20.01.2021/15:16

Pociągi pod specjalnym nadzorem - rząd wyjaśnia, dlaczego w wagonie posiłki serwować można, a w restauracji nie

Z takim pytaniem zwrócił się do prezesa Rady Ministrów poseł Krzysztof Piątkowski (Koalicja Obywatelska). Odpowiedź, jaką otrzymał z Ministerstwa Zdrowia jest (łagodnie rzecz ujmując) mało konkretna.

Poseł złożył interpelacje w sprawie selektywnego zakazu stacjonarnego świadczenia usług gastronomicznych w połowie grudnia. Jego wątpliwości wzbudziło rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w którym rząd zezwolił na kontynuację stacjonarnego świadczenia usług gastronomicznych na miejscu w wagonach restauracyjnych i barowych oraz dostarczania posiłków na miejsce pasażera. Tymczasem od 24 października br. do odwołania w całym kraju posiłki można nabyć jedynie na wynos lub w dostawie. Krzysztof Piątkowski dziwił się w swoim piśmie, dlaczego zakazano spożywania posiłków w dużych lokalach umożliwiających zachowanie kilkumetrowej odległości między stolikami, a pozwolono na ich konsumpcję w ograniczonej przestrzeni wagonów restauracyjnych lub pasażerskich. 

Poseł opozyji poprosił o podanie powodów, które uzasadniają wyłączenie restauracji w pociągach z zakazu świadczenia stacjonarnych usług gastronomicznych. Zapytał też czy w ocenie rządu konsumpcja posiłku przez pasażera w wagonie restauracyjnym bądź spożywanie dania dostarczonego na miejsce w wagonie pasażerskim nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia współpasażerów oraz czy nie niesie ona za sobą większego ryzyka rozprzestrzeniania się epidemii niż spożywanie posiłku w stacjonarnym lokalu gastronomicznym umożliwiającym zachowanie bezpiecznych odległości między gośćmi. 

Rząd w uzasadnieniu swojej decyzji powołał się na dane, ale żadnych konkretów nie podał. Sprawa rozbiła się także o definicję tego, co jest prowiantem własnym. W odpowiedzi na interpelację z dnia 15 stycznia, pod którą podpisał się Waldemar Kraska, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, czytamy, że: „Czas spędzany w wagonie restauracyjnym/barowym w porównaniu do czasu spędzanego w lokalu gastronomicznym jest dużo krótszy oraz może w nim przebywać ograniczona liczba osób. Ponadto, z uwagi na obowiązujące obostrzenia spadła liczba osób przemieszczających się komunikacją zbiorową, zwłaszcza międzymiastową, na trasach, gdzie świadczone są usługi gastronomiczne w pociągach. Z kolei konsumpcja posiłku dostarczonego na miejsce w wagonie jest tożsama z konsumpcją prowiantu własnego, a w tym obszarze nie wprowadzano ograniczeń”. 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także