08.10.2018/08:00

Piotr i Paweł chce wykupić sklepy franczyzowe za złotówkę [TYLKO U NAS]

Znamy podstawy planu Piotra i Pawła związanego ze sklepami franczyzowymi. Firma przygotowała trzy propozycje, w tym wykup spółek za złotówkę, ale jak komentuje w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl jeden z franczyzobiorców, firmy nie zawsze mają pełną swobodę wyboru.

- Sieć planuje pewnymi metodami przymusu wykup spółek franczyzowych od tych franczyzobiorców, którzy nie chcą iść pod logo Biedronki - tłumaczy franczyzobiorca.

Zdaniem Marka Miętki, prezesa Piotra i Pawła, takie sytuacje nie miały miejsca. - Członek zarządu sieci Piotr i Paweł był obecny na wszystkich spotkaniach z franczyzobiorcami i taka propozycja nie była złożona - zapewnia Marek Miętka. - Franczyzobiorcy nie są zmuszani do przejęcia franczyzy za jakąkolwiek kwotę, tym bardziej przez sieć Biedronka - dodaje. 

Prezes Piotra i Pawła zdradza także rozwiązania, które przedstawiane są franczyzobiorcom. Pierwsze to pozostanie we franczyzie i współpracę z siecią. Druga - sprzedaż udziałów w spółce przez franczyzobiorcę na rzecz Piotra i Pawła. Trzecia - dobrowolne przejście do Biedronki lub do innych sieci. Tu, jak zaznacza prezes, otwarta pozostaje jeszcze kwestia zadłużenia franczyzobiorców wobec Piotra i Pawła.

- Szukamy najlepszych rozwiązań biorąc pod uwagę indywidualne sytuacje franczyzobiorców i ich aspiracje. Chcielibyśmy w jak największym stopniu utrzymać sieć Piotr i Paweł, ale rozważamy różne rozwiązania na zasadach pełnej dobrowolności na warunkach ustalonych z nabywcą i zaakceptowanych przez zarządcę - dodaje.

Franczyzobiorca zwraca jednak uwagę, że firmy chciałyby "przynajmniej zwrotu nakładów własnych". Jak wynika z informacji wiadomoscihandlowe.pl, to od kilkudziesięciu do kilkaset tysięcy złotych, które franczyzobiorcy musieli wyłożyć przy przejmowaniu sklepów od Piotra i Pawła.

- Staramy się pomóc franczyzobiorcom i tym, którzy mają poważne problemy finansowe stworzyć alternatywy. Przypominamy, że sami będąc w restrukturyzacji mamy ograniczone pole manewru i nie możemy rozwiązać wszystkich problemów franczyzobiorców. Tym niemniej – w niektórych przypadkach proponujemy na zasadach pełnej dobrowolności reinkorporację spółek za kwotę 1 zł. Są to przypadki, gdzie franczyzobiorcy sami sobie nie poradzą z sytuacją w jakiej się znaleźli, bazujemy na sygnałach od nich. Chcemy podkreślić, że zgodnie z naszymi zapowiedziami nie mamy zamiaru pozostawić franczyzobiorców samych sobie. Podejmujemy szereg działań np. wspieramy w negocjacjach z właścicielami nieruchomości - mówi Marek Miętka.

Przypomnijmy, problemy franczyzobiorców sieci wynikają m.in. z wysokiego poziomu skomplikowania struktury sieci. Część sklepów Piotra i Pawła zostało sprzedanych chętnym na nie przedsiębiorcom i pracownikom sieci. Franczyzobiorcy nie musieli jednak płacić całej, wielomilionową kwoty za przejmowanej placówkę. 75 proc. wartości transakcji opłacał… sam Piotr i Paweł, poprzez pożyczkę przekazywaną przez jedną ze spółek. Kilka procent rzeczywiście pokrywali natomiast franczyzobiorcy. Docelowo miesięczna rata przekazywana na rzecz Piotra i Pawła, jak tłumaczą franczyzobiorcy w rozmowach z portalem wiadomoscihandlowe.pl, w wielu przypadkach przekraczała zyski z bieżącej działalności sklepów, a według przedsiębiorców Piotr i Paweł nie chciał renegocjować warunków udzielonych pożyczek. Rosły więc długi franczyzobiorców u dostawców, z którymi sklepy mogły handlować niezależnie, ale również wobec magazynu centralnego Piotra i Pawła.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • Jacek 09.10.2018

    "Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarł portal wiadomoscihandlowe.pl, długi franczyzobiorców mogły wynieść nawet do 30 mln złotych względem spółki Piotr i Paweł Detal, która pełniła rolę dystrybutora towarów. Te problemy z płatnościami wpłynęły oczywiście na kondycję samego Piotra i Pawła"
    Nie wobec PIP Detal bo pozyczki organizowała Grupa Piotr i Paweł - na koniec 2017 roku miała w udzielonych pożyczkach - długo i krótko ponad 43 mln zł - czyli proszę sobie odpowiedzieć na pytanie jak by wyglądały zyski tej grupy w latach poprzednich gdyby nie te sprzedaże sklepów - oczywiście teraz winni są franczyzobiory bo podpisali umowy i sobie podobno nie radzą - ale gdyby takich księgowych zysku nie wykazywano to ta spółka upadłaby jeszcze wcześniej.

  • Logos 08.10.2018

    A dlaczego PIP sprzedawał sklepy cały 2017 wiedząc że ma problemy i będzie szukał inwestora A nie przekazywał takiej informacji potencjalnym franczyzobiorcą A bo dlatego że zrobił z nich słupy dla banków zatajając sytuację finansową spółki .chętny kupował A PIP pokazywał w banku jakimi pieniędzmi dysponuje tu mi się wydaje że będzie jeszcze głośno

  • Klient byly 08.10.2018

    Cała ta firma powinna być sprawdzona przez urząd skarbowy i inne instytucje . Kradli i nadal chcą to robić a do tego okradać swoich

  • nobody 08.10.2018

    też bym chciał

  • Jakub 08.10.2018

    Pan Prezes kolejny raz prezentuje tylko to co jest mu wygodne. Spółką Piotr i Paweł Detal wykazywała papierowe zyski tylko i wyłącznie dzięki sprzedaży sklepów do franczyzobiorców - sama działalność operacyjna była nierentowna . Dlaczego wykazywała zyski, ponieważ cena sprzedaży była wygórowana - owszem winą franczyzobiorcy jest to, ze się zgodził n podpisanie takiej umowy - ale obietnice były inne i mówiono im zupełnie coś innego. Sama sieć PiP Detal straty ma ogromne i większość sklepów była niedochodowa i to pociągnęło to sieć na dół. proszę pokazać jaką sprzedaż miał PIP Detal w okresie 9 miesięcy 2016, 2017, 2018, jakie były LFL, jaki był wynik na sprzedaży (bez uwzględnienia sprzedaży sklepów) - wynik operacyjny tej spółki. Długi franczyzobiorców nie były wobec PIP Detal tylko wobec spółki Grupa PiP która posiadała prawo do systemu franczyzowego i finansowała tę działalność - to również ta spółka jest odpowiedzialna za negocjowanie czynszy w sklepach i umowy.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.