06.05.2020/11:59

MŚP jeszcze nigdy nie były w tak podłych nastrojach. Handel poniżej średniej [INDEKS]

Zaledwie 23,5 pkt. osiągnął w kwietniu tego roku Bibby MSP Index obrazujący nastroje małych i średnich przedsiębiorców w Polsce. To najniższy wynik w całej, dziewięcioletniej historii badania. Największy pesymizm panuje w transporcie i usługach. Niewiele lepiej jest w handlu – indeks pikuje o ponad 30 pp.

W porównaniu z odczytem w marcu 2019 roku Bibby MSP Index odnotował spadek o ponad 30 pkt. – wówczas wynik 54,3 pkt. wskazywał na pewien umiarkowany optymizm przedsiębiorców (zgodnie z metodologią badania wynik powyżej 50 pkt. to zapowiedź poprawy kondycji firm).

Bezpośrednią przyczyną tak dużego tąpnięcia indeksu jest zamrożenie gospodarki – nie tylko w Polsce, ale również u naszych partnerów handlowych – spowodowane epidemią COVID-19.

– Tak źle jeszcze nie było. Spadły sub-indeksy dla każdej badanej branży i w każdym obszarze. Aż 68 proc. badanych spodziewa się w ciągu najbliższych miesięcy spadku zamówień i sprzedaży, a 48 proc. kłopotów z płynnością finansową. Najgorzej swoją sytuację oceniają przedsiębiorcy z branży transportowej, usługowej i handlowej – mówi Jerzy Dąbrowski, prezes Bibby Financial Services, spółki która regularnie prowadzi badanie Bibby MSP Index.

Wyniki Bibby MSP Index w podziale na branże

Wśród badanych MŚP z branży transportowej ani jeden respondent nie wskazał, że spodziewa się wzrostu lub choćby utrzymania sprzedaży na poziomie z poprzednich miesięcy. Skala inwestycji drastycznie zmalała, w zasadzie do zera. 67 proc. badanych z branży zakłada też pogorszenie płynności.

Z kolei najsilniejsze obawy usługodawców wiążą się z drastycznym spadkiem zamówień i znaczącym wzrostem ryzyka pogorszenia płynności. 73 proc. badanych z tej branży deklaruje, że w nadchodzących miesiącach ich wydatki na inwestycje spadną, a 48 proc. zamierza ciąć zatrudnienie.

Handel od początku epidemii realizowany jest głównie w obszarze artykułów spożywczych, drogeryjnych i farmaceutycznych. Nawet jeśli początkowo wydawało się, że Polacy robią zakupy na zapas, a e-commerce ma swój najlepszy czas, przedsiębiorcy i tak twierdzą, że sprzedaż drastycznie spadła. W związku z tym w branży dochodzi do zmniejszania zatrudnienia – 48 proc. badanych twierdzi, że nadchodzących miesiącach będzie zwalniać pracowników. Spadek subindexu dla tej branży wynosi -30,9 pkt. – z 53,8 do 22,9 pkt. Największe skurczenie – również w tym przypadku – notujemy dla zamówień i  sprzedaży.

Firmy produkcyjne również notują spadki, jednak nie tak głębokie, jak w pozostałych branżach. Przede wszystkim, starają się utrzymywać zatrudnienie. Na tle rynku lepiej kształtuje się płynność oraz zakładany poziom zadłużenia. Wartość zamówień spadła znacząco, co wskazuje, że producenci nie pozostają w obecnej sytuacji wolni od obaw dotyczących sprzedaży.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.