01.03.2023 / 10:36
StoryEditor

Marek Steinhoff-Traczewski, Strategy&: Nie ma ryzyka, że w najbliższych latach nastąpi załamanie rynku mięsa

Marek Steinhoff-Traczewski, menedżer Strategy& Polska, PwC Polska (fot. mat. pras.)
Zakładając utrzymanie obecnej dynamiki wzrostu substytutów produktów mięsnych w perspektywie najbliższych 5 lat, wciąż będą one stanowić nie więcej niż 5-6 proc. na rynkach Europy Zachodniej, podczas gdy w Polsce czy innych krajach CEE ich udział może pozostać na niewiele wyższym poziomie niż obecnie obserwowany z racji na wciąż rosnącą podkategorię przetworów mięsnych – zauważa Marek Steinhoff-Traczewski, menedżer Strategy& Polska, PwC Polska.

W ostatnich latach nasila się presja medialna na branżę mięsną. Coraz częściej dyskutuje się o jej udziale w globalnej produkcji CO2 oraz negatywnym wpływie zbyt mięsnej diety na zdrowie człowieka.

Od dawna w dużych, ale i coraz częściej średnich i małych miastach, powstają restauracje wegetariańskie lub wegańskie, a w większości sieci handlowych rozrastają się półki z zamiennikami mięsa.

Z tej perspektywy naturalna wydawałaby się teza, że globalna konsumpcja mięsa powinna być w trendzie spadkowym. Sprawdźmy zatem jak kształtuje się rynek w ostatnich latach:

  (Źródło: Strategy&)

Wśród rynków Europy zachodniej widoczny zaczyna być spadek wolumenów jednak głównie w obszarze wieprzowiny. Wolumeny pozostałych dwóch głównych kategorii są albo stabilne (wołowina) albo wciąż rosnące (drób).

– Należy wziąć również pod uwagę, że liczba ludności wśród państw zakwalifikowanych do tej grupy w analizowanym okresie pozostaje relatywnie stała. Wolumen sprzedaży na rynkach Europy środkowej i wschodniej jest wciąż w trendzie wzrostowym, głównie dzięki wciąż silnej dynamice rozwoju rynku wieprzowiny. W przypadku tego regionu należy również uwzględnić fakt malejącej liczby ludności z racji na wysokie saldo migracji – mówi Marek Steinhoff-Traczewski.

– W najbliższych latach należy spodziewać się spadku dynamiki wzrostu wieprzowiny na rynkach CEE, co przełoży się na osłabienie wzrostu całego wolumenu rynku mięsa tego regionu oraz w kontekście rynków Europy zachodniej utrzymania obecnych trendów – dodaje.

Oznacza to, że wciąż w perspektywie najbliższych kilkunastu lat nie będziemy mogli mówić o żadnym istotnym załamaniu. Trendy konsumenckie oraz propozycje zmiany trybu życia zachęcające do ograniczenia konsumpcji mięsa wciąż w wymiarze makro nie są widoczne.

Roślinne zamienniki to wciąż nisza

W przypadku rynku przetworów mięsnych (kiełbasy, szynki, dania gotowe, itp.) zauważalny jest ciągły wzrost wolumenów substytutów mięsa i ryb, jednak wciąż są to kategorie niszowe.

– Co więcej, zakładając utrzymanie obecnej dynamiki wzrostu substytutów produktów mięsnych w perspektywie najbliższych 5 lat, wciąż będą one stanowić nie więcej niż 5-6 proc. na rynkach Europy Zachodniej, podczas gdy w Polsce czy innych krajach CEE ich udział może pozostać na niewiele wyższym poziomie niż obecnie obserwowany z racji na wciąż rosnącą podkategorię przetworów mięsnych – komentuje menedżer Strategy& Polska, PwC Polska.

Zwraca przy tym uwagę, że w przypadku rynków zachodnich widoczna jest substytucja przetworów mięsnych przez ich zamienniki. – Zmieniający się lifestyle jest faktem, zwłaszcza na kluczowych rynkach Europy zachodniej, co powoduje, że dieta konsumentów staje się bardziej zróżnicowana i pojawiają się w niej kategorie wcześniej w ogóle nieobecne, np. tofu i substytuty – wskazuje.

Jednak prawdopodobnie do momentu pojawienia się na rynku produktów lepiej oddających smak naturalnego mięsa, nie należy się spodziewać drastycznych zmian w strukturze kategorii.

Zarówno na rynku mięsa jak i przetworów mięsnych zauważalny jest covidowy rok 2020. Niemalże w każdej kategorii zaobserwowano spadki wolumenowe, co należy tłumaczyć nie tyle istotną zmianą diety konsumentów i rzadszym sięganiem po mięso w ramach głównych posiłków w tym okresie, co raczej ograniczeniem liczby okazji do spożywania mięsa (przede wszystkim brak sezonu grillowego w 2020 r.).

