02.01.2019/09:28

Eurocash szuka franczyzobiorców do przejętych sklepów własnych

Po to właśnie w ostatnich latach zaczęliśmy rozwijać nowe formaty detaliczne, takie jak market z alkoholem Duży Ben, sklep z kosmetykami Kontigo, czy abc na kołach. Dzięki udostępnieniu nowych rozwiązań naszym franczyzobiorcom dajemy im możliwość budowania własnego multiformatowego przedsiębiorstwa. W połączeniu z nowymi technologiami stwarzamy możliwości biznesowe, które są w szczególności ciekawe dla młodych – to właśnie w ten sposób chcemy wspierać przemianę pokoleniową w handlu niezależnym.

Czy to oznacza w kontekście przejmowania przez Eurocash sieci detalicznych prowadzących własne sklepy? Zamierzacie „rozdysponowywać” te placówki między własnych lub przyszłych franczyzobiorców?

Jak najbardziej. Tam gdzie to możliwe chcielibyśmy, żeby każdy sklep był prowadzony przez franczyzobiorcę. Zachęcamy franczyzobiorców, którzy wykazują największe umiejętności zarządcze i miłość do tego biznesu, do prowadzenia większej liczby sklepów. Na południu kraju nie mamy większych problemów ze znalezieniem ludzi, którzy są gotowi do przejęcia sklepu, i którzy posiadają ku temu wystarczające zasoby finansowe. Na północy natomiast, czy na wschodzie kraju jest to jednak trudniejsze, mamy tam do czynienia z mniejszymi przedsiębiorstwami, którym na razie trudniej jest zrobić tak zdecydowany krok.

Ile ten proces obsadzania sklepów własnych franczyzobiorcami może potrwać?

Nie wiem. Szczerze mówiąc, nie jestem pewny, czy kiedykolwiek to nastąpi w 100 procentach. Możliwości mamy tutaj wiele. Nie musimy odsprzedawać sklepów w całości, możemy np. podzielić się udziałami. Dobrym rozwiązaniem jest to, co zrobiliśmy z Panem Rogalą czy Stodółką, czyli wejście Eurocashu w akcjonariat. Wtedy franczyzobiorca dalej może robić to, co robił, a przy okazji zyskuje spokój i partnera, który w razie czego go wesprze. Może też korzystać z pewnych funkcji centralnych, co obniża koszty prowadzenia działalności.

Dobrą praktyką jest, żeby nie kłaść wszystkich jaj do tego samego koszyka. Pieniądze otrzymane przez franczyzobiorców ze sprzedaży udziałów Eurocashowi mogą zostać ulokowane gdzie indziej, na przykład w inny biznes. Wówczas przedsiębiorca staje się mniej uzależniony od tego, czy będzie dobra pogoda, czy rząd wprowadzi nowy podatek, albo czy obok sklepu nie ruszy remont drogi.

Czy Eurocash zamierza przejmować po 50 proc. udziałów w kolejnych firmach prowadzonych przez franczyzobiorców?

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • waldi 28.06.2019

    szukają frajerów !! ja dałem się nabrac i po 7 miesiącach padłem ze stratą 300 tys. zł . !!!

  • pikokrzerca 02.02.2019

    Nie potrafią zarządzać sklepami własnymi bo nie mają fachowcow tylko korpoprostytutki na funkcyjnych stanowiskach i tyle .
    W "rozdanie" sklepów franczyzowbiorcąoom od tak bez lojalki jakoś nie wierzę.

  • Gość 06.01.2019

    Przejęli guwniana sieć sklepów Mila a teraz brak pieniędzy. Miła pociągnie ich na dno.

  • Praktyk 03.01.2019

    Wynika to również z tego, ze Eurocash nie potrafi zarządzać siecią własną.

  • kiop 02.01.2019

    ten projekt wygląda na lipę, nie mam pojęcia, kto do tego dołączy...

  • Hmmmm 02.01.2019

    A co ze sklepami własnymi sieci Eurocash w Warszawie?
    Sklep Delikatesy Centrum na Brackiej- zamknięty
    Sklep Delikatesy Centrum na Franciszka Kawy- zamknięty

    Jak ma sobie poradzić franczyzobiorca jak franczyzodawca nie podołał wyzwaniu.....

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.