REKLAMANaturio - baner główny - lipiec 2019
Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak

Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak (fot. Marol)

Strona 7 z 10
REKLAMAKAiN - Belka w artykułach (lipiec PROMO)

RS: Powiem inaczej: nas te zmiany na pewno nie dotkną.

Ale mogłyby zaboleć niektórych Waszych konkurentów.

RS: Nie chciałbym źle życzyć konkurentom. Jednak widzimy, jak duże są udziały produktów marek własnych w dużych sieciach handlowych, szczególnie w dyskontach. Jedna z sieci w swojej ofercie posiada niemal wyłącznie marki własne produkowane poza Polską. Dla takiej sieci zmiany w prawie oznaczałyby konieczność gruntownej zmiany strategii rozwoju firmy. Sieć musiałaby szukać nowych dostawców, a ci nie zawsze byliby w stanie utrzymać receptury produktów lub cenę.

A jak oceniacie Państwo ograniczenie handlu w niedziele i jego dotychczasowe skutki?

RS: Oczekiwania dotyczące wprowadzenia wolnych niedziel były bardzo wysokie. Przyznam, że byliśmy dużymi entuzjastami tego pomysłu, ponieważ uważaliśmy, że podniesie on postrzeganie zawodu handlowca, a także łatwiej będzie pozyskiwać personel do sklepu, ze względu na brak konieczności pracy w niedziele.

Jednak zakaz handlu w niedziele doprowadził do tego, że sieci dyskontowe zbudowały dalszą przewagę nad resztą stawki, inwestując ogromne pieniądze w reklamę i przesuwając dzięki temu ruch klientów na sobotę. Mniejszych, polskich firm, na tego rodzaju wydatki marketingowe absolutnie nie było stać. Swoją drogą, to jest marketingowe mistrzostwo świata, że Biedronka przez większość Polaków uznawana jest za sieć polską.

A w jaki sposób zakaz handlu w niedziele wpłynął bezpośrednio na biznes Chaty Polskiej?

RS: Oceniamy wpływ zakazu handlu w niedziele na naszą sprzedaż negatywnie. Sprzedaż w sklepach franczyzowych rosła nam wcześniej w okolicach 3 proc. i sądzimy, że zgubiliśmy z tego właśnie przez zakaz handlu około 1-1,5 proc.

Mówimy o 2018 r., kiedy to od marca tylko dwie niedziele w miesiącu pozostały handlowe?

RS: Tak. Początek 2019 roku był jeszcze cięższy, bo przecież w styczniu doszła kolejna niehandlowa niedziela w miesiącu. A przecież rok temu do marca ograniczeń w niedziele nie było. A zatem dopiero począwszy od marca 2019 r. porównujemy miesiące z zakazem do miesięcy z zakazem.

A jak ograniczenie handlu wpłynęło na Marol i jego klientów?

SM: Wielu naszych klientów prowadzi swoje sklepy w niedziele. Otwierają je, gdyż są ich właścicielami. Jednak większe przedsiębiorstwa, zgodnie z ustawą, nie mogą otworzyć sklepów w niedziele. Spadek obrotów w handlu tradycyjnym niezrzeszonym był nieco większy, niż 1-1,5 proc. o którym wspomniałem, odnosząc się do Chaty Polskiej. Przy czym ten spadek częściowo był neutralizowany ze względu na to, że część małych sklepów działało w niedziele. Według naszej wiedzy, spadek w sklepach niezrzeszonych zamkniętych w niedziele de facto wynosił nawet 3-4 proc.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 12

  • 12
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Jakub 1 13 dni temuocena: 100% 

    Hmm. Im dłuższy wywiad tym większe problemy - tak często bywa. Bywały już duże wywiady z Piotrem i Pwełm, Almą czy MarcPolem - wszyscy skończyli tak samo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony