17.02.2016/13:16

Branża paliwowa także krytyczna wobec "podatku handlowego"

Dwie największe w naszym kraju organizacje zrzeszające podmioty zajmujące się produkcją i handlem paliwami ciekłymi - Polska Izba Paliw Płynnych oraz Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego - zaapelowały wspólnie do rządu o uwzględnienie specyfiki tej branży w projekcie ustawy o "podatku handlowym".

- W wyniku spotkania, zorganizowanego w Kancelarii Prezesa Radu Ministrów w dniu 10 lutego, przedstawiciele rządu zapowiedzieli wprowadzenie szeregu zmian do projektu ustawy. Niestety, jak wynika z wypowiedzi medialnych, nadal nie została przyjęta większość propozycji branży paliwowej, co w efekcie może spowodować szereg komplikacji na rynku paliw - twierdzą obie organizacje.

Jak podkreślają PIPP oraz POPiHN, stacje paliw "i ich klienci" mają być jednymi z głównych płatników podatku, którego pierwotna wersja przewidywała całkowite zwolnienie sprzedaży paliw spod tego podatku. Organizacje zwracają uwagę na fakt, że sprzedaż energii elektrycznej i gazu ziemnego ma zostać zwolniona z proponowanego podatku.

PIPP i POPiHN przypominają, że branża paliwowa od lat zwraca uwagę na olbrzymi poziom przestępczości w obrocie paliwami. Już obecnie podatki stanowią ponad 50 proc. ceny podstawowych paliw. W przypadku benzyn stanowią one ok. 55 proc. ceny (akcyza 33 proc., VAT 19 proc., opłata paliwowa 3 proc.), zaś w przypadku oleju napędowego ok. 51 proc. (akcyza 26 proc., VAT 19 proc., opłata paliwowa 6 proc.). Dodatkowe koszty są wynikiem obowiązku realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego (wprowadzanie biopaliw), zapasów obowiązkowych, a także opłat koncesyjnych, środowiskowych i dozorowych.

- Obłożenie stacji paliw podatkiem od handlu detalicznego w proponowanej formie spowoduje zdecydowane pogorszenie rentowności uczciwych przedsiębiorców, a co za tym idzie jeszcze zmniejszy i tak już nikłe możliwości konkurowania z przestępcami, omijającymi przepisy - twierdzą obie organizacje. Ich zdaniem może dojść do wycofania się z rynku tych przedsiębiorców, którzy już dziś funkcjonują na progu opłacalności. Nastąpi także dalszy wzrost przestępczości, związanej z wyłudzeniami podatkowymi. W konsekwencji - wbrew intencjom ustawodawcy - wpływy do budżetu państwa nie wzrosną, lecz zmaleją.

Wątpliwości PIPP i POPiHN budzi też opodatkowanie paliw – już opodatkowanych podatkiem akcyzowym – kolejnym podatkiem o charakterze obrotowym. Reprezentanci branży paliwowej uważają, że może być to niezgodne z dyrektywą 2008/118/WE w sprawie ogólnych zasad opodatkowania podatkiem akcyzowym - wskazują na to ponoć orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE w podobnych sprawach.

- Ważne dla branży jest przyjęcie odpowiednich rozwiązań w zakresie objęcia podatkiem podmiotów działających w systemie franczyzowym. W Polsce funkcjonowanie stacji paliw w systemie franczyzy łączy się w dużym stopniu z zapewnieniem odpowiedniej jakości paliwa, a także gwarancją, że nie pochodzi ono z szarej strefy. Krajowe sieci franczyzowe liczą około 1500 stacji na ogólną liczbę około 6600 stacji paliw. Zdecydowana większość z umów franczyzowych obejmuje wyłącznie dostawy paliwa, bez towarów oferowanych przez sklepy, znajdujące się na stacjach paliw - objaśniają sytuację na rynku PiPP i POPiHN.

Zdaniem obu organizacji, przyjęcie rozwiązań w obszarze franczyzy nie uwzględniających specyfiki handlu paliwami, może spowodować rozpad sieci franczyzowych i ich możliwe przejęcie przez przestępców, wyłudzających VAT. Dlatego PiPP i POPiHN są za tym, żeby w przypadku stacji paliw rozliczanie podatku następowało wyłącznie od obiektów własnych.

- Jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli rządu, w nowym projekcie ustawy ma zostać zachowane obciążenie sprzedaży w niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy specjalną, najwyższą stawką. Tymczasem sprzedaż paliw stanowi proces ciągły i stacje powinny umożliwić kierowcom ich zakup również w niedziele i inne dni wolne od pracy bez żadnych zakłóceń, a co za tym idzie sprzedaż z tego tytułu nie powinna być penalizowana wyższa stawką podatku - apelują ponadto PiPP i POPiHN.

Jak podkreślają organizacje, proponowane rozwiązania będą wymagać istotnego przeprogramowania systemów fiskalnych zarówno na samych stacjach paliw, jak też w przedsiębiorstwach, zobowiązanych do dokonywania rozliczeń podatku. Oprócz tego, że operacja ta pociągnie za sobą znaczące koszty, to jest ona – w opinii kspertów – technicznie niewykonalna w 14-dniowym terminie, przewidzianym przez Ministerstwo Finansów.

- Branża paliwowa ponownie apeluje o uwzględnienie specyfiki handlu paliwami w projekcie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, w szczególności o wyłączenie paliw spod opodatkowania, odpowiednie zdefiniowanie sieci franczyzowych, a także zmianę zapisów, dotyczących opodatkowania stacji paliw w niedziele i dni wolne od pracy - kończą swój komunikat PiPP i POPiHN.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.