jak LOTOS czy ORLEN, gdzie jest masa pisowskich aparatczyków. Z kolei te formy finansują media pokorne wobec pisu a to wszystko umacnia reżim jaki mamy w Polsce.

    oceń komentarz
  • ~yzy 4 6 miesięcy temu

    jest tylko jeden mały problem, inwestorzy finansowi już wcale się tak nie palą do inwestowania w detal i dystrybucję w Polsce. A branżowi zagraniczni albo już tu są, albo nie są zainteresowani małymi podmiotami które byłyby pewnie do kupienia ale są za małe, albo dużymi które mają bagaż własnych problemów. I ten brak zainteresowania doskonale widać na przykładzie PiP-u, a niedługo pewnie zobaczymy to w dystrybucji mrożonek...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~swojnick 3 6 miesięcy temuocena: 75% 

    Dino i inweetor strategiczny? Nie ma czlowiek pojecia co wygaduje.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Urząd Ochrony Kolegów i Koleżanek 2 6 miesięcy temuocena: 93% 

    Mleko się rozlało gdy w Polsce zalegalizowano dumping cenowy (predatory pricing) ustanawiajac prog 40% zaczerpnięty 1:1 z rynkow zachodnich przy unikalnym 50% udziale w skali UE rynku tradycyjnego. I niech nikt nie pisze ze to "wolny rynek" bo Niemcy nie tak dawno obronili swój rynek przed predatory pricingiem i zagrywkami walmarta i wojna cenowa i w efekcoe niskimi marzami i po stronie detalu i producentów którzy często muszą to finansować (patrz haslo: walmart must rise price in germany). Efektem końcowym było wyjscie walmart z tamtego rynku. To rzad zafundował kiedy przepisy i raczkujacy polski kapitał + tradycje vs zagraniczny kapitalem z wagonami pieniedzy + know how z rodzimych rynków jak przejac rynek. To JMD płacił kary w Portugalii za dumping a w Polsce? Na legalu. Sukces żabki czy dino to ominięcie tego formatu gdzie konkurencja sprowadza się do tego kto więcej wyda na dumping. Kiedyś prawie 1% na ceny w jmd kwota robi wrazenie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~klient tesco 1 6 miesięcy temuocena: 17% 

    uważam,że to tępienie obcego kapitału jest paskudne i powinno być ukrócone przez sądy i trybunały, jeśli PiS-owi nie podoba się obcy kapitał niech nie wspiera ekspansji i inwestycji polskich spółek skarbu państwa za granicami, a obce sklepy niech znacjonalizuje i wypłaci odszkodowania za wywłaszczenie. Tak otwarte działania wymierzone w celu dyskryminacji będzie zapamiętane.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony