08.04.2020/14:59

Branża spożywcza pod presją pandemii i zbliżającej się recesji

Sektor spożywczy jest jedną z niewielu branż ciesząca się w czasie pandemii sprzedażą bez większych zmian. Jednocześnie firmy mierzą się obecnie m.in. z koncentracją i niewypłacalnościami w handlu, presją na marże, problemami z eksportem (protekcjonizm, transport, choroby zwierząt) i w efekcie – niewypłacalnościami dystrybutorów i samych producentów.

Te wyzwania przekładają się jednak na rosnące problemy z utrzymaniem przez firmy z branży spożywczej z płynności finansowej. Jak wynika z danych firmy Euler Hermes poziom trudnych długów utrzymuje się na podwyższonym o 100 proc. (względem średniej wieloletniej) poziomie od połowy 2018 roku. Problemy części odbiorców skłaniają producentów do skracania kredytu kupieckiego w obawie o należności. Sytuację dobrze opisuje upadłość 32 hurtowników żywności, a w ślad za tym 31 przetwórców żywności (mięsa, piekarnictwo-cukiernictwo, piwo i alkohole, owoce i warzywa, nabiał) oraz 35 producentów art. podstawowych (uprawy i hodowla).

Firmom nie sprzyjają także kolejne bariery celne i problemy fitosanitarne (w przypadku drobiu i wieprzowiny), które w 2019 r. spowodowały dużą niepewność i czasową utratę niektórych intratnych rynków eksportowych. Według ekspertów firmy Euler Hermes problemem jest także znaczna nadpodaż towarów rolnych, która mocno doskwiera m.in.  branży mleczarskiej, a co przekłada się na niskie ceny surowców, nierekompensujące kosztów uprawy i hodowli.

Na problemy niezależnych sklepów, jak i rodzimych sieci handlowych oraz dużej części hurtowników przekładają się wprowadzone już jakiś czas temu graniczenia w handlu w niedziele oraz zacieśnianie polityki podatkowej. Z drugiej strony mamy presję ze strony dużych hurtowników i dystrybutorów wydłużanie terminów płatności u dostawców co przekłada się na ich płynność.

Jak w związku z tą sytuacją wyglądają perspektywy i wyzwania rynkowe dla sektor spożywczego na najbliższe miesiące. Eksperci Euler Hermes spodziewają się przede wszystkim spadku popyt po początkowym boomie na żywność i szerzej FMCG, a z powodu dystansowania społecznego spadnie także poziom zakupów okazjonalnych. Analitycy wskazują, także straty spowodowane utrudnieniami w transporcie, anulowaniem zamówień przez HORECA, czy dalszym ograniczeniem eksportu. Doprowadzi to do zwiększenia nadprodukcji m.in. mięsa i mleka, a w konsekwencji upadłości najsłabszych i najbardziej zadłużonych przedsiębiorstw spożywczych.

Duża sieć dostawców jest potencjalnie wrażliwa na rozprzestrzenianie się choroby, dlatego muszą dbać o bezpieczeństwo produkcji żywności. Jednym z ostatnich przykładów, jest producent piwa Perła – Browary Lubelskie, który musiał wstrzymać produkcję ze względu na wykrycie u jednego z pracowników koronawirusa.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.