– Rok 2021 przyniósł tutaj istotne odbicie i rynek powrócił do wcześniej zdefiniowanych dynamik wzrostu. W perspektywie najbliższych lat rynek prawdopodobnie będzie wciąż pod wpływem istniejących przed covidem trendów konsumenckich takich jak „prosty skład” i „tradycyjne smaki” dla wędlin, dalszy rozwój marek własnych dla mięsa oraz wysokie znaczenie narodowości produktu – prognozuje Marek Steinhoff-Traczewski.

Niemniej widoczne są również nowe trendy, których nie obserwowaliśmy w latach poprzedzających pandemię. Zdaniem eksperta Strategy& Polska warto wymienić kilka z nich.

Premiumizacja napędzana markami własnymi – na wielu rynkach zwłaszcza Europy środkowo wschodniej to właśnie marki własne są liderami wprowadzania na półkę produktów podkreślających wykorzystanie bardziej „ekologicznego” mięsa, gdzie w procesie produkcji ograniczano emisję CO2, stosowano mniej antybiotyków w trakcie chowu oraz dbano o dobrostan zwierząt. Często dzieje się to w ramach wprowadzenia dodatkowej marki własnej danej sieci handlowej obok już istniejącej, ale targetującej w segment cenowy economy. Dobrymi przykładami z rynku polskiego może być marka „Pikok Pure” rozwijana przez Lidl oraz „Kraina Wędlin Nature” Biedronki.

Od pola do stołu – nie tylko miejsce produkcji ma znaczenie. Konsumenci zwracają uwagę na dodatkowe „claimy” oferowane przez producentów mięsa i wędlin. Są to zarówno zobowiązania dotyczące kwestii dobrostanu zwierząt, jak również kontroli nad całym łańcuchem produkcji. Z racji na konsolidację w branży mięsnej oferowanie tego claimu staje się możliwe dla coraz większej liczby graczy (obserwowane zwłaszcza w Niemczech, Włoszech oraz Wielkiej Brytanii) .

Rozwój snackowości – produkty mięsne mogą być również traktowane jako przekąska przez coraz większą liczbę konsumentów. Dotychczas dominującą kategorią w Polsce realizującą tą misję były kabanosy, natomiast na wielu rynkach zachodnich produkty z suszonej wołowiny (beef jerky). Widoczne są próby producentów w kreowaniu nowych typów produktów realizujących misję przekąskową. Można do nich zaliczyć batony mięsne oraz kiełbaski-bites’y.

Renesans lady mięsnej – udział lady mięsnej jako kanału sprzedaży w poprzedniej dekadzie stopniowo malał, co związane było głównie z rozwojem formatów sklepów, gdzie lada nie występowała. W trakcie pandemii COVID-19 konsumenci zdecydowanie częściej sięgali po mięso i wędliny półkowe, co sugerowało potwierdzenie istniejącego wcześniej trendu. Jednak w ostatnim roku widoczny jest stopniowy powrót części konsumentów do tej tradycyjnej formy zakupu mięsa i wędlin. Oczywiście trend ten dotyczy wyłącznie rynków, gdzie lada mięsna występowała powszechnie (m.in. CEE oraz Włochy). W Polsce potwierdzeniem tego trendu jest rozwój lady tradycyjnej przez jednego z liderów handlu detalicznego – Biedronkę, która posiada tradycyjną ladę mięsną już w ponad 20 proc. swoich sklepów.

Marek Steinhoff-Traczewski akcentuje, że sektor mięsny, mimo niekoniecznie negatywnych perspektyw wolumenowych, znajduje się pod silną presją kosztową, co prawdopodobnie sprzyjać będzie dalszej konsolidacji rynku.

Koszty energii, braki w zasobach ludzkich oraz ciągłe ryzyko pojawienia się chorób zwierząt – to wszystko sprawia, że co do zasady cała branża mięsna pracuje na niskich marżach i efekcie skali.

– Osiągnięcie satysfakcjonującej marżowości wymagać będzie umiejętności połączenia działalności eksportowej oraz obsługi handlu nowoczesnego, gdzie kluczowe jest zapewnienie odpowiedniego balansu obsługi marek własnych i brandu – puentuje ekspert Strategy& Polska.

