23.02.2021/11:39

InPost szykuje ofensywę lodówkomatową. Kilkadziesiąt nowych maszyn i partnerstwa z kolejnymi sieciami spożywczymi [NASZ NEWS/WYWIAD]

InPost ma w planach na 2021 r. zainstalowanie lodówkomatów w kilkudziesięciu nowych lokalizacjach. Szykuje się także do uruchomienia pilotażowej współpracy z kolejnymi po Auchan sieciami sklepów spożywczych. Plany rozwoju w tym obszarze zdradza w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Jerzy Bonalski, dyrektor e-grocery w firmie InPost.

Lodówkomaty to projekt rozwijany przez InPost po cichu – urządzeń jest około 50, podczas gdy paczkomatów aż 11 tys. Maszyny do przechowywania żywności wydają się być traktowane nieco po macoszemu. To trafna obserwacja?

Zdecydowanie nie jest to projekt, który traktujemy po macoszemu. Wiążemy duże nadzieje z rynkiem e-grocery, szczególnie teraz, gdy pandemia znacznie przyspieszyła jego tempo wzrostu w Polsce. W tej chwili zarządzamy siecią ok. 35 lodówkomatów w Warszawie i okolicach oraz ok. 15 w Krakowie.

Sukces paczkomatów poprzedziła kilkuletnia praca u podstaw, czyli zaznajamianie klientów z tą formą odbioru towarów. Choć na pewno w tym wypadku nie będzie potrzeby tak długiego rozwoju usługi, to nadal jesteśmy na etapie edukowania klientów. Będziemy podążać podobną ścieżką z lodówkomatami. To wyzwanie na lata, ale jesteśmy zdeterminowani, bo ten projekt ma przed sobą przyszłość.

Jak duże ambicje ma InPost w tym obszarze? Ile lodówkomatów może zostać uruchomionych w 2021 roku?

Nie podajemy prognoz. Rozwijamy się w sposób organiczny i nadal będzie rozwijać ten produkt, stawiając nowe maszyny w dotychczasowych, ale także i nowych miastach.

Jakiego rzędu wielkości będzie to liczba?

Sądzę, że to będzie raczej kilkadziesiąt nowych lokalizacji w tym roku.

W jakich miastach będą stawiane lodówkomaty?

Chcemy się dalej rozwijać na rynku warszawskim i krakowskim, gdzie lodówkomaty są już rozpoznawane. Oprócz tego w kręgu naszych zainteresowań znajdują największe miasta w Polsce.

Ile lodówkomatów może stanąć w Polsce w perspektywie kilku najbliższych lat? Stworzenie sieci o skali 200, 500 czy może 1000 urządzeń jest w zasięgu InPostu?

Nie będziemy zdradzać naszych planów konkurencji. Na pewno o kolejnych krokach w rozwoju usługi będziemy informować w komunikatach. Jednak jestem przekonany, że potencjał do rozwoju liczbowego sieci lodówkomatów jest pokaźny.

Na pewno dokonaliście państwo szacunków, ile urządzeń typu lodówkomaty pomieści cały polski rynek. Jaka to mniej więcej liczba?

Nie chcemy ułatwiać życia konkurencji, dlatego nie będziemy się publicznie dzielić naszymi prognozami. Ten rynek rośnie. Kiedy paczkomaty dopiero raczkowały, to optymistyczne założenia mówiły może o kilku tysiącach takich maszyn w skali kraju. Dziś paczkomatów jest 11 tys., a będzie jeszcze więcej. Rynek szybko się zmienia, ewoluują przyzwyczajenia klientów.

InPost chce być liderem na rynku automatów do przechowywania żywności w Polsce. To oznacza, że musicie wziąć na siebie ciężar budowania tego rynku praktycznie od zera, zwłaszcza, że konkurencji praktycznie nie ma.

Z lodówkomatami wiążemy olbrzymie nadzieje. Pandemia pokazała, że Polacy są gotowi do kupowania żywności przez internet, a także chcą odbierać ją w urządzeniach takich jak nasze. W czasie lockdownu liczba zamówień do lodowkomatów wzrosła o kilkaset proc., co jest świetnym prognostykiem tego, co może nas czekać w przyszłości.

Lodówkomaty są jednak zupełnie innym biznesem niż paczkomaty. Znalezienie lokalizacji pod nie jest bardziej wymagające, ponieważ musimy być w stanie nie tylko odpowiednio chłodzić, również odpowiednio ogrzewać poszczególne skrytki, w zależności od pory roku. To oznacza zwiększone zapotrzebowanie na prąd. Ponadto lodówkomaty stawiamy w innych lokalizacjach niż paczkomaty - głównie przy wylotówkach z miast, w tak zwanych sypialniach, w okolicach centrów biurowych, jak również na obrzeżach, czyli tam gdzie brakuje alternatywy w postaci dostaw e-zakupów ze sklepów spożywczych bezpośrednio do domu klienta.

Ciąg dalszy wywiadu - na drugiej stronie.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • Ktoś 01.03.2021

    niedłogo inpost obok paczkomatów postawi fotobudki albo w paczkomatach będzie można kupić hotdoga i napić się kawy;-)

  • Cam 28.02.2021

    Bardzo ciekawa usługa. Nie mogę doczekać się kiedy będzie dostępna w moim mieście. Chętnie oszczędzę czas na zakupy, odbierając je z paczkomatu. Według mnie firma ma szansę dodatkowo rozwinąć się dzięki temu przedsięwzięciu. Oczywiście nie jest to proste, nie mniej jednak sądzę, że wielu klientom usługa bardzo się spodoba

  • Patryk 23.02.2021

    A kiedy inpost szykuje podwyżkę dla przewoźników? Bo narazie zabrał 8% !!!! Łysy frajer

  • Iza 23.02.2021

    Po to zamawiam z dostawą do domu, bo nie mam z kim zostawić niepełnosprawnej leżącej córki. Tak samo nie odpowiada mi na allegro smart bo przy zakupach do 40zł muszę iść do paczkomatu a na siłę robić zakupy na 100zĺ żeby kurier orzyniósł do domu to nie ma sensu.

  • aaa.1aa.pl 23.02.2021

    Tylko kto to będzie robił skoro obcina się stawki przewoźnikom,a nawet każe im się wykonywać czynności nie należące do nich!!! To jest jawny mobing p.Brzoska,

  • Rafał 23.02.2021

    Usługa bez przyszłości, po to robię zamówienie online aby była dostawa do domu, zamówienia spożywcze to często kilkadziesiąt pozycji tj kilka toreb, woda w zgrzewkach. Po co mam zamawiać do lodówkomatu?:) Coolomat był pierwszy i współpracował z kilkoma dużymi graczami i nie wyszło. Na lodówkomaty impost dostał dotacje a wiec jakoś musi to ciągnąc do momentu wygaśnięcia projektu.

  • armen 23.02.2021

    Wywiad w stylu "chcę się czymś zareklamować, ale nie mogę nic powiedzieć, bo w sumie to niewiele się dzieje"

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także