16.09.2020/20:25

Branża gastronomiczna pertraktuje z rządem w sprawie podatku VAT

Przedstawiciele gastronomii domagają się jednej, 8-procentowej stawki VAT na wszystkie usługi. W przypadku sprzedaży alkoholu takie rozwiązanie nie wchodzi w grę – odpowiada Ministerstwo Finansów. 

 

Jak podaje portal money.pl, mocna poturbowana przez pandemię koronawirusa branża gastronomiczna zwróciła się do rządu z propozycją zastosowania w jej przypadku ujednoliconej stawki VAT na wszystkie usługi, co miałoby stanowić remedium na obecny kryzys. – Chcemy, aby stawka 23 proc. znikła z gastronomii, a na jej miejsce było tylko 8 proc. To by nam pomogło – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Dodajmy, że becnie w branży obowiązują trzy stawki tego podatku: 5 proc., 8 proc. i 23 proc. – Zaproponowaliśmy, by wszystkie usługi w gastronomii były objęte stawką 8 proc., stosowaną obecnie w blisko 50 proc. operacji. Chcemy, by było tak, jak jest w Niemczech: pijesz alkohol, kawę czy jesz ośmiorniczki – za wszystko płacisz 8 proc. podatku – wyjaśnia Kazimierczak.

Rząd zaoferował z kolei, że obniży podatek na usługi, które dotychczas były objęte 8-procentową stawką, do 5 proc., ale pozostawi stawkę 23 proc. (m.in na alkohol czy owoce morza). I jak razie zdania nie zmienił. Ministerstwo Finansów przyznaje, że w czasie konsultacji z różnymi branżami odbywały się też rozmowy z przedstawicielami gastronomii. Ich prośba o usunięcie stawki 23 proc. została jednak odrzucona. – Nie możemy wprowadzać dwóch stawek np. na alkohol. Jednej, specjalnej tylko dla branży gastronomicznej w wysokości 8 proc. i drugiej dla sklepów, czyli 23 proc. To byłoby niezgodne z unijnymi przepisami – tłumaczy rzecznik prasowy resortu Iwona Prószyńska. Zaznacza jednak, że urzędnicy są otwarci na inne propozycje dotyczące stawek VAT i będą je analizować adekwatnie do tego, jak będzie rozwijała się sytuacja na rynku w związku z pandemią. 

Pokojowe nastawienie widać też, przynajmniej póki co, po drugiej stronie. – Musimy z rządem współdziałać. Na razie nie wysuwamy roszczeń odszkodowawczych, nie wychodzimy na ulicę – informuje Sławomir Grzyb, sekretarz generalny utworzonej w lipcu tego roku Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej. – Przyglądamy się z uwagą temu, co dzieje się ze sprawą przedsiębiorców turystycznych, którzy szykują przeciwko państwu pozew zbiorowy – dodaje.
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.