Zapisz się na newsletter PwC Retail Platform, aby na bieżąco dostawać najważniejsze analizy z sektora handlu detalicznego i dóbr konsumpcyjnych!

wiadomoscihandlowe.pl
30.01.2026 / 14:37
StoryEditor
Rewolucja w sprzedaży owoców i warzyw w sklepach. Handel bije na alarm
Nowe zasady znakowania owoców i warzyw w 2026 roku flagami państw.. Handel ostrzega, że to może generować koszt 17 mln zł (fot. Canva)

W połowie lutego zaczną obowiązywać nowe przepisy o znakowaniu owoców i warzyw. Ministerstwo Rolnictwa twierdzi, że konsumencie będą mogli szybciej i w świadomy sposób kupować odpowiednie produkty. Handel jednak ostrzega, że może to się przyczynić do wzrostu cen tych produktów.

W artykule przeczytasz:

  • Nowe znakowanie owoców i warzyw w sklepach – pojawi się grafika z flagą kraju pochodzenia 
  • Handel ostrzega: może dojść do obniżenia wartości marki „Produkt Polski”
  • POHiD: Nowe oznaczenia flagą to problem dla pracowników sklepów i dla konsumentów
  • Postęp technologiczny problem w nowym znakowaniu owoców i warzyw
  • Ekspert: znakowanie owoców i warzyw flagą brzmi dobrze, ale nie rozwiązuje problemów
  • Koszty nowego znakowania owoców i warzyw mogą sięgnąć 17 mln zł

Nowe znakowanie owoców i warzyw w sklepach – pojawi się grafika z flagą kraju pochodzenia 

Od 17 lutego 2026 roku wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące sprzedaży świeżych owoców i warzyw oraz bananów. Wówczas bowiem zaczyna obowiązywać nowe rozporządzenie ministra rolnictwa z 4 listopada 2025 r.

Przy tych produktach pojawią się dodatkowe oznaczenia owoców, warzyw i bananów w postaci flagi kraju ich pochodzenia. Nowe regulacje dotyczą produktów oferowanych do sprzedaży:

  • bez opakowania,
  • pakowanych w pomieszczeniu sprzedaży na życzenie konsumenta,
  • pakowanych do bezzwłocznej sprzedaży.

Jak informuje resort rolnictwa, grafika flagi kraju powinna być umieszczona na wywieszce lub w innym łatwo dostępnym dla kupującego miejscu. 

– Dzięki wprowadzanemu rozwiązaniu konsument będzie pozyskiwał informacje o pochodzeniu owoców i warzyw oraz bananów w sposób kompleksowy zarówno słownie jak i graficznie – zapewnia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Resort wskazuje przy tym na badania opinii społecznej. Te wskazują, że 74 proc. respondentów uważa za pomocne uzupełnienie informacji o kraju pochodzenia świeżych owoców i warzyw również flagę kraju. 

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 77% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

02.02.2026 / 13:17
StoryEditor
Części zamienne hitem e-commerce w Polsce. Sprzedaż wystrzeliła 4-krotnie
Części zamienne hitem e-commerce w Polsce. Sprzedaż wystrzeliła 4-krotnie. Czy e-commerce w 2026 przebije 10 proc.? (fot. Canva)

Polski e-commerce zanotował 9,1 proc. udziału w całej sprzedaży detalicznej w 2025 r. Najbardziej pod tym kątem imponuje wzrost udziałów w segmencie pojazdów i części zamiennych. Czy sprzedaż online przebije pułap 10 procent w 2026 roku? – To mniej zależy od popytu, a w większym stopniu od zdolności operacyjnych sklepów – uważa Arkadiusz Filipowski, prezes Fulfilio.

W artykule przeczytasz:

  • Tempo rozwoju e-commerce w Polsce wskazuje, że to jest już rynek dojrzały
  • Czterokrotny wzrost sprzedaży online w kategorii pojazdy i części zamienne
  • Wzrosty udziału w e-commerce w odzieży, kosmetykach i żywności
  • Czy e-commerce w 2026 roku przebije pułap 10 proc.?

Tempo rozwoju e-commerce w Polsce wskazują, że to jest już rynek dojrzały

Rynek e-commerce w Polsce w 2025 roku zwiększył swój udział w sprzedaży detalicznej do średnio 9,1 proc., wynika z najnowszych danych GUS. Dla porównania w 2024 r. było to 8,9 proc.

– Dane za cały 2025 rok pokazują, że e-commerce w Polsce nadal rośnie, choć robi to w sposób ewolucyjny, a nie skokowy. Niewielki wzrost udziału internetowej sprzedaży w ogólnej sprzedaży detalicznej z 8,9 proc. do 9,1 proc. potwierdza, że rynek jest już dojrzały i wchodzi w fazę stabilnego, jakościowego wzrostu – uważa Arkadiusz Filipowski, prezes Fulfilio. 

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 77% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

13. luty 2026 08:54