28.05.2020/08:32

Eksperci przestrzegają przed koronawirusem. Małe sklepy, bazary i galerie handlowe na cenzurowanym

Małe sklepy, bazary i galerie handlowe są miejscami, które specjaliści w dziedzinie medycyny i architektury wymieniają wśród potencjalnie niebezpiecznych, w których przebywanie naraża klientów na zarażenie koronawirusem. Targowiska stawiane są na równi z transportem publicznym, a centra handlowe – z kopalniami.

Według Roberta Koniecznego, architekta z pracowni KWK Promes galerie handlowe powinny być inaczej projektowane. W rozmowie z portalem noizz.pl, laureat wielu konkursów powiedział, że część galerii handlowych powinna mieć wymienione systemy wentylacji, które często bazują na zużytym powietrzu. - Ono może być niebezpieczne, bo kręci w kółko, tak jak w kopalniach, które teraz położyły górników. Przecież to było do przewidzenia, że kiedy 60 osób zjeżdża szybem w dół i oddycha jednym powietrzem, to w obecnej sytuacji musi się stać coś niedobrego. 

Analogiczna sytuacja może dotyczyć wielkopowierzchniowych sklepów. Zmiany w tych obiektach mogą nastąpić jednak dopiero pod naciskiem klientów. Robert Konieczny, zastanawia się również, czy w ogóle da się zmienić galerię handlową, która już stoi, poza takimi prostymi rzeczami, jak lepsza wentylacja, postawienie większej liczby punktów samoobsługowych czy wprowadzenie komend głosowych. 

– To są przecież skrzynki do zarabiania pieniędzy - im prostsze, tym lepsze. Tylko wzajemna konkurencja między nimi sprawia, że próbują stawać się ciut bardziej atrakcyjne, kolorowe itp., ale to są tak naprawdę molochy handlowe, które są nastawione przede wszystkim na zysk – twierdzi architekt.

Robert Konieczny uważa, że obecny kryzys może doprowadzić do odrodzenia się ulic handlowych w centrach miast. Sytuacje kryzysowe powodują czasem, że coś się przy okazji naprawia. Myślałem, że w kwestii galerii handlowych też coś może zmienić się na lepsze. Umówmy się, takie przestrzenie w centrach miast nie są niczym dobrym, one przecież wyssały z nich życie. To jest taka sztuczna plastikowa rzeczywistość - ludziom wydaje się, że są w mieście, ale do godziny 21, potem wracają do siebie, bo galerie są zamykane. Prawdziwe miasta przez to pustoszały, a sklepy i różne lokale, które tam działały, upadały.

Architekt ma nadzieję, że w obecnej sytuacji dawne centra miast i ulice handlowe na nowo staną się atrakcyjne, bo ludzie będą chcieli do nich wrócić. Sklepy, do których możliwe jest wejście z ulicy, są bezpieczniejsze. Nie ma sztucznej wentylacji, więc ryzyko jakiegoś zakażenia jest mniejsze. 

Ryzyko zakażenia koronawirusem jest największe w miejscach, w których nie są przestrzegane zasady higieny. Zdaniem dr Michała Sutkowskiego wśród trzech miejsc, w których istnieje największe ryzyko zarażenia, dwa dotyczą handlu. Spore zagrożenie występuje na małych bazarach i w małych sklepach osiedlowych. - Sklepy te spełniały ogromną rolę podczas obostrzeń, ale to właśnie w nich najczęściej brakowało jednorazowych rękawiczek, dostępne były tylko płyny do dezynfekcji – mówił w portalu wp.pl, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych oraz rzecznik prasowy Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. Rozmówca wymienił też transport publiczny, który w momencie otwarcia gospodarki będzie stanowił zagrożenie. 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.