30.05.2018/12:49

Na czym skupi się Stokrotka po przejęciu Emperii przez Maxima Grupe?

- Dołączenie do Maxima Grupe, silnej, stabilnej grupy międzynarodowej, z dużym doświadczeniem i znajomością trendów nie tylko z lokalnego rynku litewskiego, ale też trendów europejskich, daje nam ogromne możliwości. Przede wszystkim zwiększymy skalę zakupów, będziemy mieć możliwość bezpośredniego importu i wymiany doświadczeń w ramach struktury grupy - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Dariusz Kalinowski, prezes sieci Stokrotka i Emperia Holdingu.

Przedstawiciel sieci zauważa, że pomimo zmiany właściciela i - co się z tym wiąże - zejścia Emperii z warszawskiej giełdy, plany Stokrotki i wyzwania stojące przed tą siecią w zasadzie się nie zmieniają. Jak podkreśla, Stokrotka wciąż znajduje się na etapie wzrostu organicznego i to właśnie rozwój liczebny sieci jest jednym z największych wyzwań na 2018 r. Stokrotka, dziś licząca ok 431 sklepów (własnych i franczyzowych) w skali pełnych 12 miesięcy chciałaby urosnąć o ponad 100 placówek. Dla porównania, w ubiegłym roku było to 65 sklepów.

Przypomnijmy, że Stokrotka rozwija się w trzech formatach. Podstawowy z nich to supermarket (sklepy z salą sprzedaży o powierzchni przeciętnie 600 mkw.), do tego dochodzi mniejszy format marketowy (250-300 mkw.), dedykowany zarówno do szybkich, jak i do pełnych zakupów. Najnowszym elementem portfolio Stokrotki są natomiast sklepy w formacie convenience (kilkadziesiąt mkw.), początkowo testowane pod szyldem 5Market, a ostatecznie rozwijane jako Stokrotka Express.

- Stokrotka Express jest rozwiązaniem nowym w naszej sieci. Doświadczenia mamy bardzo pozytywne, ale jesteśmy jeszcze na etapie tworzenia tego konceptu. Otworzyliśmy pierwszych kilka sklepów. W najbliższych dniach pojawią się kolejne Stokrotki Express i w tym roku będziemy mieli kilkadziesiąt takich sklepów - deklaruje Kalinowski, zaznaczając, że firma celuje w podobne tempo rozwoju formatu convenience również w kolejnych latach.

Prezes Emperii podkreśla, że do Stokrotki Express będą typowymi sklepami convenience, co oznacza, że będą lokowane blisko miejsca, w którym mieszkają potencjalni klienci lub przy którym przejeżdżają w drodze z pracy do domu. - Te sklepy muszą funkcjonować w miejscach naturalnej obecności klienta, naturalnego traffiku, lub tez po prostu miejsca spędzania czasu - zauważa Kalinowski. Jak dodaje, firma cały czas stara się zrozumieć klienta tego formatu, w związku z czym koncept podlega jeszcze pewnym modyfikacjom, ale jest już gotowy do skalowania.

- Oprócz sklepów własnych, równie ważnym dla nas kierunkiem rozwoju jest franczyza - zauważa Kalinowski, odnosząc się m.in. właśnie do Stokrotki Express. - Otwieramy sklepy franczyzowe, czyli pozwalamy polskim przedsiębiorcom razem z nami rozwijać się i uczestniczyć we wzroście Stokrotki - podkreśla Kalinowski, zdradzając, że spośród ponad 100 sklepów, których otwarcie planowane jest na ten rok (w tym ok. 30 supermarketów i ponad 50 marketów; reszta to sklepy convenience), znaczną część stanowiły będą właśnie sklepy franczyzowe.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • kiop 04.06.2018

    Fachowcy z pisu są zakładnikami solidarności, tak więc zrobili niedziele wolne od handlu. Ma to wzmocnić drobny polski handel, a w istocie doprowadza ich do płaczu

  • kiop 04.06.2018

    Fachowcy z pisu są zakładnikami solidarności, tak więc zrobili niedziele wolne od handlu. Ma to wzmocnić drobny polski handel, a w istocie doprowadza ich do płaczu

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.