REKLAMADziugas_banner główny_12.05. - 10.06.

(fot.wiadomoscihandlowe.pl)

Sklepy są dobrze zatowarowane i nie ma braków w dostępności towarów - ocenili przedstawiciele Eurocashu podczas środowego webinarium Pracodawców RP. Problem, z którym grupa może mieć do czynienia to kwestia dostępności pracowników związana m.in. z zamknięciem granic czy opieką nad dziećmi.

REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

"Żywność jest dostępna, a my robimy wszystko, by łańcuch dostaw funkcjonował. Na dziś nie widzę zagrożenia w możliwości kupna żywności w sklepie, a w żadnej kategorii produktów nie mamy braków w dostępności. Jesteśmy przygotowani na dalsze dostarczanie - w tej chwili nasz service level wrócił na ponad 90 proc." - powiedział członek zarządu i dyrektor finansowy Jacek Owczarek.

"Jesteśmy największym hurtownikiem w kraju. Zarządzamy dużym łańcuchem dostaw, który obejmuje m.in. centra logistyczne, hurtownie oraz centra cash and carry. Faktem jest, że w ostatnich dniach mieliśmy piki sprzedażowe większe niż historyczne, ale one powoli się wygładzają, zaczynamy wracać do normalnej aktywności gospodarczej, co oznacza, że duża część żywności jest już w sklepach albo w lodówkach klientów, co pozwala z większym optymizmem spojrzeć na działalność łańcucha dostaw" - dodał.

Owczarek powiedział, że po piku w sprzedaży sklepy są dobrze zatowarowane, a Eurocash nie obserwuje braków w sieci własnej ani w sieciach franczyzowych oraz nie zaobserwował problemów z dostawami.

"Z punktu widzenia sklepów, jeżeli były problemy to krótkoterminowe - nie zaobserwowaliśmy sytuacji, żeby jakieś zamówienie nie opuściło naszego magazynu logistycznego w ciągu dwóch dni" - powiedział.

"Natomiast jeśli chodzi o Frisco w Warszawie - popyt jest tak duży, że termin dostawy był nawet na 9 dni do przodu - to są miejsca, gdzie jest to najbardziej widoczne - z punktu widzenia konsumenta. Z punktu widzenia sklepów nie widzę problemów w dostępności, jeśli chodzi o współpracę z nami" - dodał.

Owczarek powiedział, że problemy, z którymi Eurocash obecnie ma do czynienia na poziomie zarówno sklepów, jak i centrów logistycznych, to kwestia dostępności pracowników. "Dużo osób opiekuje się dziećmi. W sklepach mamy stany osobowościowe niższe - są też miejsca, gdzie musieliśmy zredukować liczbę godzin. Niektóre sklepy są krócej otwarte, bo na przykład za mało jest ludzi na dwie zmiany. Główny nacisk kładziemy na utrzymanie stanów osobowościowych i zabezpieczenie pracowników w niezbędne środki higieny i zapewnienie im procedur bezpieczeństwa" - dodał. Problemem w centrach logistycznych jest także dostępność pracowników z zagranicy - Eurocash zatrudnia ponad 2 tys. pracowników z Ukrainy.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~firmawinternecie.com 1 2 miesiące temuocena: 0% 

    jesli psychoza strachu bedzie nadal tak podgrzewana przez media i przedstawianie tego "zabojczego" wirusa tj by to byla ebola no to czeka nas to wkrotce, czyli załamanie łańcucha dostaw i to będzie prawdziwa katastrofa a nie ci wszyscy ludzie trafiajacy do szpitali ....

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony