02.04.2020/08:50

Maleją przychody Grupy CCC. Spółka wstrzymuje inwestycje i rozwija e-commerce

W efekcie mniejszego ruchu w sklepach spowodowanego zamknięciem salonów w galeriach handlowych z powodu epidemii COVID-19, zmalały przychody Grupy CCC. W I kw. 2020 r. przychody spółki spadły o 9 proc. i wynosiły 994 mln zł. Obuwnicza spółka odnotowała stratę EBITDA i EBIT, odpowiednio 136 mln zł i 327 mln zł.

W drugiej połowie marca nie działało większość salonów CCC, ruch przeniósł się do internetu, ale i to nie uchroniło spółki przed spadkiem sprzedaży. Sam kanał e-commerce odnotował dynamiczny wzrost (o 39 proc.), w wyniku którego udział przychodów online w sprzedaży CCC w I kw. 2020 r. wzrósł do 43 proc. (vs. 28 proc. rok wcześniej). 

Skonsolidowany zysk brutto ze sprzedaży CCC spadł o 17 proc. do 410 mln zł. Marża brutto w Grupie wyniosła 43,4 proc. i była niższa o 4 p.p., głównie za sprawą braku możliwości skutecznej sprzedaży kolekcji wiosna-lato w cenach pierwszych, w kluczowym dla tego kwartału miesiącu – marcu.  Koszty Grupy ukształtowały się na poziomie 737 mln zł, wobec 641 mln zł rok wcześniej (+15 proc. r/r). Niemniej jednak nie odzwierciedlają szeregu inicjatyw podjętych przez CCC w ciągu ostatnich tygodni, które mają na celu krótko- i długoterminowe obniżenie poziomu kosztów. W pierwszym kwartale CCC odnotowała stratę EBITDA i EBIT, odpowiednio 136 mln zł i 327 mln zł.

Grupa tłumaczy, że ze względu na zmianę kalendarza handlowego mijający kwartał był inny niż w roku ubiegłym. „Styczeń był znacznie głębszy wyprzedażowo, więc sprzedaż odbywała się na niższych marżach. W lutym, czyli znacznie szybciej niż w roku ubiegłym, CCC wprowadziło do sklepów asortyment wiosenny, który pracował już na wyższych marżach. Wyniki całego kwartału są jednak pod ogromnym wpływem marca, w którym zamknięte zostały sklepy stacjonarne, a sprzedaż odbywała się tylko w internecie. Trafiki były nieco mniejsze od początku kwartału, jednak na początku marca spadły już drastycznie, aby 13. dnia miesiąca wyhamować zupełnie” – podała spółka.

Dariusz Miłek, przewodniczący rady nadzorczej CCC podkreślił, że cały zespół jest zdeterminowany, by wyjść z obecnej sytuacji silniejszym i powrócić na ścieżkę realizacji dotychczasowej strategii. - To nie pierwszy nasz kryzys i zawsze CCC wychodziło z nich wzmocnione – mówi założyciel firmy. 

Założenia przyjętej strategii GO.22 wymienia Marcin Czyczerski, prezes zarządu CCC. Opiera się ona na modelu omnichannel, nowej polityce marketingowej, silnej komunikacji online z dużym naciskiem na modowość i szeroką ofertę produktową. - Uruchomiliśmy kampanie m.in. Gino Rossi, esize.me, Lasocki, a klienci dobrze ocenili nową kolekcję. Niemniej jednak po ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemiologicznego w Polsce i zamknięciu sklepów stacjonarnych praktycznie z dnia na dzień zostaliśmy pozbawieni głównego kanału sprzedaży. Dzisiaj priorytetem jest płynność i zabezpieczenie finansowania Grupy. Porozumieliśmy się w tym zakresie z bankami i instytucjami finansującymi, które zgodziły się na odroczenie naszych zobowiązań, teraz rozmawiamy dalej z intencją zmiany warunków finansowania. Planujemy także emisję akcji, z której zamierzamy pozyskać 400-500 mln. Pamiętajmy, że obecnie walczymy także o utrzymanie miejsc pracy. Jednocześnie chcemy być gotowi do wznowienia handlu w sklepach stacjonarnych oraz mieć zabezpieczony odpowiedni towar na sezon AW2020. Obecna sytuacja wymusiła szereg działań restrukturyzacyjnych, które mają skutkować istotnymi oszczędnościami kosztowymi jeszcze przez wiele lat - mówi Marcin Czyczerski.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Polak 02.04.2020

    Taka nasza tradycja...ci co najwięcej mają zawsze najbardziej płaczą...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.